Czerwiec święci, staroobrzędowcy

Czerwiec, święci

01 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 19 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego męczennika Patryka, biskupa Pruskiego i razem z nim prezbiterów Akacjusza, Menandra i Poliena (około 100).

Godnego ojca mnicha naszego Korneliusza Komelskiego, Wołgowskiego cudotwórcy (1537).

Śmierć świętego dobrze wiernego księcia Jana Uglickiego, w mnichach Ignacjusza, Wołgowskiego (1523).

Godny ojciec mnich Korneliusz pochodził ze znanej bojarskiej rodziny, swoją młodość przeżył na dworze wielkiego księcia moskiewskiego, gdzie nauczał się Świętego Pisma i nauczał się również innych dla duszy, korzystnych ksiąg. W późniejszym okresie prowadził zakonne życie, w różnych monasterach i na koniec osiedlił się lasach Wołogodzka, w porzuconym, zbójeckim namiocie. Mieszkając tutaj, nieraz znosił napady od zbójników, których wtedy w tych stronach było bardzo wielu. Wielu z tych złoczyńców godny Korneliusz w ostateczności nawrócił na drogę pokuty i nawrócenia. W 1501 roku pod jego przewodnictwem został zbudowany monaster, rozpoczęły się budowy nowych cerkwi. Mnich Korneliusz stworzył dla swojego monasteru regułę monastyczną, składające się z 15 rozdziałów, opierających się na fundamencie przekazów wschodnich, rosyjskich świętych. Sprzeciw mnichów na wzgląd na srogie prawo monastyczne zmusiło mnicha Korneliusza do pozostawienia zbudowanego przez niego monasteru. Mnich Korneliusz osiedlił się około 75 kilometrów od Korniliewsko - Komelskiego monasteru, na brzegu jeziora Surskiego. Po jakimś czasie przeciwni mnisi zrozumieli swój błąd, odpokutowali, i zaczęli błagać Korneliusza, aby powrócił do monasteru. Przez długi czas święty Korneliusz nie zgadzał się. Dopiero po modlitwie przy relikwiach godnego mnicha Sergiusza, otrzymawszy objawienie od Boga, zgodził się na powrót, jednak odmówił na zawsze być igumenem monasteru. Godny mnich Korneliusz zajmuje pierwsze i ważniejsze miejsce pośród wielu świętych Wołogodzkiej ziemi. Wielu jego uczni wybudowało monastery i zostało wysławionych jako święci. Święty Korneliusz zmarł w 1537 roku, mając 82 lata.

02 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 20 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego męczennika Faleliusza i razem z nim Aleksandra i Asteriusza (około 284); święty Faleliusz ma dar uleczania różnych chorób.

Odnalezienie czczonych relikwii ojca naszego Aleksego, metropolity Kijewskiego i całej Rusi, Moskiewskiego cudotwórcy (1431).

Za rządów Numeriana (283 - 284) zarządca miasta Egei wysłał żołnierzy w poszukiwaniu chrześcijan. Do niego przyprowadzono Faleliusza, 18-letniego młodego blondyna. Na zapytania zarządcy święty Faleliusz odpowiadał: "Jestem chrześcijaninem, pochodzę z Libanu (Syria). Ojciec mój, imieniem Beruki, był generałem, a matka nazywała się Romilia. Jest u mnie brat, który jest ipodiakonem. Otrzymałem wykształcenie medyczne u lekarza Makariusza. Podczas prześladowań chrześcijan w Libanie byłem przyprowadzony przed zarządcę Tyberiusza, ledwo uwolniłem się od cierpień. Teraz stoję przed sądem, rób ze mną, co tylko chcesz. Pragnę umrzeć za Chrystusa Zbawiciela i Boga mojego, i kładę nadzieję na Jego pomoc znosić wszystkie męki".

Zły zarządca nakazał dwóm katom Aleksandrowi i Asteriuszowi przewiercić golenie męczennikowi, ubrać w wór i powiesić go głową w dół. Jednak kaci, z zamysłu Bożego, wywiercili otwory w drewnie, które powiesili zamiast męczennika. Kiedy zarządca zobaczył, że został oszukany, to nakazał niemiłosiernie bić Aleksandra i Arseniusza, którzy wyznali, że są chrześcijanami i wysławili Boga. Zarządca nakazał odciąć im głowy. Dwukrotnie sam namierzał się wykonać karę - przewiercić golenie świętemu, jednak dar Boga nie pozwalał mu na to, i on w bezsilności nakazał utopić świętego Faleliusza.

Kiedy słudzy donieśli, że wykonali wyrok, nagle, kiedy nie skończyli jeszcze mówić, pojawił się święty Faleliusz w białym odzieniu. Wszyscy przez długi czas stali jak oniemiali, na koniec zarządca powiedział: "Patrzcie, ten czarodziej zaczarował nawet morze". Wtedy jeden z bliskich, czarodziej Urwikian, poradził zarządcy wrzucić męczennika na zjedzenie zwierzętom, jednak ani zła niedźwiedzica, ani głodni lew i lwica nie dotknęli świętego, ale z pokorą przypadli do jego nóg. Widząc, co się dzieje, naród zaczął głośno wyznawać: "Wielki jest Bóg chrześcijan. Boże Faleliusza, zmiłuj się nad nami!". Tłum ludu pojmał Urwikiana i rzucił go na pożarcie zwierzętom, które od razu rozszarpały czarodzieja. Na koniec zarządca nakazał mieczem zabić świętego męczennika. Świadka Chrystusa odprowadzili na miejsce wykonania kary, zwane Egeją, gdzie on pomodlił się do Boga i skłonił głowę pod miecz. Miało to miejsce w 284 roku. Relikwie świętego męczennika Faleliusza znajdują się w świątyni świętego Agafoniusza w Konstantynopolu i dzieją się od nich różne cuda. Święty męczennik Faleliusz jak lekarz, który leczył bez zapłaty, został nazwany przez Cerkiew Bezsrebrennikiem i jest przywoływany w modlitwach nad chorymi, w Sakramencie Oświęcenia Olejem i przy święceniu wody.

03 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 21 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Spotkanie ikony Przenajświętszej Bogorodzicy Władymirskiej (święto ustanowione w 1521 r.).

Świętych równego apostołom wielkiego cara Konstantyna (337) i kochającej Chrystusa matki jego Heleny (327).

Świętego dobrze wierzącego księcia Konstantyna (1129) i dzieci jego: Michała i Teodora (1244), muromskich cudotwórców.

Włodzimierska ikona Bożej Matki, zgodnie z przekazami, została napisana Ewangelistą Łukaszem na desce od stołu, na którym jadł Zbawiciel z Przeczystą Matką i sprawiedliwym Józefem. Boża Matka, widząc ten obraz, powiedziała:

"Od teraz błogosławią Mnie wszystkie narody. Dar Miłości Zrodzonego ode Mnie i Mój niech będzie z tą ikoną".

W 450 roku, przy cesarzu Teodozym Młodszym, ikona została przeniesiona z Jerozolimy do Konstantynopola. W 1131 roku ikona została wysłana na Ruś z Konstantynopola do świętego księcia Mścisława († 1132, wspomnienie 15 kwietnia) i została postawiona w Dziewiczym monasterze Wyszogrodu - starożytnego specyficznego miasta świętej i równej apostołom wielkiej księżny Olgi.

Syn Jerzego Dołgorukiego święty Andrzej I Bogolubski w 1155 roku przeniósł ikonę do Włodzimierza i postawił ją w zbudowanym, znakomitym Soborze Zaśnięcia Matki Bożej. Od tego czasu ikona otrzymała tytuł Włodzimierskiej. W 1395 roku ikonę przeniesiono do Moskwy. Poprzez błogosławieństwo Bożej Matki umocniły się duchowe więzy pomiędzy Bizancjum, a Rusią - przez Kijew, Włodzimierz i Moskwę.

Włodzimierską ikonę Przenajświętszej Bogorodzicy Cerkiew czci kilka razy w roku (21 maja, 23 czerwca, 26 sierpnia). Największe święto przypada jednak na dzień 26 sierpnia, ustanowione na cześć spotkania Włodzimierskiej ikony i wniesienia jej z Włodzimierza do Moskwy. W 1395 roku okrutny wojownik chan Tamerlan (Timur Chromy) kiedy dotarł do miejscowości Riazańskich, zawładnął miastem Jelec i zbliżał się do Moskwy, zbliżył się do brzegu Dona. Wielki książe Wacław Dymitriewicz wyszedł na przeciw z wojskiem do miejscowości Kołomna i zatrzymał się na brzegu Oki. Modlił się on do kapłanów Moskiewskich i do godnego Sergiusza o wybawienie Ojczyzny i napisał list do metropolity Moskiewskiego, kapłana Cypriana (wspomnienie 16 września), aby rozpoczynający się post Zaśnięcia Matki Bożej był poświęcony wzmożonym modlitwom o podanie miłości od Boga i przepełniony serdeczną pokutą. W Włodzimierzu, gdzie znajdowała się wychwalona cudotwórcza ikona, zostało wysłane duchowieństwo. Po odprawieniu liturgii i kanonu w święto Zaśnięcia Przenajświętszej Bogorodzicy duchowieństwo wzięło ikonę i z krzyżową procesją zaniosło ją do Moskwy. Niezliczona liczba ludzi stała na kolanach po obu stronach drogi, modląc się ze słowami:

"Matko Boża, wybaw ziemię Rosyjską!"

W ten sam czas, kiedy mieszkańcy Moskwy spotykali ikonę na "Kuczkowom polie", Tamerlan spał w swoim namiocie. Nagle zobaczył on we śnie wielką górę, z wierzchołka której do niego szli kapłani ze złotymi laskami, a nad nimi w jaśniejących promieniach pojawiła się Czczona Kobieta. Ona nakazała jemu odejść od miejscowości Rosyjskich. Tamerlan zbudził się w wielkim strachu i wypytał swoich doradców o znaczenie snu. Doradcy odpowiedzieli, że jaśniejąca Kobieta jest Matką Bożą i wielką Obrończynią chrześcijan. Wtedy Tamerlan wycofał swoje wojska. Na wspomnienie cudownego wybawienia Rosyjskiej ziemi do Tamerlana na "Kuczkowom polie", gdzie spotykano ikonę, zbudowano monaster Spotkania / Ofiarowania Bogorodzicy, i na dzień 26 sierpnia zostało ustanowione święto w cześć Spotkania Włodzimierskiej ikony Przenajświętszej Bogorodzicy.

Przed Włodzimierską ikoną Matki Bożej miały miejsca ważne wydarzenia dla rosyjskiej cerkiewnej historii: wybrano i postawiono kapłanem Jonasza - Przedstawiciela Autokefalicznej Rosyjskiej Cerkwi (1448 rok), kapłana Hioba - pierwszego Patriarchy Moskiewskiego i całej Rusi (1589 rok).

Historyczne dni 21 maja, 23 czerwca i 26 sierpnia, powiązane z tą świętą ikoną, stały się pamiętliwymi dniami Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi.

Święty imperator Konstantyn (306 - 337), otrzymał od Cerkwi nazwanie Równy Apostołom, a w całej historii został nazwany Wielkim, był synem cezara Konstanjusza Chłora (305 - 306), który zarządzał stronami Galii i Brytanii. Ogromna Rzymska imperia była w ten czas rozdzielona na Zachodnią i Wschodnią, którą zarządzali dwaj imperatorzy, mających swoich przedstawicieli, z których jednym był w Zachodniej imperii ojciec imperatora Konstanego. Święta caryca Helena, matka imperatora Konstantego, była chrześcijanką. Przyszły zarządca całej Rzymskiej imperii - Konstantyn - był wychowywany w cześci do chrześcijańskiej religii. Jego ojciec nie prześladował chrześcijan w zarządzanych przez niego stronach, w ten czas, kiedy w pozostałych stronach Rzymskiej imperii chrześcijanie byli prześladowani ze strony imperatorów Dioklecjana (284 - 305), jego przedstawiciela Maksymiana Galeriusza (305 - 311) - na Wschodzie i imperatora Masymiana Gerkuła (284 - 305) - na Zachodzie. Po śmierci Konstancjusza Chłora, syn jego Konstantyn w 306 roku był ogłoszony przez wojska imperatorem Galii i Brytanii. Pierwszym jego uczynkiem było obwieszczenie we wszystkich zarządzanych przez niego stronach swobody wyznawania chrześcijańskiej wiary. Fanatyk pogaństwa Maksymian Galeriusz na Wschodzie i straszny tyran Maksencjusz na Zachodzie nienawidzili imperatora Konstantyna i myśleli strącić go z tronu i zabić, jednak Konstantyn wyprzedził ich i z wojskiem, z pomocą Bożą, zwyciężył wszystkich swoich przeciwników. Modlił się do Boga o cud, który poda siłę wojsku w wojnie, i Pan objawił jemu na niebie jaśniejący Krzyż z napisem "Tym zwyciężaj". Kiedy Konstantyn stał się pełnoprawnym zarządcą Zachodniej części Rzymskiej imperii wydał w 313 roku edykt Mediolański o swobodzie wyznania chrześcijan, a w 323 roku, kiedy został już jedynym imperatorem nad całą Rzymską imperią, wydał rozkaz wypełniania edyktu na całej wschodniej części imperii. Po trzystu latach prześladowań chrześcijanie po raz pierwszy otrzymali możliwość otwarcie wyznawać swoją wiarę w Chrystusa.

Kiedy Konstantyn porzucił pogaństwo, nie pozostawił imperią starego Rzymu, który był centrum pogaństwa, ale przeniósł swoją stolicę na wschód, do miasta Bizancjum, które zostało nazwane Konstantynopolem. Konstantyn głęboko wierzył, że tylko chrześcijańska religia może połączyć ogromną rożną narodowości Rzymską imperię. We wszelki sposób utrzymywał Cerkiew, przywracał z zesłań wyznawców - chrześcijan, budował cerkwie, opiekował się o duchowieństwo. Głęboko czcił Krzyż Pański, imperator pragnął odnaleźć i sam Ożywiający Krzyż, na którym był ukrzyżowany Pan nasz Jezus Chrystus. W tym celu wysłał on do Jerozolimy swoją matkę - świętą carycę Helenę, dał jej dużo bogactwa. Razem z Jerozolimskim Patriarchą Makarym święta Helena zaczęła poszukiwać Krzyż, i z Zamysłu Bożego Ożywiający Krzyż był cudownie odnaleziony w 326 roku. Znajdując się w Palestynie, święta caryca uczyniła wiele korzyści dla Cerkwi. Nakazała oswobodzić wszystkie miejsca, związane z ziemskim życiem Pana i Jego Przeczystej Matki, od wszelkich śladów pogaństwa, nakazała zbudować w tych symbolicznych miejscach chrześcijańskie cerkwie. Nad pieczarą Grobu Pańskiego sam imperator Konstantyn nakazał zbudować wielką świątynię na sławę Zmartwychwstania Chrystusowego. Święta Helena oddał Ożywiający Krzyż pod ochronę Patriarchowi, część Krzyża wzięła ze sobą, by wręczyć go imperatorowi. Rozdała w Jerozolimie szczodrze miłostynię, pobudowała domy bezdomnym i biednym, gdzie przez pewien czas i sama tam służyła. Święta caryca Helena wróciła do Konstantynopola, gdzie zmarła w 327 roku.

Za swoje wielkie zasługi przed Cerkwią i trudy w odnalezieniu Ożywiającego Krzyża caryca Helena nazywa się też Równą Apostołom.

Spokój chrześcijańskiej Cerkwi został naruszony przez pojawiające się wewnątrz Cerkwi złe emocje i wojny od pojawiających się herezji. Jeszcze na początku działalności imperatora Konstantyna na Zachodzie pojawiła się herezja donatów i nowacjan, którzy wymagali ponownego chrztu od tych chrześcijan, którzy w wyniku prześladowań odeszli od Cerkwi. Ta herezja została odrzucona przez dwa lokalne sobory, i w końcowej fazie została osądzona Mediolańskim Soborem w 316 roku. Jednak, straszną dla Cerkwi, okazała się zrodzona na Wschodzie herezja Ariusza, który miał odwagę odrzucić Boską istotę Syna Bożego i zaczął nauczać o stworzeniu Jezusa Chrystusa. Z rozkazu imperatora, był zwołany Pierwszy Powszechny Sobór w mieście Niceja. 318 biskupów zebrało się na ten Sobór, jego uczestnikami byli biskupi - wyznawcy z czasów prześladowań chrześcijan i wielu innych teologów Cerkwi, pośród których był - kapłan Mikołaj z Myr Licei. Imperator uczestniczył na zebraniach Soboru. Herezja Ariusza została osądzona i ułożono Wyznanie wiary, do którego wniesiono termin "Współistotny Ojcu", na zawsze umocniwszy prawosławnych chrześcijan prawdę o Boskości Jezusa Chrystusa, który przyjął człowieczą naturę dla wykupienia całego człowieczego rodu.

Można dziwić się głębokiemu cerkiewnemu poznaniu i uczuciu świętego Konstantyna, który wydzielił termin "Współistotny", słysząc go w sporach na Soborze, i który zaproponował wnieść go do Wyznania wiary.

Po Nicejskim Soborze równy apostołom Konstantyn kontynuował aktywną działalność na korzyść Cerkwi. Pod koniec swojego życia przyjął święty chrzest, przygotowując się do niego całym swoim życiem. Zmarł święty Konstantyn w dzień Pięćdziesiątnicy w 337 roku i był pogrzebany w cerkwi świętych Apostołów, we wcześniej przygotowanym przez niego grobie.

04 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 22 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego męczennika Bazyliszka (ok. 308).

Święty męczennik Bazyliszek był kuzynem świętego męczennika Teodora z Tyronu (wspomnienie 17 lutego) i zginął z jego braćmi Eutropiuszem i Kleonikiem za czasów prześladowań chrześcijan przez imperatora Maksymiana Galeriusza (305 - 311). Święci męczennicy Kleonik i Eutropiusz byli ukrzyżowani na krzyżach (wspomnienie ich 03 marca), a męczennik Bazyliszek był zesłany do Koman, gdzie był przetrzymywany w celi. Zarządca Agryppa, przybył do miasta Amazja, zaczął tam prześladować chrześcijan. Święty Bazyliszek w celi przygotowywał się do męczeństwa. We śnie objawił się mu Pan, który obiecał mu Swoją pomoc, i przepowiedział jemu męczeńską śmierć w Komanach. Święty Bazyliszek prosił strażników uwolnić go do rodzinnej wsi, aby mógł się pożegnać z bliskimi. Strażnicy uwolnili go, albowiem czcili go za jego święte życie i czynione cuda. Kiedy przyszedł do domu, święty Bazyliszek powiedział bliskim, że widzi się z nimi po raz ostatni, i umocnił ich, aby byli nieskłonni w swojej wierze.

Kiedy Agryppa dowiedział się, że święty Bazyliszek został uwolniony i jest u bliskich, to bardzo się rozgniewał. Nakazał strażników i posłał inne wojska po świętego. Po drodze spotkali oni powracającego świętego Bazyliszka, urzędnik imperatora nałożył na niego ciężkie kajdany, a na nogi nałożył miedziane kalosze z wbitymi w podeszwy gwoździami, i wysłał go ponownie do Koman.

Kiedy doszli do pewnej wsi, w gorący dzień żołnierze zatrzymali się w domu pewnej kobiety Trojany. Weszli do tego domu, by coś zjeść i odpocząć, a świętego męczennika Bazyliszka przywiązali do suchego drzewa. Stojąc z ciężkimi kajdanami pod rozpalonym słońcem, święty modlił się do Boga. Nagle był usłyszany Głos z góry: "Nie bój się, Ja jestem z tobą". Ziemia zatrzęsła się, i ze skały wylało się źródło wody. Urzędnik, żołnierze i Trojana, wystraszeni trzęsieniem ziemi, wybiegli z domu. Porażeni cudem, uwolnili męczennika. Do świętego przychodzili chorzy mieszkańcy wsi i otrzymywali uleczenie za sprawą jego modlitwy.

Kiedy, na koniec, męczennik stanął przed Agryppą, ten nakazał złożyć ofiarę pogańskim bożkom. Męczennik odpowiedział: "Ja każdy czas przynoszę Bogu ofiarę chwały i podziękowania". Świętego poprowadzili do pogańskiej świątyni, gdzie na świętego Bazyliszka nagle zszedł z Nieba ogień, który spalił świątynię, a stojących w nim bożków zniszczył w proch. Wtedy Agryppa w bezsilnym gniewie nakazał odciąć świętemu Bazyliszkowi głowę, a jego ciało wrzucić do rzeki. Śmierć męczennika miała miejsce w 308 roku. Chrześcijanie jednak wykupili święte relikwie męczennika i nocą tajno pogrzebali jego ciało. Za jakiś czas na tym miejscu została wybudowana Cerkiew w imię świętego męczennika Bazyliszka, do której przeniesiono jego relikwie. Za modlitwą świętego męczennika działy się przeróżne cuda. Kapłanowi Janowi Chryzostomowi (wspomnienie 13 listopada) przed jego śmiercią, która miała miejsce w Komanach, pojawił się we śnie męczennik Bazyliszek, który powiedział: "Jutro będziemy razem". O trudach świętego męczennika Bazyliszka powiedział światu świadek jego cierpień, święty Eusegniusz (wspomnienie 05 sierpnia).

05 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 23 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnego ojca naszego i wyznawcy Michała, biskupa Syndaskiego (821).

Odnalezienie czczonych relikwii wo świętych ojca naszego Leocjusza, biskupa Rostowskiego, cudotwórcy (1164).

Kapłan Leoncjusz pierwszy biskup Rostowa Wielkiego. Wiele trudził się dla Boga, głosił chrześcijaństwo poganom. W 1073 r. został zabity za sprawą pogańskich czarowników. W 1164 r. przy budowie nowej świątyni, na miejscu jego pogrzebania, były odnalezione jego relikwie, od których działy się cuda.

06 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 24 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnego ojca naszego Symeona słupnika, który przebywał na Dziwnej Górze, cudotwórcy (596).

Zabicie świętego godnego męczennika Nicetasa słupnika, pieriesławskiego cudotwórcy (z różnych danych 1186, 1189 lub 1193).

Godny Nicetas był celnikiem, t.j. poborcą podatków w Pieriejasławlu - Zaleskim, charakteryzował się przede wszystkim brakiem współczucia do innych i pragnął bogactwa. Boska dobroć przywołała go do pokuty: pozostawił on bogactwo, dom, rodzinę i uciekł do pobliskiego monasteru w imię świętego wielkiego męczennika Nicetasa. Nałożył na siebie ciężkie żelazne kajdany i kamienną czapkę, osiedlił się na kamiennej wieży (słupie) bez dachu, cierpiąc chłód i żar, deszcz i śnieg. Został zabity w 1186 г. przez swoich kuzynów, którzy za sprawą diabła, podejrzewali jakoby miał on u siebie jakieś drogocenności. Od grobu godnego i jego kajdan otrzymywali uleczenie cierpiący na przeróżne choroby.

07 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 25 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Trzecie odnalezienie czczonej głowy świętego sławnego proroka i Poprzednika, Chrzciciela Pańskiego Jana (ok. 850).

Trzecie odnalezienie czczonej głowy świętego Proroka, Poprzednika i Chrzciciela Pańskiego Jana miało miejsce około 850 roku. Podczas zamieszek w Konstantynopolu, mających związek z zesłaniem kapłana Jana Złotoustego (wspomnienie 13 listopada) głowa świętego Jana Poprzednika Pańskiego została przeniesiona do miasta Emesy (dzisiejsze Hims w Syrii). Stamtąd, w czasach najazdu saracynów była przeniesiona (około 810 - 820 r.) do Koman i tam, w czasach herezji ikonoklastów, była ukryta w ziemi. Kiedy czczenie ikon było przywrócone, patriarchowi Ignacemu (847 - 857) podczas nocnego czuwania było wskazane miejsce, gdzie została ukryta głowa świętego Jana Poprzednika Pańskiego. Kapłan powiedział o tym imperatorowi, który wysłał delegatów do Koman, i tam została po raz trzeci odnaleziona głowa, we wskazanym przez patriarchę miejscu, około 850 roku. W późniejszym czasie głowa ponownie była przeniesiona do Konstantynopola i tam 25 maja została złożona w przy dwornej Cerkwi, część świętej głowy znajduje się na górze Atos.

08 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 26 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego apostoła Karposa, jednego od siedemdzięciu apostołów.

Świętego wielkiego męczennika Jerzego nowego, który zginął od bezbożnego cara Selima Tureckiego (1515).

Odnalezienie czczonych relikwii godnego ojca naszego Makarego, igumena Kalazińskiego, cudotwórcy (1521).

Święty apostoł Karpos (z grona 70 apostołów) - uczeń i współtowarzysz świętego apostoła Pawła. W 2-gim liście do Tymoteusza apostoł wspomina imię Karposa, w domu którego w Trojadzie on zostawił felonion (szata liturgiczna obrządku bizantyjskiego) i księgi ( 2 Tym. 4, 13). Uważał Karposa za człowieka o dobrych uczynkach i posiadającego czysty umysł, apostoł Paweł naznaczył go biskupem Berii Trackiej. Apostoł Karpos głosił Ewangelię na wyspie Kreta. Tutaj też odwiedził go Dioniozy Areopagita (wspomnienie 03 października). W swoich wspomnieniach Dionizy opowiada o cudownym widzeniu apostołowi Karposowi.

Święty apostoł Karpos zmarł w pokoju w Berii (z innych źródeł wynika, że przyjął on śmierć męczeńską za czasów prześladowań przez imperatora Nerona).

09 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 27 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego kapłana i męczennika Teraponta, biskupa Sardesu (III).

Przeniesienie relikwii wo świętych ojców naszych trzech kapłanów: Cypriana, Focjusza i Jonasza, Kijewskich i całej Rusi cudotwórców (1478).

Kapłan i męczennik Terapont, biskup Sardyjski (miasto Sardes (Sardy) znajdowało się w Azji Mniejszej, stronach Lidii), zginął za Chrystusa w III wieku. Wypełniając swoje kapłańskie służenie, święty Terapont uświęcił światłością chrześcijańskiej wiary ochrzcił wielu pogan - hellenistów. Za to został postawiony na sąd przed zarządcę Juliana i bez strachu wyjawił, że jest chrześcijańskim biskupem. Został wrzucony do celi, gdzie przez długi czas był głodzony i nie dawano mu wody, potem oddano go pod straszne męki, jednak męki te nie złamały męstwa i odważnego wyznawania wiary kapłana. W kajdanach świetego doprowadzono do miasta Synaon, we Frycji, stamtąd do Ankary. W tych miastach ponownie go męczono. Następnie przyprowadzono świętego Teraponta na rzekę Astal,rozebranego rozciągnięto w znak Krzyża na ziemi, przywiązano go do czterech kujonów, wbitych w ziemię, i strasznie pobito. Po tych strasznych mękach cierpiętnika Chrystusowego przyprowadzono w strony Satalyjskiej katedry, podporządkowanej Sardyjskiej metropolii, i tutaj po długich mękach kapłan Terapont zakończył swoje męczeńskie życie. Suche dzidy, do których był przywiązany święty, przeniknięte jego krwią, dały korzenie i wyrosły z nich wielkie drzewa, a liście tych drzew podawały ludziom uleczenia od przeróżnych chorób.

10 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 28 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnego ojca naszego Nicetasa, arcybiskupa Chalcedonu (IX).

Śmierć wo świętych ojca naszego Ignacego, biskupa Rostowa, cudotwórcy (1288).

Godny Nicetas wyznawca, biskup Chalcedonu, żył w II połowie VIII wieku. Za swoje bogobojne życie został wybrany na biskupa Chalcedonu. Kapłan Nicetas charakteryzował się miłosierdziem, zawsze pomagał ubogim, w swoim domu przyjmował bezdomnych, dbał o sieroty i wdowy, bronił słabych. Za czasów ikonoklasty Leona Ormianina (813 - 820) kapłan Nicetas odważnie potępiał herezję ikonoklastów i umacniał swoją pastwę, aby z bogobojnością kłaniali się ikonom Chrystusa, Bożej Matki i wybrańców Bożych, znosił wiele cierpień od bezbożnego imperatora i jego перенес много страданий от нечестивого императора и podobnie myślących ikonoklastów, był poddawany mękom i zesłany w dalekie strony. Święty wyznawca Nicetas zmarł na początku IX wieku. Przy relikwiach świętego działy się cuda uleczeń. W kanonie jego święta, napisanym Konstantynopolskim prezbiterem Józefem, wysławia się także brata kapłana Nicetasa - świętego Ignacego.

11 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 29 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnej męczennicy Teodozji dziewicy (307-308).

Śmierć świętego sprawiedliwego Jana, "szaleńca Bożego", Ustiużskiego cudotwórcy (1494).

Święty sprawiedliwy Jan pochodził z Wielkiego Ustiuga. Jego matka, zostając wdową, wstąpiła do monasteru, a małoletniego syna chciała chciała wziąć ze sobą. Jednak młodzieniec, szukając drogi do zbawienia, podjął trud szaleńca Bożego. Zamieszkał przy miastowej soborowej cerkwi Zaśnięcia Przenajświętszej Bogorodzicy. Latem i zimą chodził bosy, ledwie przykryty łachmanami, znosił północne mrozy. Widząc wszędzie grzech i nieprawdę ludzką, potajemnie modlił się do Boga za ludzi: "Przebacz im, Panie, albowiem nie wiedzą, co czynią". Nie przyjmował od nikogo jedzenia, ani odzienia, w głodzie i chłodzie zmarł w wieku 18 lat.

12 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 30 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnego ojca naszego Izaakiusza Dalmatackiego (383).

Godny Jzaakiusz żył w IV wieku, został mnichem i trudził się na pustyni. Z rządów imperatora Walentego (364 - 378), bezbożnego stronnika herezji Ariusza, rozpoczęły się prześladowania prawosławnych, zamykano i niszczono świątynie. Kiedy o tym dowiedział się godny Izaakiusz porzucił pustynię i przyszedł do Konstantynopola, aby pocieszać i umacniać prawosławnych. W ten czas barbarzyńcy - gotowie, żyjący przy Dunaju, napadli na imperium. Zawładnęli oni Frycję i poszli na Konstantynopol. Kiedy imperator Walenty wychodził z wojskiem ze stolicy, godny Izaakiusz, zwrócił się do imperatora i powiedział: "Carze, otwórz świątynie prawosławnym, i wtedy Pan pomorze tobie!". Jednak imperator nie zwracał uwagi na słowa mnicha, i poszedł na walkę. Trzykrotnie powtarzał godny swoją prośbę i proroctwo. Rozgniewany imperator nakazał wrzucić godnego Izaakiusza do głębokiego rowu, porośniętego kłującym cierniem. Na dnie rowu znajdowało się błoto, wyjść z rowu nie było możliwe. Jednak godny z pomocą Bożą pozostał przy życiu, wyszedł z rowu, dogonił imperatora i powiedział: "Ty chciałeś zniszczyć mnie, ale święci Aniołowie wyprowadzili mnie z przepaści. Posłuchaj mnie, otwórz świątynie prawosławnym i przezwyciężysz wrogów swoich. Jeżeli nie posłuchasz mnie, to nie wrócisz żywy, ale zginiesz w ogniu". Imperator dziwił się śmiałości starca i nakazał swoim sługom Saturninowi i Wiktorowi pojmać godnego i trzymać go w niewoli do jego powrotu.

Szybko wypełniły się słowa prorocze świętego. Gotowie zwyciężyli i rozpoczęli prześladowania greckich wojsk. Imperator razem ze swoim generałem - arianinem ukryli się w stodole ze słomą i zostali spaleni przez najeźdźców. Kiedy rozeszła się wiadomość o śmierci imperatora, świętego Izaakiusza uwolniono i traktowano go, jak proroka Bożego. Kiedy na tron został wybrany święty car Teodozjusz Wielki (379 - 395), on za radą Saturnina i Wiktora przywołał do siebie starca, spotkał go z wielką cześcią, prosząc jego o święte modlitwy i wypełnił wszystkie jego prośby: wygnał arian z Konstantynopola i zwrócił prawosławnym świątynie. Godny Izaakiusz chciał powrócić na pustynię, jednak Saturnin i Wiktor wyprosili go, aby tego nie robił, a chronił miasto świętymi modlitwami. Na przedmieściach Konstanynopola zbudowali oni dla świętego dom, gdzie do niego zaczęli zbierać się mnisi. Tak zrodził się monaster, igumenem i duchowym przewodnikiem był święty Izaakiusz. Karmił on także świeckich, bardzo pomagał biednym i cierpiącym. Kiedy stał się głębokim starcem, godny Izaakiusz wyznaczył w miejsce siebie na igumena godnego Dalmata (wspomnienie 03 sierpnia), z imienia którego nazwano i ten monaster. Zmarł godny Izaakiusz w 383 roku, wspomina się go także 22 marca.

13 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 31 MAJA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego męczennika Hermesa (II).

Świętego apostoła Hermesa (I).

Święty apostoł Hermas był biskupem w Filipopolii Frycyjskiej. Święty apostoł Paweł w Liście do Rzymian witał jego (Rz. 16, 14). Głosząc Ewangelię, apostoł Hermas znosił wiele cierpień od pogan, zmarł jednak w pokoju.

14 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 01 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego męczennika Justyna filozofa.

Świętego męczennika Justyna, Justa, Charytona i drużyny ich (166).

Godnego ojca naszego Dionizego Głuszyckiego, cudotwórcy (1437).

Godny Dionizy pochodził z miasta Wołogda. Mając 25 lat został mnichem w monasterze Zbawiciela, zwanym też Kamiennym, gdzie nauczył się srogiego życia od igumena Dionizego "światohorca", wychowawcy atoskich ojców. Po dziesięciu latach przebywania w monasterze, szukając pełnego pustynnego odosobnienia, zbudował on monaster na rzece Suchon, a w ostateczności jeszcze trzy monastery (jeden z nich żeński). Wszystkie zbudowane monastery wysławiały się rygorystycznym wypełnianiem reguł (mnisie nie mieli własności, wszystko należało do zakonu) oraz wysokim wymogiem w trudzeniu się przed Bogiem. Godny Dionizy posiadał dar Boży ikonopisania i tworzenia w drewnianej rzeźbie. Wyposażał on świątynie w przepiękne ikony i pięknie wyposażał je w przedmioty cerkiewne. Zmarł w 1437 r., wychowawszy wielu swoich następców.

15 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 02 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Wo świętych ojca naszego Nicefora, patriarchy Cargrodu (828).

Świętego wielkiego męczennika Jana nowego, zamęczonego w Belgradzie (1330 - 1340).

Kapłan Nicefor Wyznawca urodził się w drugiej połowie VIII wieku. Głęboka wiara i gotowość trudu wyznawania wiary zostały zaszczepione w nim przez jego rodziców, Tedoora i Eudokię. Oni wychowali syna w wierze chrześcijańskiej. Ojciec jego zginął jak wyznawca Prawosławia od imperatora - ikonoklasty Konstantego Kopronima (740 - 775). Matka, podzielająca cierpienia swojego męża, poszła za nim w wygnaniu, a po jego śmierci wróciła do Konstantynopola i zakończyła życie, zostając mniszką. Święty Nicefor otrzymał również bardzo dobre świeckie wykształcenie, jednak najbardziej nauczył się Świętego Pisma i czytał uduchowione księgi.

Za czasów Leona / Lwa IV (775 - 780) święty Nicefor otrzymał tytuł doradcy carskiego. Znajdując się na carskim dworze, kontynuował on ascetyczne, przepełnione dobrocią życie, twardo chronił czystość Prawosławnej wiary i gorliwie bronił czczenie świętych ikon. Po śmierci Leona IV, za rządów Konstantyna VI (780 - 797) i jego matki świętej Ireny, w 787 roku w Nicei zwołano VII Powszechny Sobór, który osądził herezję ikonoklastów. Znając wyśmienicie Święte Pismo, święty Nicefor wystąpił na Soborze w imieniu imperatora w obronie Prawosławia, w czym okazał wielką pomoc świętym ojcom Soboru.

Po Soborze kapłan Nicefor przez wiele lat przebywał na dworze carskim, jednak puste życie świata, smuciło świętego. Zostawił on pracę na dworze i zamieszkał w odosobnieniu, przy Bosforze, prowadząc życie w trudzeniu się przed Bogiem, milczeniu, poście i modlitwie. Święty Nicefor zbudował cerkiew, zbudował też monaster i prowadził ascetyczne życie mnicha, nie będąc jeszcze mnichem.

Za rządów imperatora Nicefora I (802 - 811), po śmierci świętego Patriarchy Tarasjusza (784 - 806), święty Nicefor został wybrany na jego miejsce, został mnichem i przyjął na siebie święcenia kapłańskie i wstąpił na Patriarszy tron 12 kwietnia 806 roku, w dzień świętej Paschy.

Za rządów imperatora Leona / Lwa V Ormianina (813 - 820), zwolenniku herezji ikonoklastów, dla Cerkwi ponownie rozpoczęły się czasu smutku i prześladowań. Imperator nie mógł od razu rozpocząć otwarcie prześladowań na Prawosłąwie, albowiem herezja ikonoklastów została osądzona na VII Powszechnym Soborze. Święty Patriarcha kontynuował służbę w Wielkiej cerkwi, ze śmiałością umacniał naród, aby chronił on Prawosławną wiarę, prowadził też on nieustanną walkę w herezją. Imperator zaczął przywracać z wygnań heretyckich biskupów i ministrantów, odłączonych od Cerkwi przez VII Powszechny Sobór. Zwołał heretycki Sobór, składający się właśnie z przywróconych heretyków, i zapragnął by na Soborze wziął udział Patriarcha, który będzie uczestnikiem sporów z heretykami. Patriarcha odmówił uczestnictwa w Soborze z heretykami, albowiem nauka heretyków ikonoklastów została oddana pod anatemę VII Powszechnym Soborem. We wszelki sposób Patriarcha starał się, aby wykazać błąd w herezji imperatora i jego zwolenników, bez bojaźni wyjaśniał ludowi naukę o czczeniu świętych ikon, napisał przestrogę do carycy i zarządcy Eutychianowi, bliższemu urzędnikowi imperatora, dokładając prorocze słowa o szybkiej zgubie heretyków od "karającej ręki Pańskiej". Wtedy heretycki sobór odłączył od Cerkwi świętego Patriarchę Nicefora i poprzedników - błogosławionych umarłych Patriarchów Tarasjusza i Hermana. Święty Nicefor został zesłany najpierw do monasteru w Chrysopolu, a potem - na wyspę Prokonnis na Mramarowym morzu. Po 13 latach uciśnień 02 czerwca 828 roku święty Patriarcha Nicefor umiera w wygnaniu.

13 marca 847 roku relikwie świętego Patriarchy Nicefora, któe przeleżały w ziemi 19 lat, świątecznie były przeniesione do Konstantynopola do soborowej cerkwi Świętej Sofii.

Kapłan Nicefor Nikifor był wybitną postacią cerkwi swoich czasów, "ozdobą epoki i katedry", i wiele służąc Cerwki, pozostawił obszerne duchowe dzieła - dzieła historyczne, dogmatyczne i kanoniczne.

16 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 03 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego męczennika Lucyliana i razem z nim Klaudiusza, Hipacego, Pawła, Dionizego i Pauliny dziewicy (ok. 270 - 275).

Świętego męczennika Lucjana z Tarsu (IV).

Przeniesienie czczonych relikwii świętego wielkiego męczennika dobrze wierzącego królewicza Dymitra, moskiewskiego i całej Rusi cudotwórcy (1606).

Spotkanie cudotwórczego obrazu godnego ojca naszego igumena Dymitra z Priłucy, Wołogodzkiego cudotwórcy.

Lucylian był pogańskim kapłanem przy rzymskim imperatorze Aurelianie (270 - 275). Będąc starcem, zrozumiał kłamstwa pogańskiej religii i całą swoją duszą nawrócił się na wiarę w Chrystusa Zbawiciela i ochrzcił się.

Pod wpływem jego głoszenia wielu pogan zaczęło nawracać się na chrześcijaństwo. Wtedy judejczycy za rozpowszechnianie wiary w ukrzyżowanego przez nich Chrystusa donieśli na Lucyliana zarządcy Nikomedii Sylwanowi. Tamten zaczął zmuszać starca, by ten powrócił na pogaństwo. Za odmowę świętemu Lucylianowi złamano szczękę, bito pałkami i powieszono głową w dół, a potem zamknięto w celi, gdzie on spotkał czterech młodzieńców - wyznawców Chrystusowych - Klaudiusza, Hipacego, Pawła i Dionizego. Święty Lucylian umacniał ich, by twardo stali w obronie wiary, aby nie bali się męk i śmierci. Za jakiś czas wszyscy oni zostali przyprowadzeni przed sąd i wrzuceni do rozpalonego pieca, jednak nagle spadający deszcz ugasił płomienie, a święci pozostali żywi. Zarządca skazał ich na śmierć, odsyłając ich do miasta Bizancjum. Święci młodzieńcy byli ścięci mieczem, a święty męczennik Lucylian gwoźdźmi został przybity do krzyża.

Świadkiem trudów świętych męczenników była święta dziewica Paulina, która poświęciła siebie służbie cierpiącym za wiarę w Chrystusa. Ona donosiła jedzenie więźniom - chrześcijanom, omywała ich оrany, przynosiła lekarstwa i grzebała ciała męczenników. Po śmierci świętego Lucyliana i czterech młodzieńców wróciła do Nikomedii i tam kontynuowała swoje święte służenie. Święta dziewica była pojmana i wrzucona do pieca, jednak mocą Bożą wyszła z tego cało. Wtedy odesłano ją do Bizancjum, gdzie święta została ścięta mieczem.

17 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 04 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Wo świętych ojca naszego Mitrofana, patriarchy Konstantynopola (325 - 326).

Kapłan Mitrofan, Patriarcha Konstantynopolski, żył za czasów świętego Konstantyna Wielkiego (306 - 337). Jego ojciec, Domecjusz, był rodzonym bratem imperatora Proba (276 - 282). Kiedy Domecjusz zrozumiał kłamstwo pogańskiej religii, uwierzył w Chrystusa. Podczas strasznych prześladowań chrześcijan w Rzymie święty Domecjusz, razem z dwoma synami, Probem i Mitrofanem, uciekł do Bizancjum, gdzie zaczął uczyć się wiary u boku biskupa Tytusa (242 - 272), męża świętego życia. Widząc rozpalone pragnienie Domecjusza trudzenia się dla Pana, biskup Tytus naznaczył go na prezbitera. Po śmierci Tytusa na biskupa został naznaczony Domecjusz (272 - 303), a potem - jego synowie, Prob (303 - 315) i w 316 roku - święty Mitrofan.

Pewnego razu do Bizancjum przybył imperator Konstantyn Wielki, który został porażony pięknością i położeniem tego miasta. Tam też spotkał świętego Mitrofana i poznał święte życie i mądrość świętego. Uprosił go i zabrał go do Rzymu. Szybko też Konstantyn Wielki przeniósł stolicę Rzymu do Bizancjum i przeprowadził tam też kapłana Mitrofana. W 325 roku, aby potępić herezję ariańską w Nicei zebrał się I Powszechny Sobór. Konstantyn Wielki wyprosił u świętych ojców Soboru dla kapłana Mitrofana tytułu Patriarchy. W takie właśnie sposób, kapłan został pierwszym Patriarchą Konstantynopola. Sam kapłan Mitrofan, głęboki starzec, nie mógł uczestniczyć na Soborze, a wysłał w swoje miejsce wikariusza ("chorebiskupa") Aleksandra. Po zakończeniu Soboru imperator razem ze świętymi ojcami Soboru odwiedził chorego Patriarchę. Za prośbą imperatora kapłan wskazał na godnego siebie następcę - biskupa Aleksandra, prorokując, że po Aleksandrze na patriarszy tron zasiądzie Paweł (w tamten czas jeszcze psalmista), a Patriarchowi Aleksandryjskiemu Aleksandrowi przepowiedział, że jego następcą będzie arcydiakon Atanazy.

Kapłan Mitrofan zmarł w pokoju w 326 roku, mając 117 lat. Jego relikwie spoczywają w Konstantynopolu, w świątyni, zbudowanej na jego cześć.

18 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 05 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego kapłana i męczennika Dorofeusza, biskupa z Tyru (ok. 362).

Zabicie błogosławionego Igora Olgowicza, księcia Czernigowskiego i Kijewskiego (1147).

Wielki książe Igor Olgowicz w 1146 r. został kijewskim księciem. Pochodził z buntowniczego rodu księcia czernihowskiego Olega. Jego brat - Wsiewołod odbił od potomków Monomacha tron kijowski i przed śmiercią przekazał go Igorowi. Kijowianie, wierni poprzednim władcom, w tajemnicy zaproponowali objęcie tronu wnukowi Monomacha Izjasławowi. Doszło do walki zbrojnej, podczas której po stronie Izjasława opowiedzieli się bojarzy kijowscy. Pomogli oni nie tylko doszczętnie rozbić wojska księcia Igora, ale też schwytać jego samego. Został uwolniony, w styczniu 1147 r. i zaraz został mnichem, prowadząc potem swoje życie w serdecznej modlitwie i pokucie. Jednak brat Igora Światosław ponownie wystąpił przeciwko Izjasławowi. Wtedy rozwścieczeni żołnierze pojmali księcia, zamordowali go, a nagie ciało ciągnęli po ulicach miasta. Miało to miejsce 19 września 1147 r. Śmierć niewinnego cierpiętnika była objawiona groźnymi cudami. W cerkwi, gdzie było przyniesione jego ciało, same przez siebie zapaliły się świece. Podczas pogrzebu rozległa się burza, rozległ się grzmot, aż trzęsła się ziemia, a nad cerkwią pojawił się słup z ognia.

19 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 06 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnego ojca naszego Hilariona nowego, igumena monasteru Dalmatskiego (845).

Godnego ojca naszego Wisariona (IV - V).

Godny Wisarion, cudotwórca Egipski, z pochodzenia egipcjanin, jeszcze za młodu ochrzcił się i prowadził ascetyczne życie, starając się uchronić podany mu przy Chrzcie dar. Pragnąc bliżej poznać mnisze życie, wybrał się na pielgrzymkę po świętych miejscach, był w Jerozolimie, odwiedził godnego Gerasyma (wspomnienie 04 marca) w Jordańskiej pustyni, widział i innych pustynników, uczył się od nich reguł mniszego życia. Po powrocie został mnichem i został uczniem godnego Izydora Pelusiota (wspomnienie 04 lutego). Święty Wisarion narzucił na siebie obowiązek milczenia, jadł jeden raz na tydzień, a czasami przebywał bez picia i wody przez 40 dni. Był taki przypadek, kiedy godny, oddawszy się modlitwie, stał nieskłonnie przez 40 dni i 40 nocy bez jedzenia i snu. Od Boga godny Wisarion otrzymał dar czynienia cudów: kiedy jego uczniowi podczas drogi bardzo zechciało się pić, on osłodził gorzką wodę; za jego modlitwą Pan zesłał na ziemię deszcz, mógł on - tak jak po suchych miejscach, przechodzić rzeki; jednym słowem wypędzał biesów, robił to jednak potajemnie, uciekając od sławy. Pokora i cichość jego były tak wielkie, że kiedy pewien kapłan nakazał jednemu z mieszkańców skitu, który wpadł w grzech, wyjść ze świątyni, razem z nim wyszedł też i godny Wisarion ze słowami : "i ja jestem grzeszny". Godny Wisarion spał tylko na stojąco lub w pozycji siedzącej. Większą cześć życia święty spędził pod otwartym niebem w modlitewnym odosobnieniu. W pokoju odszedł do Pana, osiągnąwszy głęboką starość.

20 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 07 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego kapłana i męczennika Teodota z Ankary (303).

Święty męczennik Teodot żył w Ankarze Galacyjskiej w III wieku. Charakteryzował się dobrocią i wrażliwością na ludzi. Za czasów prześladowań przez cara Dioklecjana (284 - 305) pomagał chrześcijanom we wszystkich, co było potrzebne i dawał im schronienie w swoim domu, gdzie potajemnie były odprawiane nabożeństwa. Święty Teodot odwiedzał chrześcijan - uwięzionych w celach, płacił za nich wykup, z bogobojnością grzebał ciała męczenników, wyrzucanych na zjedzenie zwierzętom. Jednego razu wyciągnął on z wody i pogrzebał ciała siedmiu świętych dziewic, utopionych w morzu (wspomnienie 18 maja). Doniesiono o tym zarządcy. Odmówiwszy przynieść ofiarę bożkom i potępiwszy pogańskie błądzenie, święty Teodot wyznał prawdziwą wiarę w Chrystusa, i za to był poddany strasznych mękom i i na koniec ścięto mu mieczem głowę (+ 303). Ciało świętego męczennika chcieli spalić, jednak burza zniweczyła ich plany, oddano więc ciało na chrześcijańskie pogrzebanie.

21 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 08 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego wielkiego męczennika Teodora Stratelatesa (319).

Odnalezienie relikwii świętych dobrze wierzących książąt Bazylego i Konstantyna, Jarosławskich cudotwórców (XIII).

Święci dobrze wierzący książęta Bazyli i Konstantyn - synowie jarosławskiego księcia Wsiewołoda, który zginął w walce z tatarami w 1238 r. Pierwszym po ojcu rządził starszy z braci - Bazyli. Miał w sobie strach Boży, nie mieszał się w spory książąt, odbudowywał zniszczone świątynie na jarosławskiej ziemi. Zmarł, mając 20 lat. Na jego tron wstąpił młodszy brat Konstantyn, który zginął w walce w 1257 r., broniąc rodzinne miasto od najazdu tatarów. Po 250 latach po ich pogrzebie, ciała dobrze wierzących książąt były odnalezione w całości, nie dotknięte czasem i przeniesione do soborowej świątyni Zaśnięcia Przenajświętszej Bogorodzicy w Jarosławiu.

22 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 09 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Wo świętych ojca naszego Cyryla, arcybiskupa Aleksandrii (444).

Śmierć godnego ojca naszego Cyryla, igumena Biało - jezierskiego, cudotwórcy (1427).

Kapłan Cyryl, arcybiskup Aleksandryjski, obrońca Prawosławia i wielki nauczyciel Cerkwi, pochodził ze znanej i bogobojnej chrześcijańskiej rodziny. Zdobył świeckie wykształcenie, m.in. w zakresie filozofii, jednak bardziej wszystkiego dążył do poznania Świętego Pisma i prawd chrześcijańskiej wiary. W młodości święty Cyryl wstąpił do skitu świętego Makarego w górach Nytryjskich, gdzie przebywał przez 6 lat. Patriarcha Aleksandryjski Teofil (385 - 412) poświęcił go na diakona, przyłączył do służby Bogu na ołtarzu, i nakazał mu głosić kazania.

Po śmierci Patriarchy Teofila święty Cyryl został jednogłośnie wybrany na patriarszy tron Aleksandryjskiej Cerkwi i rozpoczął walkę z rozpowszechniającą się herezją Nowacjana, który nauczał, że chrześcijanie, którzy odeszli od Cerkwi podczas prześladowań, nie mogą być ponownie do niej przyjęci.

Kapłan Cyryl, widząc bezsens i brak rezultatów nauk heretyckich, wystarał się, aby wygnać ich z Aleksandrii. Bardziej niebezpiecznymi byli wtedy dla Cerkwi judejczycy, niejednokrotnie rozpalający bunty wśród narodu i cechujący się zwierzęcymi zabójstwami chrześcijan. Kapłanowi trzeba byo bardzo długo walczyć z nimi. Aby zakończyć walkę z pozostałościami pogaństwa, kapłan wygnał biesów ze starej pogańskiej świątyni i wybudował na tym miejscu chrześcijańską świątynię. Do niej zostały przeniesione relikwie świętych bezsrebrenników Cyra i Jana. Jeszcze większa walka czekała na kapłana z rodzącą się herezją nestoriańską.

Nestorian, prezbiter Aleksandryjskiej Cerkwi, w 428 roku był wybrany na Konstantynopolską katedrę i otrzymał możliwość szeroko rozpowszechniać swoje heretyckie nauki, ukierunkowane przeciwko dogmatom o nie zjednoczeniu / nie połączeniu się dwóch natur w Postaci Pana Jezusa Chrystusa. Nestorian nazywał Matkę Bożą nie Bogorodzicą, a Chrystorodzicą, rozumiejąc, że ona urodziła nie Boga, a człowieka Chrystusa. Święty Patriarcha Cyryl niejednokrotnie pisał do Nestorian i wyjaśniał jego błędy, herezje, jednak tamten kontynuował swój upór w herezji. Wtedy kapłan wysłał Cerkwi Konstantynopolskiej listy przeciw nestorianom, a do świętego dobrze wierzącego cara Teodozjusza Młodszego (408 - 450) - dwa traktaty z potępieniem herezji. Kapłan Cyryl pisał też i do innych Cerkwi - papieżowi Celestynowi i innym Patriarchom, a także mnichom niektórych monasterów, uprzedzając o zrodzeniu się niebezpiecznej herezji.

Nestorian rozpoczął otwarte prześladowanie na prawosławnych. W jego obecności, jeden z jego zwolenników, biskup Dorofeusz, z cerkiewnej katedry ogłosił anatemę na tych, kto nazywa Przenajświętszą Dziewicę Maryję Bogorodzicą

Nestoriusz nienawidził kapłana Cyryla i w swoich donosach pisał wszelkie kłamstwa na niego, nazywając go heretykiem. Kapłan, wszelkimi siłami, kontynuował obronę Prawosławia. Sytuacja tak się zaostrzyła, że pojawiła się konieczność zwołania Powszechnego Soboru, który miał miejsce w 431 roku w mieście Efez. Na Sobór przybyło 200 biskupów od całej Chrześcijańskiej Cerkwi. Nestoriusz, oczekując na przybycie biskupa Antiochijskiego Jana i innych syryjskich biskupów, nie zgadzał się na otwarcie Soboru. Jednak ojcowie Soboru rozpoczęli posiedzenie. Soborowi przewodniczył Aleksandryjski Patriarcha, kapłan Cyryl. Zapoznawszy się z naukami Nestoriusza, Sobór osądził jego nauki, jak herezję. Nestoriusz nie słuchał Soboru, a biskup Jan, który przybył otworzył bezprawny drugi Sobór i ogłosił kapłana Cyryla heretykiem. Smutek wzrósł. Z nakazu imperatora arcybiskupi Cyryl Aleksandryjski i Memnon z Efezu zostali uwięzieni. Tak samo postąpiono też i z Nestoriuszem.

Szybko jednak kapłani Cyryl i Memnon zostali uwolnieni, a posiedzenie Soboru było kontynuowane. Nestoriusz, nie podporządkował się postanowieniom Soboru, został więc pozbawiony swojego tytułu i z nakazu imperatora zesłany na oddalone miejsce do Sasym, na Libijskiej pustyni, gdzie zmarł w strasznych mękach: jego język, mówiący źle na Matkę Bożą, dosięgła kara - w nim (języku) zalęgły się robactwa. Postanowienia Efeskiego Soboru podpisali również biskup Jan Antiochijski i pozostali syryjscy biskupi.

Kapłan Cyryl zarządzał Aleksandryjską Cerkwią przez 32 lata: na koniec jego owocnej służby, Cerkiew została całkowicie oczyszczona z herezji. Z miękkością i ostrożnie kapłan Cyryl podchodził do tych, którzy ze swojej prostoty i nieznajomości pisma wpadali w kłamliwe rozważania. Do jednego starca, który wykazywał się ascetycznym życiem, ale nieprawidłowo myślał o starotestamentowym arcykapłanie Melchizedeku, jak o Synu Bożym, kapłan zwrócił się do niego z prośbą, aby ten pomodlił się do Pana, aby On objawił mu, czy jego myśl jest dobra. Za trzy dni starzec przyszedł do kapłana Cyryla i powiedział, że Pan objawił mu, że Melchizedek był arcykapłanem i zwykłym człowiekiem.

Kapłan Cyryl potrafił przezwyciężyć uprzedzenie do wspominania wielkiego kapłana Jana Złotoustego (+ 407; wspomnienie 13 listopada). Patriarcha Aleksandryjski Teofil, rodzony wujek kapłana, był przeciwnikiem kapłana Jana i przewodniczył na Soborze, który osądził kapłana Cyryla za ten fakt. Kapłan Cyryl z młodych lat znajdował się wśród przeciwników Jana Złotoustego i mimo woli miał wobec niego uprzedzenia. Godny Izydor Pelusiot (+ok.436 - 440; wspomnienie 04 lutego) niejednokrotnie pisał do kapłana Cyryla i prosił jego, aby wpisać imię wielkiego ojca Cerkwi do kalendarza świętych, jednak kapłan Cyryl nie wyrażał na to zgody. Pewnego razy zobaczył on we śnie dziwną świątynię, w której znajdowała się Boża Matka, okrążona Aniołami i świętymi, pośród których stał i kapłan Jan Złotousty. Kiedy kapłan Cyryl chciał zbliżyć się do Przenajświętszej Władczyni i oddać Jej pokłon, kapłan Jan Złotousty nie dopuścił do tego. Matka Boża prosiła Jana przebaczyć świętemu Cyrylowi, który zgrzeszył po swojej niewiedzy. Widząc, że święty Jan przedłuża, Matka Boża powiedziała: "Przebacz mu na wzgląd na Mnie, albowiem on dużo trudził się dla Mojej czci, wysławił Mnie pośród ludzi i nazwał Bogorodzicą". Kapłan Jan odpowiedział: "Za Twoim zastępstwem, Władczyni, przebaczam mu", - i z miłością objął kapłana Cyryla i ucałował go.

Kapłan Cyryl odpokutował za to, że trzymał gniew przeciw wielkiemu wybrańcowi Bożemu. Zwołał wszystkich egipskich biskupów, i odprawił święto w cześć kapłana Jana Złotoustego.

Kapłan Cyryl zmarł w 444 roku, pozostawiając za sobą wiele dzieł. Należy zauważyć jego tłumaczenia: na Ewangelię od Łukasza, od Jana, Listy apostoła Pawła do Koryntian i Hebrajczyków, a także apologię w obronie chrześcijaństwa przeciwko imperatorowi Julianowi Odstępcy (361 - 363). Ogromne znaczenie mają pięć ksiąg przeciw Nestoriuszowi, słowo o Przenajświętszej Trójcy, pod nazwą "Skarb / Bogactwo", napisane przeciwko Ariuszowi i Eunomiuszowi, i dwa dogmatyczne dzieła o Przenajświętszej Trójcy, dokładnie przedstawiające Prawosławne nauczanie o Pochodzeniu Świętego Ducha. Dzieła przeciw antropomorfizmowi napisane przez kapłana Cyrylego dla niektórych egipcjan, którzy przez niewiedzę przedstawiali Boga w człowieczym obrazie. Wśród dzieł kapłana Cyrylego są również i "Kazania", pośród których szczególnie wzruszające i pouczające "Słowo o odejściu duszy", zamieszczone w słowiańskim Psałterzu.

Godny Cyryl, igumen biało - jezierskiego monasteru był synem znanych rodziców, od młodych lat został sierotą. Żył w domu swojego kuzyna - znanego moskiewskiego bojaryna. Po spotkaniu i duchowym kazaniu z godnym Stefanem machriszczskim (wspomnienie jego 14 lipca) został mnichem w moskiewskim Simonowym monasterze. Tutaj wypełniał same ascetyczne posłuszeństwo, nieustannie niosąc za tym surowy post. Godny Sergiusz z Radonieża, odwiedzając Simonowy monaster, zawsze rozmawiał z młodym mnichem Cyrylem, przepowiadając, że z czasem zostanie on wielkim duchowym przewodnikiem / nastawnikiem. Na koniec godny Cyryl został kapłanem, a potem pozostał igumenem Simonowego monasteru. Pewnego razu podczas nocnej modlitwy otrzymał on od Samej Bożej Matki polecenie iść z Moskwy na północ, do dalekiego Białego jeziora, i tam wysławiać imię Chrystusowe. Monaster, który wybudował godny Cyryl w głuchych północnych stronach, stał się zauważalny dla ludzi i był miejscem duchowego uświęcenia. Jego księgozbiór po wielu latach sławił się najbogatszym zbiorem w Rosji świętych ksiąg. Uchroniły się księgi, przepisane ręką i samego Cyryla, a także jego listy do ryskich książąt, natchnione duchem prawdziwej bogobojności i głębokiego nauczania. Zmarł w 1427 r. mając 90 lat.

23 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 10 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego kapłana i męczennika Tymoteusza, biskupa Prus (IV).

Śmierć godnego ojca naszego Aleksandra, który na rzece Kuszta, wołgodski cudotwórca (1439).

Kapłan i męczennik Tymoteusz, biskup miasta Prusy (Bitynia), za czystość i świętość życia otrzymał od Pana dar czynienia cudów. W Prussie nawrócił wielu pogan na wiarę w Chrystusa. Imperator Julian Odstępca (361 - 363), dowiedział się o świętym Tymoteuszu, zamknął go w celi, jednak i tam kapłan kontynuował głoszenie Ewangelii. Julian ponownie zakazał jemu nauczać o Imieniu Jezusa Chrystusa, jednak święty bez bojaźni kontynuował rozpowszechnianie wiary chrześcijańskiej. Wtedy imperator nakazał ściąć głowę świętemu. W ostateczności święte relikwie biskupa były przeniesione do Konstantynopola.

24 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 11 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych apostołów Bartłomieja i Barnaby, jednych od siedemdziesięciu apostołów (I).

Święty apostoł Bartłomiej pochodził z Kany Galilejskiej, był w gronie 12-tu apostołów Chrystusowych. Po Zesłaniu Świętego Ducha w dzień Pięćdziesiątnicy jemu i apostołowi Filipowi (wspomnienie 14 listopada) przypadł los głoszenia Ewangelii w Syrii i Małej Azji. Głosząc Słowo, często rozłączali się i ponownie byli razem. Świętemu apostołowi Filipowi towarzyszyła siostra, dziewica Mariamna. Głosząc w miastach Syrii i Małej Azji znosili wiele cierpień i smutków, ich bito kamieniami, zamykano w celach. W jednej miejscowości spotkali się oni z apostołem Janem Teologiem i razem z nim wybrali się do Frycji. W mieście Hierapol mocą swoich modlitw zniszczyli wielką żmiję, której poganie kłaniali się jak bożkowi. Święci apostołowie Bartłomiej i Filip ze swoją siostrą swoje głoszenie umacniali wieloma cudami.

W Hierapolu mieszkał człowiek, imieniem Stachjusz, ślepy od 40 lat. Kiedy otrzymał uleczenie, to uwierzył w Chrystusa i ochrzcił się. Nowina o tym rozniosła się po całym mieście, i do domu, gdzie mieszkali apostołowie, zebrało się dużo narodu. Chorzy i opętani byli uwalniani od swoich niemocy, wielu się ochrzciło. Zarządca miasta nakazał pojmać głosicieli Słowa Bożego i wrzucić do celi, a dom Stachjusza spalić. Na sądzie pogańscy kapłani wystąpili ze skargą, że obcokrajowcy odwracają naród od kłaniania się ojcowym bożkom. Myśląc, że czarodziejska moc zawarta jest w odzieniu apostołów, zarządca nakazał zerwać ją z nich. Dziewica Dziewica Mariamna była widziana w ich oczach, jak ognista pochodnia, i nikt nie miał śmiałości dotknąć jej. Świętych skazano na ukrzyżowanie. Apostoł Filip był wzniesiony na krzyż, głową w dół. Zaczęło się trzęsienie ziemi, ziemia się rozstąpiła i pożarła zarządce miasta, kapłanów i wielu pogan. Pozostali wystraszyli się i rzucili się zdejmować Apostołów z krzyża. Tak jak apostoł Bartłomiej nie był powieszony wysoko, zdjęli go bardzo szybko. Apostoł Filip zmarł na krzyżu. Wyświęciwszy na biskupa Hierapolu Stachjusza, apostoł Bartłomiej i błogosławiona Mariamna pozostawili te miasto.

Głosząc Słowo Boże, Mariamna poszła do Licaonii, gdzie w pokoju zmarła (jej wspomnienie 17 lutego). Apostoł Bartłomiej wybrał się do Indii, tam przetłumaczył z hebrajskiego na lokalny język Ewangelię od Mateusza i nawrócił wielu pogan. Był on również w Wielkiej Armenii (strona między rzeką Kuroj i rozwidleniami rzek Tygru i Eufratu), gdzie czynił wiele cudów i uleczył od duchów nieczystych córkę cara Polimiusza. W podziękowaniu car wysłał apostołowi dary, jednak ten odmówił ich przyjęcia, mówiąc, że szuka on jedynie zbawienia dusz człowieczych. Wtedy car Polimiusz z carycą, uleczoną królewną i bliskimi przyjęli Chrzest. Za ich przykładem poszli mieszkańcy dziesięciu miast Wielkiej Armenii. Za sprawą intryg kapłanów pogańskich, brat króla Astiages pojmał Apostoła w mieście Albanopolis (dzisiejsze miasto Baku) i ukrzyżował go głową w dół. Jednak święty Bartłomiej z krzyża nie przestawał głosić ludziom dobrą nowinę o Chrystusie Zbawicielu. Wtedy z rozkazu Agiagesa, zerwano z Apostoła skórę i odcięto mu głowę. Wierzący złożyli pozostałości w ołowianą skrzynię i pogrzebali je. Około 508 roku święte relikwie apostoła Bartłomieja przeniesiono do Mezopotamii, do miasta Dare. Kiedy w 574 roku miastem zawładnęli persowie, chrześcijanie wzięli relikwie Apostoła i odprawili się do brzegu Czarnego morza. Ze względu na to, że napadli na nich wrogowie, chrześcijanie byli zmuszeni opuścić skrzynię z relikwiami do morza. Mocą Bożą skrzynia z relikwiami dopłynęła do wyspy Lipar. W IX wieku, po zawładnięciu wyspy przez arabów, święte relikwie były przeniesione do Neopolitańskiego miasta Benewent, a w Х wieku część ich została przeniesiona do Rzymu.

О świętym apostole Bartłomieju wspomina się w żywocie Józefa Pieśniarza (+ 883, wspomnienie 04 kwietnia). Otrzymawszy od jednego człowieka część relikwii apostoła Bartłomieja, godny Józef przyniósł je do swojego domu, niedaleko Konstantynopola i wybudował na tym miejscu w imię Apostoła cerkiew, gdzie złożył część relikwii świętego Bartłomieja. Godny Józef miał pragnienie ułożyć w cześć świętego chwalebne pieśni i serdecznie modlił się do Boga o dar zestawienia takich pieśni. W dzień wspomnienia apostoła Bartłomieja godny Józef zobaczył świętego Bartłomieja na ołtarzu. Ten przywołał Józefa, wziął z ołtarza świętą Ewangelię i położył ją na piersiach Józefa ze słowami: "Niech błogosławi ciebie Pan, pieśni twoje niech osładzają cały świat". Od tego czasu godny Józef rozpoczął pisanie hymnów i kanonów i upiększył nimi nie tylko święto Apostoła, ale również i dni wspomnień wielu innych świętych, ułożył około 300 kanonów. Kapłani Jan Złotousty, Cyryl Aleksandryjski, Epifaniusz Cyprski i niektórzy nauczyciele Cerkwi traktują apostoła Bartłomieja jako jedną twarz z Natanaelem (J. 1, 45 - 51; J. 21, 2).

Święty apostoł Barnaba urodził się na wyspie Cypr, w rodzinie bogatych hebrajczyków i był nazwany Józefem. Wykształcenie on otrzymał w Jerozolimie, wychowywał się razem ze swoim przyjacielem i rówieśnikiem Saulem (przyszłym apostołem Pawłem) u znakomitego w tamten czas Gamaleliusza. Józef był bogobojny, często chodził do świątyni, ascetycznie przestrzegał posty, chronił się od młodzieńczych zabaw. W ten czas Pan nasz Jezus Chrystus rozpoczął głoszenie Słowa narodowi. Kiedy zobaczył Pana i usłyszał Jego Boskie słowa, Józef uwierzył w Niego, jak w Mesjasza, rozpalił się do Niego miłością i poszedł za Nim. Pan wybrał jego w grono 70-ciu uczniów. Józef, wśród uczniów, otrzymał imię Barnaba, co po hebrajsku oznacza "syn pocieszenia". Po Wniebowstąpieniu Pana na Niebo, sprzedał on swoją ziemię, znajdującą się niedaleko od Jerozolimy i przyniósł pieniądze do apostołów, nie pozostawiając sobie niczego (Dz. 4, 36, 37).

Kiedy Saul po swoim nawróceniu przyszedł do Jerozolimy i starał się złączyć z uczniami Chrystusa, to wszyscy bali się go, ponieważ niedawno był on prześladowcą. Barnaba przyszedł z nim do apostołów i opowiedział, jak Pan objawił się Saulowi na drodze do Damasku (Dz. 9,26 - 28).

Z polecenia apostołów święty Barnaba poszedł do Antiochii, aby umacniać wierzących w Chrystusa: "Przybył i zobaczył dar Boży, rozradował się i umacniał wszystkich, aby trzymali się Pana rozpalonym sercem" (Dz. II, 23). Potem apostoł Barnaba poszedł do Taru, a potem przyprowadził apostoła Pawła do Antiochii, gdzie przez rok nauczali w świątyni lud. Tutaj uczniowie po raz pierwszy byli nazwani chrześcijanami. Ze względu na głód w tej stronie, wzięli oni szczodrą miłostynię i powrócili do Jerozolimy. Kiedy car Herod zabił apostoła Jakuba Zebedeusza i żeby dogodzić judejczykom wziął w niewolę apostoła Piotra, święci apostołowie Barnaba i Paweł, wyprowadzeni z celi Aniołem Pańskim, ukryli się w domu ciotki Barnaby, Marii. I jak tylko prześladowania ucichły, powrócili oni do Antiochii, wzięli ze sobą syna Marii Jana, przezwanego Markiem. Za sprawą Ducha Świętego, znajdujący się tam prorocy i nauczyciele wyświęcili ich na kapłanów (Barnabę i Saula) i odprawili ich na głoszenie Słowa Bożego (Dz. 13; 2 - 3). Byli oni w Seleucji, potem popłynęli na Cypr i w mieście Salamina, w judejskich synagogach głosili Słowo Boże. W Pafie spotkali oni czarodzieja, kłamliwego proroka imieniem Wariisus, który urzędował przy prokonsulu Sergiuszu. Pragnąc słyszeć Słowo Boże, prokonsul zaprosił świętych apostołów do siebie. Czarownik starał się odwrócić prokonsula od wiary, jednak apostoł Paweł potępił czarownika i, po jego słowach, ten nagle oślepł. Prokonsul uwierzył w Chrystusa (Dz. 13, 6 - 12). Z Pafy Apostołowie przybyli do Pergii Pamfilijskiej, a potem głosili judejczykom w Antiochii Pisidijskiej i po całej tamtej stronie. Judejczycy zrobili bunt i wygnali Pawła i Barnabę. Apostołowie przyszli do Ikonii, jednak kiedy dowiedzieli się, że judejczycy chcą ich pobić kamieniami, oddalili się do Listry i Derby. Tam apostoł Paweł uleczył człowieka, który nie miał od urodzenia władzy nad nogami. Naród potraktował ich jak bogów Zeusa i Hermesa i chcieli złożyć im ofiary. Apostołowie ledwo odciągnęli ich od tego zamiaru (Dz. 14,8 - 18).

Kiedy pojawiło się pytanie, czy należy nawróconym poganom przyjmować obrzezanie, apostołowie Barnaba i Paweł odprawili się do Jerozolimy. Tam ich z miłością przyjęli apostołowie i prezbiterzy. Głosiciele opowiedzieli, "co Bóg zrobił z nimi i jak On otworzył drzwi wiary poganom" (Dz. 14, 27). Po długim debatowaniu Apostołowie postanowili nie nakładać na pogan żadnego brzemienia, prócz koniecznego - powstrzymywać się od składania ofiar z krwi, nie jedzenia padliny i nie czynienia cudzołóstwa i nie czynienia innym tego, czego nie życzą sobie (Dz. 15, 19 - 20). List był wysłany z apostołami Barnabą i Pawłem, i oni ponownie głosili Słowo w Antiochii, a za jakiś czas postanowili odwiedzić miasta, gdzie wcześniej głosili. Apostoł Barnaba pragnął wziąć ze sobą Marka, jednak apostoł Paweł nie chciał, ponieważ wcześniej on odłączył się od nich (pozostawił wiarę). Pojawił się spór, a Apostołowie rozłączyli się. Paweł wziął ze sobą Siłę i wyprawił się do Syriii Cylicji, a Barnaba z Markiem - Na Cypr (Dz. 15, 36 - 41).

Kiedy liczba wiernych rozmnożyła się na Cyprze, apostoł Barnaba odprawił się do Rzymu, gdzie prawdopodobnie, jako pierwszy głosił o Chrystusie.

Apostoł Barnaba stworzył biskupi tron w Mediolanie (Milanie), a po powrocie do Cypru kontynuował głoszenie o Chrystusie Zbawicielu. Wtedy rozgniewani judejczycy zbuntowali pogan przeciwko Apostołowi, wyprowadzili do z miasta, pobili kamieniami, i rozpalili ogień, żeby spalić ciało. Później na to miejsce, przyszedł Marek i wziął nienaruszone ciało Apostoła i pogrzebał w pieczarze, kładąc na piersi, zgodnie z prośbą Apostoła, przepisane jego ręką Ewangelię od Mateusza.

Apostoł Barnaba zmarł około 62 roku, mając 76 lat. Z czasem miejsce pogrzebania Apostoła w pieczarze zostało zapomniane. Jednak cuda, które działy się nie dały zapomnieć o tym miejscu. W 448 roku przy imperatorze Zenonie apostoł Barnaba trzykrotnie objawiał się we śnie arcybiskupowi Cypru Anfymowi i pokazał miejsce pogrzebania swoich relikwii. Kiedy kopano we wskazanym miejscu, chrześcijanie znaleźli nienaruszone ciało Apostoła i leżące na jego piersi świętą Ewangelię. Od tej pory Cypryjska Cerkiew była nazwana apostolską i otrzymała prawo do samoistnego wyboru przewodniczącego. Tak apostoł Barnaba obronił Cypr od przywiązania do przeciwnika IV Powszechnego Soboru, heretyka Piotra, przezwanego Knafejem, który zawładnął patriarszym tronem w Antiochii i domagał się władzy nad Cypryjską Cerkwią.

25 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 12 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnego ojca naszego Onufrego Wielkiego (IV).

Godnego ojca naszego Piotra z Atosu (734).

Żywoty godnego Onufrowego Wielkiego i innych mnichów IV wieku, którzy trudzili się na pustyni Tebaidzkiej w Egipcie (również godnego Tymoteusza Pustynnika, godnych Jana, Andrzeja, Heraklemona, Teofila i innych) zostały spisane w ich czasach przez mnicha monasteru Tebaidzkiego godnego Pafnucego.

Pewnego razu świętemu Onufremu pojawiła się myśl, by pójść w głąb pustyni, aby samemu zobaczyć jak trudzą się ojcowie i usłyszeć od nich, w jaki sposób dążą do zbawienia. Wyszedł więc z monasteru i poszedł na pustynię. Za cztery dni mnich doszedł do pieczary i znalazł w niej ciało niedawno zmarłego starca. Pogrzebał starca i poszedł dalej. Za następne cztery dni ponownie zobaczył pieczarę i po śladach na piasku wiedział, że ktoś w niej mieszka. O zachodzie słońca zobaczył stado bawołów i mężczyznę chodzącego między nimi. Człowiek ten był nagi, jednak pokryty dosłownie odzieniem, długimi włosami. To był godny Tymoteusz pustynnik. Kiedy godny Tymoteusz zobaczył człowieka, pomyślał że widzi zjawę i zaczął się modlić. Święty Pafnucy zapewnił pustynnika, że jest on żywym człowiekiem - chrześcijaninem. Godny Tymoteusz okazał mu gościnność i opowiedział, że na pustyni trudzi się już 30 lat i po raz pierwszy od tego czasu widzi człowieka. W młodości godny Tymoteusz mieszkał w monasterze, jednak doskwierała mu myśl zbawienia w odosobnieniu. Godny Tymoteusz wyszedł z monasteru i mieszkał niedaleko od miasta, jedząc z pracy własnych rąk (był tkaczem). Pewnego razu do niego z zamówieniem przyszła kobieta, z którą on wpadł w grzech cudzołóstwa. Kiedy się opamiętał, co zrobił mnich uciekł daleko na pustynię, gdzie w cierpieniu znosił smutki i choroby i traktował to, jako zasłużoną karę od Boga. Kiedy on przygotowywał się umrzeć z głodu, to w cudowny sposób otrzymał uleczenie.

Od tej pory godny Tymoteusz żył w pokoju, w pełnym odosobnieniu, karmił się owocami palmy daktylowej, pił wodę z bliskiego źródła. Godny Pafnucy prosił starca, by ten pozwolił pozostać mu na pustyni. Ten jednak odpowiedział, że on nie zniesie pokus szatana, który poddawani są pustynnicy, pobłogosławił go i dał mu na drogę daktyle i wodę.

Godny Pafnucy odpoczął w pustynnym monasterze i wybrał się dalej w głąb pustyni. Szedł przez 17 dni. Zapas chleba i wody skończył się i godny Pafnucy dwukrotnie padał od słabości. Umacniał go Anioł. Siedemnastego dnia godny Pafnucy doszedł do pewnej góry i usiadł odpocząć. Tutaj zobaczył on zbliżającego się do niego człowieka, od głowy do nóg pokrytego białymi włosami i opasanego liśćmi w biodrach. Widok starca wystraszył świętego Pafnucego, skoczył więc on i pobiegł na górę. Starzec usiadł u podnóża góry. Kiedy, podniósł głowę, zobaczył on godnego Pafnucego i przywołał go do siebie. To był wielki pustynnik - godny Onufry. Na prośbę świętego Pafnucego opowiedział on o sobie.

Godny Onufry żył w pełnym odosobnieniu na dzikiej pustyni przez 60 lat. W młodości wychowywał się w Betsaidzkim monasterze Eriti. Kiedy dowiedział się on od starców o wielkim trudzie i ascetycznym życiu pustynników, którym Pan posyła przez Aniołów Swoją pomoc, godny Onufry rozpalił się duchem iść za ich śladami. Nocą potajemnie wyszedł z monasteru i zobaczył przed sobą jasną światłość. Święty Onufry wystraszył się i postanowił zawrócić, jednak głos Anioła - stróża kazał mu iść przed siebie. W głębokiej pustyni godny Onufry spotkał pustynnika i pozostał z nim, ucząc się pustynnego życia i zwalczania biesowskich pokus. Kiedy starzec był już pewny, że święty Onufry może przebywać sam, doprowadził świętego Onufrego do wskazanego przez Boga miejsca i pozostawił samego. Każdego roku starzec przychodził do niego i za kilka lat, kiedy przyszedł do godnego Onufrego zmarł.

Na prośbę godnego Pafnucego, godny Onufry opowiedział o swoich trudach na pustyni, i o tym, jak Pan pocieszał go: wokoło pieczary, gdzie on żył, wyrosła daktylowa palma i wylało się źródło czystej wody. Dwanaście gałęzi palmy po kolei rodziły świętemu owoce, i godny nie cierpiał z powodu głodu i pragnienia. Cień od palmy chronił go od południowego żaru. Anioł przynosił świętemu chleb i w każdą sobotę i niedzielę udzielał mu Eucharystii, tak jak i innych pustynników.

Godni rozmawiali do wieczora. Wieczorem między starcami pojawił się biały chleb, i oni zjedli go z wodą. Całą noc stracy czuwali na modlitwie. Po śpiewaniu rannym godny Pafnucy zobaczył, że twarz godnego Onufrego zmieniła się, i bardzo się wystraszył. Święty Onufry powiedział: "Bóg, Miłosierny do wszystkich, wysłał ciebie do mnie, abyś ty oddał moje ciało na pogrzebanie. Dzisiejszego dnia zakończę mój czasowy żywot i odejdę do życia wiecznego, w pokoju wiecznym do Chrystusa mojego". Godny Onufry prosił świętego Pafnucego, aby on opowiedział o nim wszystkim braciom trudzącym się przed Bogiem i wszystkim chrześcijanom na wzgląd na ich zbawienie.

Godny Pafnucy poprosił o błogosławieństwo i zgodę, by pozostać na pustyni, jednak święty Onufry powiedział, że na to nie ma woli Bożej, i nakazał wrócić do monasteru i opowiedzieć wszystkim o życiu Tebaidzkich pustynników. Pobłogosławił godnego Pafnucego, pożegnał się z nim. Święty Onufry ze łzami w oczach długo się modlił, następnie położył się na ziemi i wzniósł swoje ostatnie słowa: "W ręce Twoje, Boże mój, oddaję ducha mojego", - i zmarł.

Godny Pafnucy z płaczem zerwał z siebie podszewkę z ubrań i zawinął w nią ciało wielkiego pustynnika, które umieścił w zagłębieniu dużego kamienia, jak w trumnie, i zasypał je wieloma drobnymi kamieniami. Następnie zaczął się modlić, aby Pan zezwolił mu do końca życia pozostać na miejscu, gdzie trudził się godny Onufry. Jednak nagle pieczara rozpadła się, palma wyschła, a źródło wody zniknęło.

Zrozumiał, że nie ma na to błogosławieństwa, aby pozostać, godny Pafnucy poszedł w dalszą drogę.

Za 4 dni godny Pafnucy doszedł do pieczary, gdzie z nim spotkał się pewien pustynnik, przebywający na pustyni ponad 60 lat. Oprócz dwóch innych starców, z którymi on trudził się razem, ten pustynnik więcej nikogo nie widział. Cały tydzień mnisi przebywali w odosobnieniu na pustyni, a w sobotę i niedzielę spotykali się, by oddawać Bogu cześć w śpiewaniu psalmów. Karmili się oni chlebem, który przynosił im Anioł. Przyszła sobota, pustynnicy zebrali się razem. Zjedli otrzymany chleb od Anioła i całą noc czuwali na modlitwie. Idąc dalej, godny Pafnucy zapytał o imiona starców, jednak oni powiedzieli: "Bóg, znający wszystko, zna też i nasze imiona. Wspominaj nas, abyśmy byli godni zobaczyć przyjaciel przyjaciela w miejscach Bożych, na niebie".

Kontynuując drogę, godny Pafnucy natknął się na oazę, który poraziła go pięknością i ilością owocowych drzew. Z pustyni na spotkanie wyszło do niego czterech mieszkających tam młodzieńców. Młodzieńcy opowiedzieli godnemu Pafnucemu, że w dzieciństwie mieszkali oni w mieście Oksinrich (Górna Bestaida) i razem zdobywali duchowe wykształcenie. Rozpalili się pragnieniem poświęcić swoje życie Bogu. Umówili się, że uciekną na pustynię, młodzieńcy wyszli z miasta i po kilku dniach drogi byli już na pustyni. Spotkał ich tam świecący światłem mąż i przyprowadził do starca - pustynnika. "I już sześć lat, - powiedzieli mieszkańcy, - my mieszkamy na tym miejscu. Starzec nasz żył na tym miejscu rok i zmarł. My żyjemy sami, karmimy się owocami drzew, a woda pochodzi ze żródła". Młodzieńcy przedstawili swoje imiona. Byli to święci Jan, Andrzej, Heraklamon i Teofil. Cały tydzień młodzi pustynnicy trudzili się osobno, a w sobotę i niedzielę przychodzi nad oazę i tam odprawiali nabożeństwo. W te dni pojawiał się Anioł i udzielał im Eucharystii. Nie uciekli oni w głębszą pustynię, widząc godnego Pafnucego, a całą niedzielę modlili się wszyscy razem. W następną sobotę i niedzielę święty Pafnucy razem z młodzieńcami miał godność przyjęcia Eucharystii z rąk Anioła i usłyszeć powiedziane przez Anioła słowa: "Niech będzie wam Jedzeniem Nieprzemijającym, Radością Niekończąca się i Życiem Wiecznym Ciało i Krew Pana Jezusa Chrystusa, Boga naszego".

Godny Pafnucy zapytał Anioła, czy może pozostać do końca dni na pustyni. Anioł odpowiedział, że Bóg dał mu inną drogę - wrócić do Egiptu i powiedzieć wszystkim chrześcijanom o życiu pustynników.

Pożegnawszy się z młodzieńcami, godny Pafnucy za 3 dni doszedł do początków pustyni. Tutaj znajdował się niewielki skit. Bracia przywitali go z miłością. Godny Pafnucy opowiedział o wszystkim, czego dowiedział się o świętych ojcach, których spotkał na pustyni. Bracia szczegółowo zapisali opowieść godnego Pafnucego i rozsyłali opowieść po innych skitach i monasterach. Godny Pafnucy podziękował Bogu, który dał mu godność poznania życia ascetycznych mnichów Betsaidzkiej pustyni i wrócił do swojego monasteru.

26 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 13 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętej męczennicy Akwiliny (293).

Wo świętych ojca naszego Tryfiliusza, biskupa Nikozji(ok. 370).

Śmierć godnego ojca naszego Andronika, igumena monasteru Wszechmiłościwego Zbawiciela, z Moskwy na rzece Jauza (1395).

Święta męczennica Akwilina, urodziła się w fenickim mieście Bibla, zginęła przy imperatorze Dioklecjanie (284 - 305). Rodzice wychowywali ją w chrześcijańskiej wierze. Kiedy dziewczynka miała 12 lat, już namawiała swoje rówieśnice poganki, by nawrócili się do Chrystusa. Jeden ze sług carskiego urzędnika Woluzjan doniósł, że święta Akwilina naucza swoje rówieśnice nie czcić religii ojców. Święta dziewica twardo wyznała przed urzędnikiem swoją wiarę w Chrystusa i powiedziała, że nie wyrzeknie się Jego. Woluzjan próbował na wszelki sposób wpłynąć na decyzję wyznawczyni, ale widząc jej twardość, nakazał poddać ją torturom. Świętą Akwilinę bito po twarzy, a potem rozebrawszy, biczowano ją. Naśmiewając się nad nią, kat pytał: "Gdzie twój Bóg? Niech przyjdzie i zabierze ciebie z moich rąk". Święta odpowiadała: "Pan jest niewidzialnie ze mną, i czym więcej ja cierpię, tym więcej podaje On mi siły i zmniejsza moje cierpienia".

Rozpalonymi prętami męczennicy przez uszy przepalano głowę. Święta męczennica upadła martwa. Kat postanowił sprawdzić, czy dziewczynka naprawdę nie żyje, i nakazał wyrzucić jej ciało na zjedzenie psom, za miasto. Nocą świętej Akwilinie pojawił się Anioł, dotknął jej i powiedział: "Wstań i bądź zdrowa. Idź i wskaż na błędy Woluzjana, albowiem jak on sam, tak i jego zamiary nic nie są warte przed Bogiem". Męczennica, oddała chwałę Bogu, podniosła się uleczona, i poszła na dwór urzędnika i stanęła przez Woluzjanem. Kiedy ten zobaczył Akwilinę, wystraszył się i przywołał swoich sług i nakazał pilnować jej do rana. Rankiem wydał wyrok śmierci na świętą Akwilinę, posądzając ją, że jest czarownicą, która nie słucha carskich rozkazów. Kiedy świętą prowadzono na śmierć, ona modliła się i dziękowała Bogu, za to to że może zginąć za Jego Święte Imię. W odpowiedzi na modlitwę był słyszany głos, przywołujący ją do miejsc Niebiańskich, i w ślad za tym męczennica oddała ducha swojego Bogu (+ 293). Kat bał się złamać rozkaz zarządcy, i kiedy ona już nie żyła odciął jej głowę. Chrześcijanie z cześcią pogrzebali ciało męczennicy. Potem jej relikwie były przeniesione do Konstantynopola i złożone w wybudowanej na jej cześć świątyni.

Godny Andronik był jednym z ulubionych uczniów godnego Sergiusza. Jego właśnie metropolita Aleksy prosił u godnego Sergiusza o to, aby zbudować monaster w imię Nie stworzonego rękami ludzkimi obrazu Pana Jezusa Chrystusa (monaster był wybudowany zgodnie z obietnicą, w podziękowaniu Bogu za zbawienie od śmierci od burzy na morzu). Godny Andronik był igumenem przez 34 lata (zmarł w 1395 r.). Z jego braci znani są święci mnisi - ikonopiscy Andrzej Rublew i Daniel Czernyj, którzy trudzili się i zakończyli życie, zostali tez pogrzebani w tym samym Andronikowym monasterze.

27 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 14 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego proroka Elizeusza (IV w. do Narodzenia Chrystusa).

Wo świętych ojca naszego Metodego, patriarchy Konstantyna miasta (847).

Święty prorok Elizeusz żył w IX wieku do Narodzenia Chrystusa, pochodził z rodu miasta Abelmechol, niedaleko Jordanu. Za łaską Pana przywołany do służenia jako prorok, przez Eliasza (wspomnienie 20 lipca).

Kiedy przyszedł czas zabrania świętego proroka Eliasza na Niebo, on powiedział Elizeuszowi: "Proś u mnie, co uczynić tobie, zanim zostanę wzięty / zabrany od ciebie". Elizeusz bez zastanowienia poprosił dla uczynku Bożego o podwójny dar:: "Niechby - proszę - dwie części twego ducha przeszły na mnie!» 10 On zaś odrzekł: «Trudnej rzeczy zażądałeś. Jeżeli mnie ujrzysz, jak wzięty będę od ciebie, spełni się twoje życzenie; jeśli zaś nie [ujrzysz], nie spełni się" (2 Krl. 2, 9 - 10). Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto [zjawił się] wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios. Elizeusz zaś patrzał i wołał: «Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze" (2 Krl.2, 12). I podniósł płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego. Elizeusz otrzymał moc i proroczy dar Eliasza. Jako prorok służył więcej niż 65 lat, mając za sobą sześciu izraelskich królów (od Achaza do Joasza). "Za dni swoich nie lękał się [żadnego] władcy i nikt nie osiągnął nad nim przewagi. " (Syr. 48, 13). Święty prorok czynił wiele cudów. Rozdzielił wody Jordanu, uderzając po nich płaszczem proroka Eliasza; dokonał przemiany wody w słodką do picia w źródle Jerycha; obfitym wyprowadzeniem wody i modlitwą wybawił od zguby stojące w gorejącej pustyni wojsko królów Izraela i Judei; wybawił biedną wdowę od głodowej śmierci cudownym rozmnożeniem oleju w naczyniu. Podająca prorokowi gościnę kobieta - Szumanitka została obdarowana zrodzeniem syna po jego modlitwie, a kiedy dziecko jej zmarło, to prorok go zmartwychwstał. Syryjski generał Naaman był uleczony od trądu, a sługa proroka Gechazi był porażony trądem za to, że zgrzeszył przed prorokiem i w tajemnicy wziął pieniądze od Naamana za uleczenie przez Eliasza, które Eliasz wcześniej odrzucił. Elizeusz przepowiedział izraelskiemu królowi Joaszowi zwycięstwo nad wrogami i mocą swojej modlitwy uczynił wiele innych cudów. Zmarł święty prorok w głębokiej starości w Samarii. "Za życia czynił cuda i przy śmierci jego działy się rzeczy przedziwne." (Syr.48, 15). Za rok po jego śmierci zmarły, wrzucony do pieczary, gdzie spoczywało ciało proroka, zmartwychwstał od dotknięcia się do jego kości. Prorok Elizeusz, tak jak i jego nauczyciel, święty prorok Eliasz, nie pozostawił po sobie ksiąg, jego głoszenie było tylko ustnym. Jezus, syn Syracha, napisał chwalebne słowa obu wielkim prorokom (Syr.48, 1 - 15).

Święty Jan Damasceński napisał kanon w cześć proroka Elizeusza, a w Konstantynopolu wybudowano w jego imię świątynię.

Julian Odstępca (361 - 363) nakazał spalić relikwie proroków Elizeusza, Abdiasza i Jana Chrzciciela, jednak pozostałości świętych relikwii było chronione przez wierzących i część ich została przeniesiona do Aleksandrii.

Kapłan Metody, Patriarcha Konstantynopolski, urodził się w Sycylii, w bogatej rodzinie. Za łaską Bożą, już w młodości, uciekł do monasteru, na wyspę Chios i odnowił ją za swoje pieniądze. Za panowania ikonoborcy Lwa (Leona) Ormianina (813 - 820) święty Metody zajmował wysokie stanowisko przy Patriarsze Niceforze (wspomnienie 2 czerwca). Był wysłany przez patriarchę do Rzymu z listem do papieża i zatrzymał się tam. W ten czas Leon Ormianin zrzucił Nicefora z tronu i postawił na jego miejsce heretyka, ikonoklastę Teodota, zwanego Kasseter (815 - 822). Po śmierci Leona Ormianina święty Metody powrócił i jako prezbiter walczył z ikonoklazmem. Imperator Michał II Amoryjczyk, zwany Pellos, bełkoczący (820 - 829) na początku był miłościwy i oswobodził wielu chrześcijan, zamkniętych w celi za czczenie ikon, jednak w późniejszym okresie swojego panowania zaczął prześladować Prawosławnych. Święty Metody był zamknięty w celi w Akrecie. Po śmierci Michała II Amoryjczyka na tron wstąpił jego syn Teofil (829 - 842), również ikonoklasty. Mając wykształcenie, w przeciwieństwie do swojego ojca, on uwolnił świętego Metodego, traktując go jak wykształconego człowieka nie tylko w spawach cerkiewnych ale również i świeckich. Uwolniony, święty Metody, ponownie zaczął walczyć z ikonoklazmem; cesarz przez pewien czas milczał.

Święty ojciec nasz Metody, patriarcha Konstantyna miasta (847).

Po nieudanej walce z arabami Teofil zwrócił swój gniew na świętego Metodego, mówiąc, że Bóg pokarał jego za to, że on zbliżył do siebie "pokłonnika bożkom" (tak bezbożnicy nazywali czcicieli świętych ikon). Święty Metody powiedział, że Pan pogniewał się na niego za to, że on bezcześci święte ikony. Święty został oddany pod tortury, z ogromną siłą bito go po twarzy, tak że złamano mu szczękę, a na twarzy zrobiła się ogromna blizna. Święty Metody był zesłany na wyspę Antygon i razem z innymi złoczyńcami był zamknięty w głębokiej pieczarze. W ciemnej pieczarze, gdzie nie dochodziło słońce święty Metody przebywał 7 lat, aż do śmierci cesarza Teofila.

W ten czas, zapędzani w niewolę święci mnisi - wyznawcy Teodor i Teofan (wspomnienie 27 grudnia) wysłali świętemu Metodemu pozdrowienia, Metody również odpowiedział im pozdrowieniem.

Po śmierci Teofila na tron wstąpił jego syn Michał III (842 - 867), jednak ze względu na jego niepełnoletni wiek imperium Bizancjum rządziła jego matka, błogosławiona królewna Teodora, czcicielnica ikon.

Królewna starała się zniszczyć herezję ikonoklazmu, nakazała uwolnić wszystkich uwięzionych za czczenie ikon wyznawców. Siedzący na tronie heretyk Annasz był wygnany, a wybrany na jego miejsce święty Metody. W Konstantynopolu zwołano Lokalny Sobór pod przewodnictwem świętego Metodego (842). Sobór przywrócił czczenie ikon i wprowadził corocznie nakaz świętowania zwycięstwa Prawosławia. Napisany świętym Metodym "Czyn Prawosławia" odprawia się w pierwszą niedzielę Wielkiego postu.

Chcąc podważyć autorytet świętego Metodego, miłość i poważanie do niego rządzących, heretycy donieśli na niego, że jakoby nie dochowuje on czystości i pokornej mądrości. Jednak kłamstwa szybko wyszły na jaw, a heretycy zostali za to surowo ukarani. Ostatnie lata życia kapłana było spokojne, on dużo się trudził, mądrze zarządzał Cerkwią i swoimi owcami, odbudowywał zniszczone przez heretyków świątynie, zbierał relikwie świętych, niszczone przez ikonoborców, przeniósł relikwie patriarchy Nicefora z miejsca jego zesłania do Konstantynopola. Kapłan Metody zmarł 846 roku. Święty Metody był duchowo związany z godnym Joanicjuszem (wspomnienie 4 listopada), który przepowiedział jemu tron patriarchy i jego śmierć. Oprócz "Czynu prawosławia" kapłan Metody napisał również prawidła dla nawracających się na wiarę, trzy wersje ślubów, kilkanaście kazań i cerkiewnych pieśni.

28 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 15 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego proroka Amosa (VIII w. do Narodzenia Chrystusa).

Święty prorok Amos, trzeci z mniejszych proroków, żył w VIII wieku do Narodzenia Chrystusa. W tamten czas hebrajski naród był podzielony na dwa królestwa: Judejskie i Izraelskie. W Jerozolimie zarządzał judejski król Ozeasz, a w pozostałych oddzielonych 10 izraelskich pokoleniach - Jeroboam XI, kłaniający się bożkom. W Betel on postawił bożka w postaci złotego cielca, któremu kłaniali się ci, którzy odeszli od Prawdziwego Boga izraelici.

Prorok Amos był Judejczykiem, pochodził ze wsi Tekoa. Prosty i bez wykształcenia, jednak mocny i gorący wiarą i gorliwością w chwale Prawdziwego Boga, był pasterzem wybrany przez Pana na prorocze służenie i posłany w Izraelskie królestwo dla potępienia króla Jeroboama i tych, którzy odeszli od Boga - izraelitów. Prorok przepowiadał wielkie nieszczęścia, pod które miało wpadać Królestwo Izraelitów i otaczające je pogańskie narody za swoją bezbożność. Za swoje nakazywanie prorok Amos niejednokrotnie znosił męki i wygnania. Ponownie wracał do Betel i, grożąc nieprzemijającymi karami, kontynuował przywoływanie izraelitów do pokuty. Przede wszystkim nienawidził proroka bezbożnik pogańskiej świątyni Amasya. Prorok przepowiedział jemu i całemu jego domowi szybkie zniszczenie i za to został oddany pod tortury. Syn Amasya Ozeasz uderzył świętego w głowę drzewem dębowym i ciężko zranił. Prorok Amos, ledwo żywy, dostał się do swojej rodzinnej wsi i tam zmarł około 783 roku do Narodzenia Chrystusa.

29 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 16 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Wo świętych ojca naszego Tychona, biskupa Amafuzji, cudotwórcy (IV - V).

Kapłan Tychon, biskup Amathus, urodził się w Amathus, na wyspie Cypr. Jego rodzice w chrześcijańskiej wierze, nauczyli go czytania Świętych ksiąg. Uchronił się przekaz, że dar czynienia cudów u święto Tychona objawiał się już w młodzieńczym wieku. Jego ojciec był właścicielem piekarni i wysyłał syna sprzedawać chleb. Święty młodzieniec biednym ludziom rozdawał chleb za darmo. Kiedy o tym dowiedział się jego ojciec bardzo się rozgniewał, jednak syn odpowiedział, że czytał w świętych księgach, że ten "kto podaje Bogu stokrotnie więcej otrzyma". "Ja, - mówił młodzieniec, - podaję Bogu chleb w zamian" i kazał ojcu pójść tam, gdzie ukryte były zapasy ziarna. Ojciec dziwił się temu, jak puste spichlerze, będące wcześniej pustymi, stały się przepełnione ziarnami. Od tamtej pory ojciec nie przeciwstawiał się młodzieńcowi w rozdawaniu chleba biednym za darmo.

Pewien ogrodnik wyrzucił z sadu winogronowego odcięte suche gałązki. Święty Tychon zebrał je i posadził w swoim sadzie i poprosił Pana, aby te gałązki przyjęły się i dały uleczające ludzi owoce. Pan uczynił wg wiary świętego młodzieńca. Gałązki przyjęły się, owoce ich miały charakterystyczny słodki smak i były wykorzystywane za życia świętego i po jego śmierci przy Sakramencie Eucharystii.

Bogobojny młodzieniec był przyjęty na ołtarz na służbę Bogu i wyświęcony na psalmistę, a potem biskup Amathus Memnon wyświęcił jego na diakona. Po śmierci biskupa Memnona święty Tychon za wolą ludu był wybrany na biskupa Amathus. Święceń "chirotonii" udzielił mu kapłan Epifaniusz, biskup Cypru (+ 403; wspomnienie 12 maja).

Kapłan Tychon trudził się nad tym, aby wykorzenić pozostałości pogaństwa na Cyprze, niszczył pogańskie świątynie i krzewił chrześcijańską wiarę. Kapłan był miłościwy, drzwi jego domu były otwarte dla wszystkich, on z miłością słuchał i wypełniał prośby każdego, kto przychodził do niego. Nie bał się gróźb i męk, mężnie i bez strachu wyznawał swoją wiarę przed poganami.

W nabożeństwie kapłanowi Tychonowi wskazuje się, że on przepowiedział czas swojej śmierci, która miała miejsce w 425 roku.

30 CZERWCA (kalendarz gregoriański) 17 CZERWCA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Manuela, Sabla i Izmaela (362).

Święci męczennicy Manuel, Sabel i Izmael, bracia, wywodzili się ze znanego perskiego rodu. Ojciec ich był poganinem, matka - chrześcijanką, ochrzciła swoje dzieci i wychowała je w mocnej wierze w Chrystusa Zbawiciela. Kiedy osiągnęli dorosły wiek, bracia wstąpili do wojska, aby służyć na wojnie. Pośród posłów perskiego króla Alamundara, którzy mięli zawrzeć pokój z cesarzem Julianem Odstępcą (361 - 363) byli właśnie bracia Manuel, Sabel i Izmael. Julian przyjął ich z należytością i okazywał im szacunek. Jednak kiedy bracia odmówili udziału w pogańskiej ceremonii złożenia ofiary bożkom, rozgniewany Julian, łamiąc prawo, zamknął posłów w obcej stronie, w celi, jak przestępców. Na dodatek on powiedział im, że jeżeli oni nie czczą czczonych przez nich bogów, to nie ma możliwości między stronami zawrzeć porozumienia, ani pokoju. Święci bracia odpowiadali, że posłał ich król z krajowym ukazem, a nie zostali posłani po to, by rozsądzać o bogach. Widząc twardość wiary świętych braci, cesarz nakazał oddać ich pod tortury. Świętych męczenników zawieszono, przybijając im ręce i nogi gwoźdźmi do drzewa, w głowy również wbito gwoździe, a pod paznokcie rąk i nóg wpito ostre szpile. W czasie męczeństwa święci żołnierze, jakby nie czując męk, chwalili Boga i modlili się. Na koniec, świętym męczennikom ścięto głowy mieczami. Ciała ich Julian nakazał spalić, jednak nagle zaczęła się trząść ziemia, która rozstąpiła się i przyjęła w swoje łono ciała świętych męczenników. Za dwa dni po serdecznej modlitwie chrześcijan, ziemia oddała ciała świętych braci, od których czuło się "miro" (zapach świętości, kwiatów). Wielu pogan, którzy byli świadkami cudu, uwierzyło w Chrystusa i ochrzciło się. Chrześcijanie z cześcią pogrzebali relikwie świętych męczenników - braci Manuela, Sabela i Izmaela. Miało to miejsce w 362 roku. Od tego czasu relikwie świętych męczenników wychwalały się cudami.

Dowiedziawszy się o zabójstwie swoich posłów i o tym, że przestępca Julian z dużą ilością wojska idzie na przeciw niego, car Alamundar zebrał wojsko i zatrzymał się na granicy swojego kraju. W starciu, w przeważającej mierze, Persowie przezwyciężyli Greków. Julian Odstępca został zabity przez świętego wielkiego męczennika Merkurego.

Za 30 lat bogobojny cesarz Teodozy Wielki (+ 395) wybudował w Konstantynopolu świątynię na cześć świętych męczenników, a kapłan German, Patriarcha Konstantynopolski (wspomnienie 12 maja), będący jeszcze wtedy jeromonachem, napisał na wspomnienie i chwalenie świętym braciom kanon.

Read more →