Lipstopad, święci

01 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 19 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego proroka Joela (800 rok do Narodzenia Chrystusa).

Świętego męczennika Warusa (około 307).

Świętego kapłana i męczennika Sadofa i razem z nim 1280 męczenników, którzy zginęli carze Saworze (342).

Godnego ojca naszego Jana Rylskiego (1238).

Święty prorok Joel (800 rok do Narodzenia Chrystusa).

Święty prorok Joel żył 800 lat przed Narodzeniem Chrystusa. On przepowiedział spustoszenie Jerozolimy. On również prorokował, że na wszelkie ciało będzie wylewać się Święty Duch przez Zbawiciela świata (Jl.2, 28 - 32).

Święty męczennik Warus i siedmiu nauczycieli chrześcijańskich, mieszkało w Egipcie w czasach prześladowań chrześcijan (koniec III - początek IV wieku). Warus był żołnierzem i potajemnym chrześcijaninem. Dawał pomoc wielu prześladowanym i uwięzionym chrześcijanom. Odwiedzając nocą więzienia przynosił więźniom jedzenie, obwiązywał ich rany, umacniał w duchu.

Pewnego razu Warus rozmawiał przez całą noc z rodziną osądzonych na śmierć chrześcijańskich nauczycieli, których przed wykonaniem wyroku bito i głodzono. Rankiem, kiedy osądzonych prowadzono na śmierć, Warus poszedł razem z nimi. Sędzia widząc, odwagę i męstwo Warus nakazał oddać go pod okrutne męki, podczas których męczennik zmarł. Po tym zostali ścięci chrześcijańscy nauczyciele. Było to w 307 roku.

02 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 20 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego wielkiego męczennika Artemiusza (362).

Święty wielki męczennik Artemiusz był jednym z wyróżniających się żołnierzy (generał) za panowania równego apostołom Konstantego Wielkiego (306 - 337, wspomnienie 21 maja), a potem - za rządów jego syna, następcy, Konstanjusza (337 - 361). Artemiusz był wielokrotnie wyróżniany i odznaczany medalami za służbę w wojsku i odwagę, został wyznaczony zarządcą Egiptu. Mając w rękach władzę święty Artemiusz zrobił wiele, by chrześcijaństwo rozpowszechniło się w stronach Egiptu. Cesarza Konstancjusza zmienił na tronie Julian Apostata (361 - 363). Cesarz - odstępca, pragnąc powrotu pogaństwa, zaczął walkę z chrześcijanami, wysyłał na śmierć setki chrześcijan. W Antiochii cesarz nakazał męczyć dwóch biskupów, którzy odmówili wyrzeczenia się od Chrystusowej wiary. W tym też czasie do tego miasta przyszedł Artemiusz i potępił przed ludem cesarza Juliana za pogaństwo. Rozgniewany Apostata oddał świętego pod okrutne męki. Po mękach świętego wrzucono do więzienia. Podczas modlitwy, którą święty wznosił do Pana, jemu pojawił się Sam Chrystus w otoczeniu Aniołów i powiedział:

"Stój mężnie, Artemiuszu! Ja jestem z tobą i uleczę ciebie od wszelkiego bólu i ran, jaki zadali ci kaci, i już przygotowuję tobie wieniec chwały. Albowiem tak jak ty, wyznałeś Mnie przed ludźmi, na ziemi, tak i Ja wyznam ciebie przed Ojcem Moim Niebieskim. I tak, bądź mężny i raduj się - ty będziesz ze Mną w Moim Królestwie".

Słysząc te słowa od Samego Pana, wielki męczennik ucieszył się i gorąco zaczął dziękować i wychwalać Boga.

Na następny dzień Julian zaczął zmuszać świętego Artemiusza, by ten złożył ofiarę bożkom. Święty Artemiusz stanowczo odmówił, po czym cesarz skazał go na okrutne tortury. Jednak wszystkie męki święty Artemiusz znosił bez żadnego cierpienia. Święty przepowiedział Julianowi, że on szybko otrzyma sprawiedliwą zapłatę za swoje zło, które czyni chrześcijanom. Cesarz ponownie rozjuszył się i wymyślał przeróżne tortury dla świętego, jednak one nie złamały woli wielkiego męczennika. Na koniec święty Artemiusz został ścięty mieczem (+ 362).

Jego pozostałości zostały pogrzebane przez chrześcijan. Po śmierci świętego wielkiego męczennika Artemiusza spełniło się proroctwo dotyczące Juliana Apostaty.

Julian wraz ze swoim wojskiem poszedł na wojnę z Persami. Niedaleko perskiego miasta Ktezifona spotkał tam starca Persa. Starzec ten obiecał pomóc Julianowi, jednak jego obietnica była kłamstwem. Wojsko Juliana zostało zaprowadzone na Karmanitską pustynię, w niedostępne miejsca, gdzie nie było ani wody, ani jedzenia. Dotknięci głodem i pragnieniem grecko - rzymskie wojsko Juliana było zmuszone do walki ze świeżym, wzmocnionym wojskiem Persów.

Boska kara dotknęła tutaj i samego cesarza Apostatę. Podczas bitwy został on śmiertelnie zraniony niewidzialną bronią i niewidzialną ręką. Julian umierając, wzniósł głos:

"Ty zwyciężyłeś, Galilejczyku!".

Po śmierci cesarza Apostaty relikwie świętego wielkiego męczennika Artemiusza były z cześcią przeniesione z Antiochii do Konstantynopola.

03 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 21 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnego ojca mnicha naszego Hilariona Wielkiego (371 - 372).

Przeniesienie relikwii godnego ojca mnicha naszego Hilariona, biskupa Megleńskiego (1206).

Godny Hilarion Wielki urodził się w 291 roku, w palestyńskiej miejscowości Tabafa, niedaleko od Gazy. Został wysłany do Aleksandrii, by zdobyć tam znakomite wykształcenie. Tam też Hilarion poznał chrześcijan i przyjął święty Chrzest. Kiedy dowiedział się o anielskim życiu godnego Antoniego Wielkiego (wspomnienie 17 stycznia), Hilarion wybrał się do niego, żeby nauczyć się życia godnego przed Bogiem. Szybko Hilarion powrócił też do ojczyzny. Jego rodzice już zmarli. Hilarion rozdał bogactwo kuzynom i biednym i zamieszkał na pustyni, znajdującej się niedaleko od miasta Majuma. Godny mocno walczył z nieczystymi myślami, które zasmucały jego umysł i rozpalały w nim żądze. Zwalczał je przez ciężką pracę, post i modlitwę. Diabeł zastraszał świętego widzeniami i strasznymi obrazami. Podczas modlitwy święty Hilarion słyszał płacz dzieci, rozpacz kobiet, ryki lwów i innych zwierząt. Godny wiedział, że te wszystkie przywidzenia naprowadzają biesy, aby przegnać go z pustelni, jednakże święty przeganiał strach z pomocą serdecznej modlitwy.

Pewnego razu na godnego Hilariona napadli rozbójnicy, i on mocą swoich słów namówił ich do pozostawienia przestępczego życia. Szybko wieść o świętym mnichu rozniosła się po całej Palestynie. Pan podał świętemu Hilarionowi władzę wypędzania nieczystych duchów. Tym darem od Boga święty wyzwolił wielu opętanych. Chorzy przychodzili do niego, by się uleczyć, i godny uleczał choroby bezpłatnie, mówiąc, że daru Bożego nie wolno sprzedawać. Poprzez zapach święty poznawał jaka choroba dotyka danego człowieka. Przychodzili do godnego Hilariona i ci, którzy pragnęli zbawienia swojej duszy i być pod jego przewodnictwem. Z błogosławieństwa godnego po całej Palestynie zaczęły wyrastać monastery. Chodząc z jednego monasteru do drugiego, święty umacniał mnichów w ascetycznych regułach życia. Siedem lat przed śmiercią († 371-372) godny Hilarion zamieszkał na Krecie, gdzie trudził się w osamotnionym miejscu, dopóty Pan nie przywołał go do Siebie.

Przeniesienie relikwii kapłana Hilariona, biskupa Meglińskiego, do bułgarskiego miasta Tyrnow miało miejsce w 1206 roku. Do tego czasu ciało kapłana spoczywało w mieście Meglinie. Kapłan Hilarion otrzymał wspaniałe chrześcijańskie wykształcenie. Mając 18 lat święty pozostawił świat i uciekł do monasteru, gdzie szybko za dobre uczynki i ascetyczne życie na duchownego przewodnika. Dbając o zbawienie powierzonych mu dusz, nieustannie przywoływał mnichów, aby nie tracili cennego czasu, przeznaczonego na zbawienie. Święty Hilarion przede wszystkim wykorzeniał pijaństwo. W 1134 roku został błogosławiony na biskupa Meglińskiego. W ten czas w Bułgarii szerzyła się herezja bogomilska. Heretycy trzymając się kłamliwych nauk, według których dobro i zło są początkiem, z pomiędzy którego wychodzi walka. Kapłan Hilarion z apostolskim zapałem i serdeczną modlitwą zaczął zwalczać herezję. Nieustannie potępiał heretyków, mówiąc:

"Nie jesteście chrześcijanami, albowiem walczycie przeciw Krzyżowi Chrystusa Zbawiciela, nie uznajecie Boga Jedynego, odrzucacie Stary Testament, czczony przez chrześcijan. Prostych ludzi okłamujecie i napełniacie ich gniewem. Nie może być prawdziwej dobroci i bogobojności w tych, kto nie uznaje w sobie grzechu i nie prosi o dar Boży poprzez modlitwę i pokorę. Złe myśli, zawiść, pragnienie chwały, kłamstwa - nie są uczynkami złych rzeczy w człowieku i nie przezwycięża ich się postem. One są owocem egoizmu i dlatego potrzebują, by je wykorzenić duchowych trudów".

Wielu heretyków po pouczaniu kapłana pozostawiło swoje kłamliwe nauki i powróciło w łono Świętej Cerkwi. Tak samo nieskłonnie i żarliwie kapłan Hilarion walczył z przeniknięciem do Bułgarii herezji ormian - monofizytów, którzy przyznawali w Chrystusie tylko jedna naturę. Kapłan zmarł w 1164 roku.

04 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 22 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego ojca naszego Abercjusza, biskupa Hierapolis, cudotwórcy (około 167).

Świętych siedmiu młodzieńców z Efezu (około 256).

Świętowanie ikony Kazańskiej Przenajświętszej Władczyni naszej Bogorodzicy (1612).

Ikona Przenajświętsza Władczynia Bogorodzica Kazańska (1612).

Świętowanie Przenajświętszej Bogorodzicy zostało ustanowione w cześć Jej ikony, zwanej "Kazańską", zostało ustanowione w podziękowaniu za wybawienie Moskwy i całej Rosji od najazdu Polaków w 1612 roku. Koniec ХVI i początek ХVII stulecia znane były w historii Rosji jako Smutny czas. Strona Rosyjska była atakowana przez polskie wojska, które próbowały zniszczyć prawosławną wiarę, ograbiały i paliły świątynie, miasta i wsie. Fałszywą, kłamliwą drogą udało im się nawet zdobyć Moskwę. Z przywołania świętego patriarchy Ermogena (wspomnienie 12 maja) rosyjski naród stanął w obronie ojczyzny. W obronie do wojska, którym kierował książe Dymitr Michajłowicz Pożarski, był wysłany z Kazani cudotwórczy obraz Przenajświętszej Bogorodzicy.

Wiedząc, że najazd wojsk polskich jest za grzechy, cały naród i wojsko nałożyły na siebie trzydniowy post i z modlitwą zwrócili się do Pana i Jego Przeczystej Matki o pomoc z niebios. Ich modlitwa została usłyszana. Od znajdującego się w niewoli u polaków kapłana Arseniusza (w ostateczności biskupa Sużdalskiego) przyszła wiadomość, że miał widzenie o zmianie sądu Bożego, który zmiłował się nad ludem rosyjskim, i okazał pomoc od Przenajświętszej Dziewicy. Uduchowieni wiadomością rosyjskie wojska 22 października 1612 roku oswobodzili Moskwę od polskich władzy. Świętowanie w cześć Kazańskiej ikony Przenajświętszej Bogorodzicy zostało ustanowione w 1649 roku. I do dnia dzisiejszego ta ikona jest czczona w Prawosławiu.

Święty równy apostołom Abercjusz, biskup Hierapolis, cudotwórca, został wysławiony w II wieku we Frygii. Miasto Hierapolis w tamten czas zamieszkiwali głównie poganie. Kapłan modlił się do Pana o zbawienie ich dusz i nawrócenie do Prawdziwej Światłości. Świętemu Abercjuszowi objawił się Anioł i nakazał rozbić bożki w pogańskiej świątyni. Z gorliwością święty wykonał rozkaz Boga. Kiedy dowiedział się o tym, że poganie chcą go zabić, kapłan przyszedł na miejsce powszechnych zebrań i tam potępił błądzenie pogan. Poganie chcieli pojmać kapłana. W ten czas wśród narodu zaczęło krzyczeć trzech opętanych młodzieńców. Naród wpadł w chaos, kapłan poprzez modlitwę wygnał z nich biesów. Widząc zdrowych młodzieńców mieszkańcy Hierapolis zaczęli prosić kapłana Abercjusza, by nauczył ich wiary w Chrystusa, a potem przyjęli święty Chrzest. Po tym kapłan wyprawił się w sąsiednie miasta i wsie, lecząc chorych i zwiastując o Królestwie Bożym. Z głoszeniem święty obszedł Syrię, Cylicję, Mezopotamię, odwiedził też Rzym i wszędzie nawracał do Chrystusa wielu ludzi. Kapłan Abercjusz za swoje wielkie trudy otrzymał przydomek równy apostołom. Przez wiele lat chronił on Cerkiew od heretyków, umacniał chrześcijan w wierze, nastawiał błądzących na prawdziwą drogę, uleczał chorych i rozpowszechniał chwałę o Chrystusie.

05 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 23 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego apostoła Jakuba, brata Pańskiego (około 63).

Przeniesienie czczonych relikwii świętego sprawiedliwego Jakuba Borowickiego, nowogrodzkiego cudotwórcy (około 1540).

Apostoł Jakub, brat Pański - syn sprawiedliwego Józefa Zaręczyciela (wspomnienie 26 grudnia). Od dziecka Jakub poświęcał się Bogu, dlatego mówiono o nim, że jest nazarejczykiem. Nazarejczycy składali obietnicę chronienia czystości cielesnej, powstrzymywania się od picia wina, nie jedli też mięsnego jedzenia, nie strzygli też włosów. Obietnica nazarejczyka oznaczała życie w czystości i świętości, zgodnie z przekazem przez Samego Pana całemu Izraelowi. Kiedy Zbawiciel zaczął nauczać naród o Królestwie Bożym, święty Jakub uwierzył w Chrystusa i został Jego apostołem. Za bogobojne życie został wybrany pierwszym biskupem Jerozolimskiej Cerkwi. Święty Jakub uczestniczył w Apostolskim Soborze, w Jerozolimie, jego słowo było tam również decydujące (Dz.15). Przez 30 lat biskupstwa apostoł nawrócił wielu Judejczyków na wiarę chrześcijańską. Niezadowoleni z tego powodu uczeni w piśmie i faryzeusze postanowili zabić świętego Jakuba. Sprowadzili kapłana na dach świątyni i tam zmuszali go, aby wyrzekł się Zbawiciela świata. Jednak święty apostoł zaczął na głos głosić, że Chrystus jest Prawdziwym Mesjaszem. Wtedy też judejscy nauczyciele zrzucili sprawiedliwego Jakuba ze świątyni. Święty jednak nie umarł od upadku, zebrał w sobie siły, zaczął modlić się do Pana za swoich wrogów, którzy w ten czas dobijali go kamieniami. Męczeński koniec kapłana Jakuba miał miejsce około 63 roku.

Święty apostoł Jakub zostawił nam Boską liturgię, która upadła jednak, gdy zostały stworzone nabożeństwa liturgiczne przez kapłanów Bazylego Wielkiego i Jana Złotoustego. Cerkiew zachowała również List apostoła, który pod jego imieniem został włączony w księgi Świętego Pisma Nowego Testamentu. Cerkiew odróżnia apostoła Jakuba, brata Pańskiego od Jakuba Zebedeusza (wspomnienie 30 kwietnia) i od Jakuba Alfeusza (wspomnienie 9 października).

06 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 24 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętowanie na cześć ikony Przenajświętszej Bogorodzicy "Wszystkich Strapionych Radość" (XII).

Świętych męczenników Aretasa i razem z nim 4229 męczenników (523 - 524).

Świętego ojca mnicha naszego Atanazego, patriarchy Cargrodu (1311).

Świętego sprawiedliwego Elezbaana, króla Etiopii (około 553 - 555).

Ikona Przenajświętszej Bogorodzicy 'Wszystkich Strapionych Radość'.

Męczennik Aretas i razem z nim 4299 męczenników zginęli za Pana Jezusa Chrystusa, w VI wieku. Aretas był zarządcą miasta Negrany, w Grawii, mieszkańcy którego byli chrześcijanami. Król Arabii, żyd Dunaan, postanowił wytępić chrześcijaństwo w swoich stronach, wydał więc rozkaz, by pozabijać wszystkich, którzy szli za Chrystusem. Mieszkańca Negrany pozostali jednak wierni Panu Bogu i Dunaan przyszedł do miasta z armią zniszczyć miasto. Przed murami miasta królewscy posłannicy obwieścili mieszkańcom, że Dunaan pozostawi przy życiu tylko tych, którzy wyrzekną się od ukrzyżowanego Galilejczyka i Krzyża Jego, które jest "symbolem przekleństwa". Nie mogąc zawładnąć miastem siłą, Dunaan okłamał ludzi twierdząc, że nie będzie nikogo zmuszał do przyjęcia wiary żydowskiej, a jedynie nałoży na Negrany podatek. Mieszkańcy nie posłuchali ostrzeżeń Aretasa, uwierzyli w słowa Dunaana i otworzyli bramę miasta.

Na drugi dzień Dunaan nakazał rozpalić ogromne ognisko i wrzucić tam wszystkich służących na ołtarzu świątyni, aby tym zastraszyć pozostałych chrześcijan. W taki sposób spalono 427 ludzi. Zarządca Aretas i pozostali starsi miasta zostali wtrąceni do więzienia. Następnie Dunaan rozesłał po mieście swoich posłanników, aby nawracali chrześcijan na wiarę żydowską. Sam natomiast rozmawiał z przyprowadzonymi z celi więźniami, mówiąc:

"Ja nie potrzebuję od Was, abyście wyrzekli się od Boga nieba i ziemi, nie chcę, abyście kłaniali się bożkom, pragnę jedynie, abyście nie wierzyli w Jezusa Chrystusa, dlatego że Ukrzyżowany był człowiekiem, a nie Bogiem".

Święci męczennicy odpowiadali na to, że Jezus - Bóg Słowo, Druga Postać Świętej Trójcy, dla zbawienia ludzi przyjął ciało człowiecze od Ducha Świętego i Maryi Dziewicy.

"Nie wyrzekniemy się Chrystusa, albowiem On dla nas - Życie, a śmierć za Niego - odnalezienie skarbu",

- powiedzieli cierpiętnicy Dunaanu. Ponad cztery tysiące chrześcijan - mężczyzn, kobiet, starców i dzieci - z miasta Negrany i okolicznych stron przyjęło za Chrystusa Zbawiciela męczeński koniec.

07 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 25 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników mnichów Marcjana i Martyriusza (około 355).

Święci męczennicy mnisi Marcjan i Martyriusz (około 355).

Święci męczennicy Marcjan i Martyriusz służyli na ołtarzu w Konstantynopolskim soborze. Marcjan był psalmistą, a Martyriusz był subpodiakonem; oboje też spisywali kazania hierarchów, Patriarchy Pawła Wyznawcy (wspomnienie 6 listopada). Heretycy - arianie wygnali i potajemnie męczyli sprawiedliwego Patriarchę Pawła, a jego katedra została przejęta przez heretyka Macedoniusza. Heretycy chcieli przeciągnąć na swoją stronę świętych Marcjana i Martyriusza, proponowali im złoto i obiecali arcykapłańskie katedry. Jednak ich starania były bezowocne.

Wtedy to w złości zastraszali świętych, że wydadzą ich cesarzowi, którzy prześladował w tamtych czasach chrześcijan. Zastraszali więc świętych mękami i śmiercią. Jednak święci mężnie wyznali wiarę Prawosławną, przekazaną ojcami dla Cerkwi. Marcjan i Martyriusz zostali skazani na śmierć. Przed śmiercią męczennicy wznieśli do Pana gorącą modlitwę:

"Panie Boże, Ty który ukształtowałeś niewidzialnie serca nasze, Ty który zważasz na nasze uczynki, przyjmij w pokoju dusze sług Twoich, albowiem my uśmiercamy się za Ciebie i jesteśmy jak owce na rzeź prowadzone. Radujemy się, że taką śmiercią odchodzimy z tego życia, na wzgląd na Twoje Imię. Pozwól nam zostać udziałowcami wiecznego życia u Ciebie, naszego Źródła Życia". (Ps.32, 15; 43, 23).

Po modlitwie męczennicy skłonili swoje głowy pod miecz katów († około 355 roku). Święte ciała męczenników z cześcią zostały pogrzebane przez prawosławnych chrześcijan. Po wskazaniu świętego biskupa Jana Złotoustego, relikwie świętych męczenników były przeniesione do specjalnie wybudowanej cerkwi. Wielu wiernych, chorych otrzymywało uleczenie od relikwii świętego.

08 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 26 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego chwalebnego wielkiego męczennika Dymitra (około 306).

Wspomnienie wielkiego i strasznego trzesięnia ziemi, w 744 roku w Cargrodzie.

Święty chwalebny wielki męczennik Dymitr (około 306).

Święty wielki męczennik Dymitr z Salonik był synem rzymskiego konsula w Tesalonikach. Jego rodzice byli potajemnymi chrześcijanami.

Kiedy zmarł jego ojciec, Dymitr był już młodzieńcem. Cesarz Galeriusz Maksymilian, który zasiadł na tronie w 305 roku, przywołał Dymitra do siebie i powołał go na stanowisko konsula Tesaloniki. Głównym zadaniem młodego zarządcy była obrona miasta od barbarzyńców oraz zniszczenie chrześcijaństwa.

Kiedy Dymitr zarządzał miastem, zamiast niszczyć chrześcijan, otwarcie nauczał mieszkańców wiary chrześcijańskiej i wykorzeniał pogańskie zwyczaje i bezbożność.

Kiedy o tym fakcie dowiedział się cesarz Maksymilian, że jego nowo naznaczony zarządca - chrześcijanin, wielu jego rzymskich poddanych nawrócił na chrześcijaństwo, jego gniewliwości nie było końca. Kiedy cesarz wracał z walki postanowił przejść z wojskiem przez miasto Saloniki, aby rozprawić się z chrześcijanami.

Kiedy dowiedział się o tym Dymitr nakazał rozdać swoje bogactwo biednym, a sam oddał się na post i modlitwę, przygotowując siebie na męczeński wieniec.

Kiedy cesarz wtargnął do miasta, Dymitr śmiało wyznał przed nim, że jest chrześcijaninem i potępił bezprawość i bezbożność rzymian. Maksymilian nakazał zamknąć Dymitra w celi, gdzie objawił się mu Anioł pocieszając i umacniając świętego w cierpieniach.

Nazajutrz, o świcie 26 października (08 listopada nowy styl) 306 roku do podziemnej celi przyszli żołnierze i przekuli świętego dzidami. Ciało świętego wielkiego męczennika Dymitra zostało rzucone na pożarcie dzikim zwierzętom, jednak potajemnie chrześcijanie wzięli ciało świętego Dymitra i pogrzebali je w ziemi.

Za czasów świętego i równego apostołom Konstantego (306 - 337) nad mogiłą świętego Dymitra została wzniesiona świątynia. Sto lat później, przy budowie nowej wielkiej świątyni, na tym miejscu zostały odnalezione w całości relikwie świętego męczennika.

Na Rusi czczenie świętego Dymitra rozpoczęło się zaraz po przyjęciu Chrztu. Na jego cześć budowano świątynie i monastery. Na ikonach wyobrażany jest w żołnierskim odzieniu, z dzidą i mieczem.

09 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 27 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Święty męczennik Nestor (około 306).

Świętych męczennic Kapitoliny i służanki jej Eroteidy (304).

Święty Nestor, młodzieniec, bardzo piękny. Znany był również przez wielkiego i chwalebnego męczennika Dymitra. Przybył do miejsca, gdzie znajdował się w celi święty wielki męczennik Dymitr, prosząc go o błogosławieństwo w walce z groźnym gladiatorem Liajem, który był ulubieńcem władcy. Święty Dymitr pobłogosławił go znamieniem Krzyża i przepowiedział mu zwycięstwo oraz śmierć za Chrystusa. Gladiator Liaj został pokonany i zrzucony z pomostu tak, jak wcześniej robił to z chrześcijanami. Rozgniewany władca polecił natychmiast zabić świętego i skazał go na ścięcie mieczem. Miało to miejsce w 306 r.

Święta Kapitolina i jej służanka Eroteida zginęły za czasów cara Dioklecjana. Kapitolina była bogobojna i bardzo bogata. Całe swoje bogactwo rozdała potrzebującym, a swoich sług uwolniła. Święta Kapitolina została pojmana i przyprowadzona przed cesarza, który skazuje ją na karę więzienia. Kiedy stanęła nad sądzie przed cesarzem była zmuszona do złożenia ofiary bożkom. Święta Kapitolina odmówiła cesarzowi, za co została skazana na ścięcie. Eroteida była służanką Kapitoliny. Była okrutnie bita żelaznymi pałkami za to, że broniła swoją panią Kapitolinę i rzuciła kamieniem we władcę i go uderzyła. Jednak Bóg chronił świętą Eroteidę i uleczał ją od zadanych ran. Na koniec została ścięta mieczem.

10 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 28 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Terencjusza i Nunilony (III).

Godnego ojca naszego Stefana sabaity i twórcy kanonów (IX).

Świętej męczennicy Paraskiewy, zwanej Piątkiem (III).

Wspomnienie świętego ojca mnicha naszego Arseniusza, arcybiskupa Serbskiego (1266).

Święta męczennica Paraskiewa, zwana Piątkiem, żyła w III wieku w Ikonium, w bogatej, bogobojnej rodzinie. Rodzice świętej bardzo czcili dzień cierpień Pańskich - piątek, dlatego też i tak nazwali córkę, która urodziła się w tym dniu. Paraskiewa, z greckiego tłumaczenia oznacza - Piątek. Całym sercem młoda Paraskiewa pokochała czystość i piękność dziewiczego życia i złożyła obietnicę, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Zapragnęła więc poświęcić całe swoje życie Bogu i zaczęła uświęcać pogan światłością wiary Chrystusowej. Na tej sprawiedliwej drodze, za wolą Boga dla Paraskiewy, która nosiła imię wspominające dzień strasznych Cierpień Jezusa, było przeznaczone doświadczyć cieleśnie męk. Za wyznawanie prawosławnej wiary rozgniewani poganie pojmali świętą i przyprowadzili ją przed zarządcę miasta. Na sądzie była zmuszana do złożenia ofiary bożkom. Z mocnym sercem, z nadzieją na Boga, święta odrzuciła namowy. Za to została skazana na straszne, okrutne męki: przywiązano ją do drzewa, kaci nakłuwali jej czyste ciało gwoździami, a potem całą poranioną, aż do kości, wrzucili do więzienia. Jednak Bóg nie pozostawił świętej męczennicy i cudownie uzdrowił jej poranione ciało. Jednak kaci nie zrozumieli Boskiego znamiona i nadal męczyli świętą Paraskiewę. Na koniec ścięli jej głowę.

Święta Paraskiewa Piątek była poważana i uwielbiana wśród prawosławnego narodu. Z jej wspomnieniem wiąże się wiele dobrych zwyczajów i obrzędów. W starych rosyjskich księgach imię męczennicy piszę się:

"Święta Paraskiewa, zwana Piątkiem".

Świątynie w imię świętej Paraskiewy zwane były też Piątkami. Imiona Piątków w starej Rusi otrzymywały też przydrożne kaplice. Prosty, rosyjski naród nazywał męczennicę Piątkiem, Piatiną i Pietką. Na ikonach święta Paraskiewa była wyobrażana jako surowa wyznawczyni, o wysokim wzroście, z jaśniejącym wiankiem na głowie. Ikony świętej męczennicy chronią rodzinę i podają szczęście domowi. Według cerkiewnych przekazów, święta Paraskiewa - jest opiekunką pól i zwierząt. Dlatego w dzień jej wspomnienia przyjęte jest przynosić do cerkwi dla poświęcenia owoce, które są zachowywane jak świętość do następnego roku. Oprócz tego, do świętej Paraskiewy modlimy się o ochronę nad zwierzętami od pomoru. Święta męczennica - ulecza ludzi od samych ciężkich duchowych i cielesnych chorób.

11 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 29 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętej godnej męczennicy Anastazji Rzymianki (III).

Godnego ojca mnicha naszego Abrahamiusza Pustelnika (około 360).

Śmierć godnego ojca mnicha naszego Abrahamiusza, archimandryty monasteru Objawienia Pańskiego, Rostowskiego cudotwórcy (1073 - 1077).

Godna męczennica Anastazja Rzymianka w dzieciństwie straciła rodziców, i pod opiekę wzięła ją mniszka / przełożona monasteru, Zofia. Igumenka wychowywała Anastazję w gorącej wierze, w strachu Bożym i posłuszeństwie. W ten czas rozpoczęły się prześladowania chrześcijan przez cesarza Decjusza (249-251). Zarządca miasta Probus, z rozkazu cesarza, nakazał przyprowadzić do siebie świętą Anastazję. Pobłogosławiona na cierpiętniczą drogę za Imię Pańskie przez swoją przełożoną, młoda męczennica Anastazja pokornie wyszła na spotkanie uzbrojonych żołnierzy. Probus, widząc jej młodość i piękność, na początku zmuszał siłą, aby wyrzekła się od wiary Chrystusowej:

"Dlaczego niszczysz swoje lata, pozbawiając siebie wspaniałego życia? Co za głupota oddać siebie na męki i na śmierć za Ukrzyżowanego? Pokłoń się naszym bogom, a będziesz miała dobrego męża, będziesz żyć w chwale i poważaniu".

Święta odważnie odpowiedziała:

"Mój mąż, moje bogactwo, życie i moje weselenie się - Pan mój Jezus Chrystus, i zastraszaniem i mękami nie odłączysz mnie od Pana!"

Rozpoczęły się okrutne męki. Święta męczennica odważnie znosiła je, chwaląc i oddając cześć Panu. W gniewie kaci odcięli jej język. Naród, widząc zezwierzęcenie katów i ich okrutność zbuntował się i zarządcy miasta byli zmuszeni odstąpić od męk, skazując ją na ścięcie głowy. Ciało świętej Anastazji zostało porzucone za miastem, na zjedzenie dzikim zwierzętom, jednak Bóg nie dopuścił do zbezczeszczenia świętych relikwii. Igumenka Zofia, nakierowana przez Boga, odnalazła porzucone ciało godnej męczennicy i z dwoma pomocnicami - chrześcijankami pogrzebała ją w ziemi.

Godny Abrahamiusz był gorliwym głosicielem Chrystusowej wiary w Wielkim Rostowie, gdzie w XI wieku większość mieszkańców trzymała się pogaństwa. Umocniony pomocą objawionego mu się we śnie świętego apostoła Jana Teologa, zniszczył bożka Welesa, któremu oddawali cześć poganie. Na miejscy ich świątyni godny Abrahamiusz zbudował monaster w imię Chrztu Pańskiego (Objawienia Pańskiego). Zmarł w głębokiej starości.

12 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 30 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Zenobiusza i Zenobii (285).

Święty kapłan i męczennik Zenobiusz, biskup Ajgaj, i siostra jego Zenobia zginęli męczeńską śmiercią w 285 roku, w Cylicji. Od dziecka przejęli świętą, chrześcijańską wiarę od swoich rodziców i prowadzili bogobojne i dobre życie. Kiedy osiągnęli dojrzały wiek, obce stały się im posiadanie bogactwa, całe swe bogactwo, które otrzymali po rodzicach, rozdali więc potrzebującym. Za dobre i święte życie Pan nagrodził Zenobiusza darem uleczania przeróżnych chorób. Zenobiusz był wybrany biskupem chrześcijańskiej cerkwi w Cylicji. Będąc kapłanem, święty Zenobiusz gorliwie rozpowszechniał chrześcijańską wiarę pośród pogan. Kiedy cesarz Dioklecjan (284-305) rozpoczął prześladowania chrześcijan, biskup Zenobiusz był jako pierwszy pojmany i postawiony na sąd, przed zarządce Lisjusza.

"Będę mówić z tobą krótko,

- powiedział Lisjusz kapłanowi.

"Proponuję tobie: życie - jeśli pokłonisz się naszym bożkom, i śmierć - jeśli się im nie pokłonisz".

Święty odpowiedział:

"To czasowe życie bez Chrystusa nie jest życiem, a śmiercią; ja wolę znieść czasowe cierpienia za mojego Twórcę, a potem z Nim wiecznie żyć, niż wyrzec się od Niego na wzgląd na czasowe życie, a potem wiecznie męczyć się w piekle".

Z rozkazu Lisjusza, kapłana przybito do krzyża i męczono. Siostra biskupa, widząc cierpienia brata, zapragnęła ich od niego odciągnąć. Bez strachu wyznała ona przed prześladowcami swoją wiarę w Chrystusa, za co również została poddana pod tortury. Świętych, wspieranych przez Boską Moc, jeszcze żyjących, po okrutnym przypalaniu ich na rozpalonym piecu i wsadzaniu ich do kipiącego kotła, święci zostali ścięci mieczem. Prezbiter Hermogen potajemnie pogrzebał ciała męczenników w ziemi.

13 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 31 PAŹDZIERNIKA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych apostołów Stachysa, Ampeliusza, i pozostałych (I).

Świętego męczennika Epimacha (około 250).

Święty apostoł Andrzej naznaczył Stachysa na biskupa Bizancjum, gdzie on był biskupem przez szesnaście lat, gorliwie głosząc Ewangelię Chrystusową i nawracając pogan na prawdziwą wiarę. Święty Ampeliusz był biskuoem w mieście Diospolis; święty - w Macedonii. Oni również swoje kapłaństwo otrzymali z błogosławieństwa świętego apostoła Andrzeja. Za głoszenie Ewangelii byli oddani pod męczeńską śmierć żydom i hellenistom - poganom. Święty Narcyz był kapłanem w mieście Ateny. Święty Apelles był kapłanem w miejscowości Heraklion. O świętym Arystobulu opis znajduje się w dacie 16 marca.

Święty Epimach pochodził z Egiptu. Przez długi okres mieszkał samotnie na górze Peluzjum. Podczas prześladowań na chrześcijan w Aleksandrii (około 250 roku) święty Epimach, rozpalony gorliwością do prawdziwej wiary, przyszedł do miasta i tam zniszczył pogańskich bożków i mężnie nauczał tam o Chrystusie. Za to został poddany okrutnym mękom. Pośród ludzi, którzy widzieli jego męki, była pewna kobieta z chorym okiem; kropla krwi męczennika uleczyła właśnie tą kobietę. Po strasznych mękach świętego ścięto mieczem.

14 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 01 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych cudotwórców i bezsrebrenników Kosmy i Damiana (284).

Święci cudotwórcy i bezsrebrennicy Kosma i Damian (284).

Święci Kosma i Damian pochodzili z Azji Mniejszej. Ich ojciec poganin zmarł, kiedy oni byli jeszcze małymi dziećmi. Braci wychowywała w chrześcijańskiej wierze ich matka, Teodozja. Przykład matki i czytanie świętego Pisma nauczyło młodzieńców czystego i bogobojnego życia. Kosma i Damian wyrośli na sprawiedliwych i dobrych mężczyzn. Otrzymawszy wykształcenie, jako lekarze, starali się by otrzymać dar Świętego Ducha - mocą modlitwy uleczali duchowe i cielesne choroby ludzi, leczyli nawet zwierzęta. Z gorącą miłością do Boga i bliskich bracia zaczęli służyć publicznie. Od chorych, których leczyli święci, nigdy nie brali żadnej zapłaty, srogo przestrzegając przykazanie Pana naszego Jezusa Chrystusa:

"Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!" (Mt.10, 8).

Chwała o świętych Kosmie i Damianie szybko rozeszła się po okolicznych miejscowościach i ludzie nazwali ich bezsrebrennikami (nie biorącymi zapłaty). Pewnego razu świętych zawołano do bardzo chorej kobiety, leczeniu której odmówili wszyscy lekarze z powodu braku nadziei w jej wyleczeniu. Po wierze Palladii (tak nazywała się chora) i po serdecznej modlitwie świętych braci, Pan uleczył umierającą kobietę, i ona wstała ze swojego łoża zdrowa, chwaląc Boga. Wypełniona dziękczynieniem do lekarzy i pragnąc, żeby oni przyjęli od niej jakikolwiek dar, Palladia potajemnie przyszła do Damiana. Przyniosła jemu trzy jajka i powiedziała:

"Przyjmij ten mały dar w Imię Trójcy - Ojca, Syna i Świętego Ducha".

Słysząc Imię Świętej Trójcy, bezsrebrennik nie miał śmiałości, by odmówić. Kiedy o tym fakcie dowiedział się Kosma, bardzo się zasmucił. Pomyślał, że jego brat złamał ich srogą obietnicę. Szybko nadszedł czas Kosmie, aby odejść do Pana. Umierając, on nakazał, aby brat nie został pogrzebany przy nim. Za jakiś czas umarł też i święty Damian. Wszyscy zastanawiali się, gdzie będzie znajdować się mogiła Damiana. Jednak tutaj za wolą Boga, stał się cud: do ludzi przyszedł wielbłąd, który kiedyś został uleczony przez świętych od wścieklizny, i przemówił głosem człowieka, aby bez żadnego zastanawiania się złożyć ciało Damiana, obok brata Kosmy, dlatego że nie ze względu na chęć zapłaty Damian przyjął dar kobiety, ale na wzgląd na Imię Boże. Czczone relikwie świętych braci zostały złożone razem w Mezopotamii.

Po śmierci świętych bezsrebrenników działo się wiele cudów. Żył w Mezopotamii, niedaleko od świątyni Kosmy i Damiana, pewien człowiek, imieniem Malch. Pewnego razu, zbierając się w daleką podróż i pozostawiając swoją żonę samą na dłuższy czas, on w modlitwie oddał ją pod opiekę świętych braci Kosmy i Damiana. Wróg człowieczy, który wszedł w jednego z przyjaciół Malcha, chciał skrzywdzić kobietę. Przeszło trochę czasu i ten przyjaciel poszedł do żony Malcha i powiedział, że przychodzi do niej, bo posłał po nią jej mąż, aby ją przyprowadzić do niego. Kobieta uwierzyła przyjacielowi Malcha i poszła z nim. On zaprowadził ją w odosobnione miejsce i chciał ją skrzywdzić cieleśnie i zabić. Kobieta widząc, że grozi jej śmierć, z głęboką wiarą skierowała modlitwy do Boga. Wtedy pojawili się dwaj groźni mężczyźni i zły człowiek uwolnił kobietę, a sam chciał uciec, jednak potknął się wpadł w przepaść. Mężowie odprowadzili kobietę do domu. W domu kobieta oddając im pokłon do ziemi, zapytała:

"Jak wam na imię, wybawiciele moi, komu dziękować mi do końca moich dni za uratowanie mnie?"

"My słudzy Chrystusa Kosma i Damian"

- odpowiadali oni i stali się niewidzialni. Kobieta w strachu i radością opowiedziała wszystkim co się stało, dziękując Bogu, ze łzami poszła do ikony świętych braci i tam dziękowała im w modlitwie za zbawienie. Od tej pory święci bracia Kosma i Damian czczeni są jak opiekunowie świętości i nienaruszalności więzów małżeńskich, budowniczymi związków małżeńskich. Już od starych czasów święci byli czczeni na Rusi.

15 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 02 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Acyndyna, Pegazjusza, Aftoniusza, Elpidefora i Anempodysta (około 341 - 345).

Święci męczennicy Acyndyn, Pegazjusz, Aftoniusz, Elpidefor i Anempodyst pochodzili z Persji. Za czasów króla perskiego Szapura II byli prześladowani za wiarę chrześcijańską, zostali pojmani i poddani pod okrutne tortury. Przypalano im żebra ogniem i okrutnie bito. Kiedy cesarz zaczął złorzeczyć na Chrystusa, za ich modlitwą stał się niemy. Potem święci męczennicy jednak uzdrowili króla z niemoty. Rozjuszony cesarz skazał ich na przypalanie na żelaznej kracie, jednakże za sprawą Boga zszedł wielki deszcz z niebios i pogasił ogień pod kratą. Święci męczennicy za sprawą modlitwy zniszczyli bożka pogańskiego, po tym zostali wrzuceni do kipiącego kotła z ołowiem, jednak i tam Bóg uchronił ich przed mękami. Za ich sprawą wielu nawrócili na wiarę chrześcijańską: oprawcę Aftoniusza, któremu została ścięta głowa, a ciało jego zostało wrzucone do morza, a tam uchronione przez Boga. Nawrócili też na wiarę Chrystusową Elpidefora - możnowładcę, jego matkę i innych 7000 ludzi, którzy zostali ścięci mieczem. Acyndyn, Pegazjusz i Anempodyst wrzuceni zostali do głębokiego rowu, gdzie znajdowały się okrutne gady. Jednak pozostali nienaruszeni przez gady. Widząc to matka króla uwierzyła w Chrystusa wraz z innymi poddanymi. Za to została wrzucona wraz z Acyndynem, Pegazjuszem i Anempodystem do ognia i spaleni żywcem.

16 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 03 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych kapłanów Akepsyma biskupa, Józefa prezbitera i Aitala diakona (380).

Uświęcenie cerkwi świętego wielkiego męczennika Jerzego w Liddzie (IV).

Święci kapłani Akepsym biskup, Józef prezbiter i Aital diakon (380).

Biskup Akepsym zarządzał chrześcijańską Cerkwią w perskim mieście Neassonie. Jego owce bardzo go kochały za jego ciężkie, poświęcone Bogu życie. Król Persji Szapur I nakazał odszukać i męczyć chrześcijańskich duchownych, między innymi pojmano więc i biskupa Akepsyma, który w ten czas miał osiemdziesiąt lat. Został przyprowadzony do miasta Arbel, gdzie postawiono go przed sądem Ardacha - kapłana boga słońca. Święty starzec odmówił złożenia ofiary perskim bożkom. Za to był bity okrutnie i wrzucony do więzienia, gdzie też na drugi dzień po ciężkich mękach byli wrzuceni też, siedemdziesięcioletni prezbiter Józef i diakon Aital. Przez trzy lata święci byli więzieni, głodzeni, nie dawano im wody. Do świątyni boga ognia, znajdującej się niedaleko od Arbeli, przybył król Szapur I, który zapragnął zobaczyć trzech świętych męczenników.

Umęczeni, pokryci ranami i strupami, święci stanęli przed królem i na jego prośby ponownie mężnie odpowiedzieli, że nie złożą ofiary bożkom, wyznając swoją wiarę w Chrystusa. Świętemu biskupowi ścięto głowę, prezbitera odesłano do miasta i tam pobito kamieniami. Męki prezbitera Józefa trwały kilka godzin. Przy miejscu męk została postawiona straż, po to aby chrześcijanie nie wzięli ciała świętego męczennika. Na czwarty dzień po mękach nocą zerwał się straszny huragan, błyskawica zabiła strażników, wiatr porozrzucał kamienie, a ciało świętego Józefa znikło. Diakon Aital został doprowadzony do miejscowości Patrias i tam był pobity kamieniami. Chrześcijanie potajemnie pogrzebali jego ciała, na mogile świętego wyrosło drzewo, owoce którego dawali uleczenie.

Wielki męczennik Jerzy miał bogatych i bogobojnych rodziców, którzy wychowali go w chrześcijańskiej wierze. Urodził się w mieście Bejrut, u podnóża gór Libańskich.

Kiedy wstąpił do wojska, tam wielki męczennik Jerzy wyróżniał się wśród swoich rówieśników mądrością, męstwem, fizyczną siłą, odwagą i urodą. Szybko awansował i zarządzał brygadą tysiąca żołnierzy. Święty Jerzy stał się ulubieńcem cesarza Dioklecjana. Dioklecjan był niestety fanatykiem rzymskich bożków. Za swój cel postawił sobie zrodzenie w Rzymskim Imperium umierające pogaństwo. W historii cerkwi wpisał się jako jeden z najokrutniejszych oprawców i prześladowców chrześcijan.

Kiedy pewnego razu usłyszał na sądzie o zwierzęcym rozkazie zabijania chrześcijan, święty Jerzy zapragnął cierpieć razem z chrześcijanami. Przeczuwając, że jego również oczekują męki, Jerzy rozdał swoje bogactwo biednym, uwolnił swoich sług i stanął przed Dioklecjanem, wyznając mu, że jest chrześcijaninem, potępił jego w zatwardziałości prześladowań chrześcijan i niesprawiedliwości. Słowa świętego Jerzego były pełne mocnych i pouczających nauk i sprzeciwiały się rozkazowi cesarza.

Po odrzuconych namowach cesarza święty Jerzy został poddany okrutnym i różnym mękom. Święty Jerzy był zamknięty w więzieniu, gdzie leżał plecami na ziemi, a nogi były zakute w kajdany, na jego piersi położono ogromny kamień. Jednak święty Jerzy mężnie znosił cierpienia i wychwalał za to Pana. Wtedy kaci Jerzego jeszcze bardziej zadawali mu cierpienia. Oni bili świętego żelaznymi prętami, przywieszali go na kole z gwoździami, wrzucali do ognia, zmuszali do biegania w butach, z ostrymi gwoździami we wnętrzu. Święty męczennik wszystko cierpliwie znosił. Na koniec cesarz nakazał odciąć mieczem głowę świętemu. W taki oto sposób męczennik odszedł do Chrystusa w Nikomedii, w 303 roku.

Wielki męczennik Jerzy za męstwo i za duchowe zwycięstwo nad oprawcami, którzy nie mogli w żaden sposób zmusić świętego do wyrzeczenia się od chrześcijaństwa, nie mogli też odciągnąć świętego od tego, aby nie okazywał pomocy ludziom w nieszczęściach - nazwali go Zwycięzcą. Relikwie świętego Jerzego Zwycięzcy zostało złożono w palestyńskim mieście Lidda, w świątyni, noszącej jego imię, głowa jego chroniona była w Rzymie, w świątyni, również poświęconej Jerzemu.

Na ikonach święty Jerzy wyobrażany jest jako mężczyzna siedzący na białym koniu i przekuwającym dzidą węża. To wyobrażenie zbudowano na przekazie i odnosi się do pośmiertnych cudach świętego wielkiego męczennika Jerzego. Mówi się, że niedaleko od miejsca, gdzie narodził się święty Jerzy, w mieście Bejrut, w jeziorze żył smok (wąż), który często zżerał ludzi tej miejscowości. Co to był za zwierze — pyton, krokodyl czy duża jaszczura - nie jest znane.

Ludzie tamtej miejscowości, aby zaspokoić gniew tego węża zaczęli regularnie składać mu ofiarę - młodzieńca lub dziewicę. Pewnego razu los ofiary padł na córkę zarządcy tego miasta. Dziewicę odprowadzono na brzeg jeziora i przywiązano, gdzie w strachu oczekiwała ona na pojawienie się węża.

Kiedy zwierzę zaczęło się do niej zbliżać, nagle pojawił się na białym koniu światły młodzieniec, który dzidą zabił węża i wybawił od śmierci dziewicę. Tym młodzieńcem był wielki męczennik Jerzy. W tak cudowny sposób święty Jerzy ukrócił cierpienia mieszkańców Bejrutu i nawrócił do Chrystusa mieszkańców tamtej miejscowości, którzy do tego czasu byli poganami.

Można powiedzieć, że pojawienie się świętego Jerzego na białym koniu dla obrony mieszkańców od węża, a także opisane w żywocie cudowne ożywienie jedynego wołu u gospodarza, stały się przyczyną do czczenia świętego Jerzego, jako opiekuna zwierząt i obrońcy od dzikich zwierząt.

Do jakiegoś czasu w dzień wspomnienia świętego Jerzego Zwycięzcy mieszkańcy rosyjskich wsi, po raz pierwszy po chłodnej zimie wyganiali zwierzęta na pole, wcześniej modląc się do świętego wielkiego męczennika i święcąc wodą domy i zwierzęta świętą wodą. Dzień wielkiego męczennika Jerzego zwany jest w narodzie "Dniem Jerzego", w ten dzień, do czasów panowania Borysa Godunowa, chrześcijanie mogli przechodzić do innych właścicieli.

Święty Jerzy — opiekun żołnierzy. Wyobrażenie Jerzego Zwycięzcy na koniu jest symbolem zwycięstwa nad diabłem — «starotestamentowym smokiem» (Ap.12, 3; 20, 2). To wyobrażenie było włączone do starego herbu miasta Moskwy.

17 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 04 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Godnego ojca naszego Joanicjusza Wielkiego (846).

Świętego męczennika Nikandera, biskupa dla świeckich, i Hermesa prezbitera (I).

Świętego kapłana i męczennika Grzegorza

Godny Joanicjusz Wielki urodził się w Bitynii w 752 roku, w miejscowości Marikatow. Jego rodzice byli biedni i nie byli w stanie zapewnić mu odpowiedniego wykształcenia. Od dzieciństwa Joanicjusz musiał zajmować się oporządzaniem domowej zwierzyny - jedynego bogactwa rodziny. Miłość do Boga i modlitwa zawładnęły duszą młodzieńca Joanicjusza. Często, błogosławiąc stado zwierząt symbolem krzyża, święty Joanicjusz oddalał się w odosobnione miejsce i cały dzień modlił się. Żaden złodziej, ani zwierzę nie zbliżało się do stada Joanicjusza.

Z rozkazu cesarza Leona IV (775 - 780) posłannicy zbierali po miastach młodzieńców na wojenną służbę. Do wojska cesarza został też przyjęty i młodzieniec Joanicjusz. W wojsku zasłużył się dobrym prowadzeniem się, męstwem i stał się strasznym dla wrogów. W wojsku święty Joanicjusz służył przez 6 lat. Nie raz był nagradzany za swoje zasługi przez generała oraz cesarza. Jednak wojenna służba była dla niego udręką, jego dusza pragnęła trudów i odosobnienia się. I Pan przywołał Swojego sługę do Siebie na służbę.

Godny Joanicjusz, wyrzekając się świata, miał zamiar od razu uciec na pustynię. Jednak, za radą znakomitych i doświadczonych mnichów, przez dwa lata mieszkał w monasterze. Tutaj święty przyzwyczaił się do mniszego posłuszeństwa, do reguł mnichów, nauczył się Pisma Świętego, nauczył się na pamięć trzydzieści psalmów Dawida. Po tym, za sprawą Boga, godny oddalił się na pustynię.

Trzy lata przebywał w odosobnieniu, tylko raz na miesiąc pastuch przynosił mu niewiele chleba i wody. W dzień i w nocy święty spędzał na modlitwie i śpiewaniu psalmów. Po każdym psalmie godny Joanicjusz czynił modlitwę, którą w nieznacznie zmienionej formie Prawosławna Cerkiew chroni do dzisiaj:

"Nadzieją moją Ojciec, ucieczką moją Chrystus, ochroną moją Duch Święty".

Przypadkowo spotykając swoich byłych przyjaciół z wojennej służby, święty porzucił pustynię i oddalił się w Konturskie góry.

Po 12 latach trudów Joanicjusz został mnichem. Trzy lata po zostaniu mnichem, święty Joanicjusz pozostaje na swoje życzenie w zamknięciu, obwiązując się sznurami, po czym wyprawia się do Chelidon, do wielkiego postnika Jerzego (wspomnienie 21 lutego). Trudziciele żyli razem przez 3 lata. Za ten czas godny Joanicjusz nauczył się na pamięć całego psałterza. Kiedy był już starcem, święty Joanicjusz wstąpił do Antidiumskiego monasteru i mieszkał tam, aż do swojej śmierci.

Święty Joanicjusz trudził się przez 70 lat i osiągnął wysoki duchowy stopień rozwoju. Z miłości Bożej święty otrzymał dar proroctwa, co potwierdza jego uczeń Pachomiusz. Godny starzec podczas modlitwy podnosił się nad ziemią. Pewnego razu bezproblemowo święty przeszedł przez rzekę. Święty mógł stać się niewidzialnym i czynić niewidzialnymi innych ludzi: w taki też sposób godny wyprowadził z więzienia uwięzionych greków, strzeżonych przez strażników. Jad i ogień, którym chcieli zniszczyć świętego zazdrośni ludzie, nie robiły mu żadnej krzywdy, dzikie zwierzęta nie robiły mu też krzywdy. Znany jest fakt, że święty Joanicjusz wyzwolił wyspę Fas od wielu wężów. Godny Joanicjusz zbawił też młodą mniszkę, która była gotowa porzucić monaster, aby wyjść za mąż; święty Joanicjusz wziął na siebie męczącą mniszkę żądzę, i sam przez post i modlitwę zniszczył wrogą żądzę. Przewidział też swoją śmierć, święty odszedł do Pana 04 listopada 646 roku, w wieku 94 lat.

Święci kapłani i męczennicy Nikander, biskup Mirski, i Hermes prezbiter, uczniowie naśladowcy i współtowarzysza apostoła Pawła, świętego apostoła Tytusa (wspomnienie 25 sierpnia), byli naznaczeni przez Tytusa w kapłaństwo. Trudząc się jako kapłani, święci nawrócili wielu pogan do Chrystusa. Za to byli pojmani i przyprowadzeni na sąd do zarządcy miasta Libaniusza. Ani prośby, ani groźby władzy nie skłoniły świętych męczenników do wyrzeczenia się od Chrystusa. Wtedy Libaniusz nakazał ich męczyć. Złe, zwierzęce męki znosili święci: ich, przywiązanych do koni, wleczono po kamieniach, ich ciała rozrywano hakami, wrzucano do gorącego pieca. Pan pomógł im to wszystko znieść. Na koniec kaci przebili gwoździami głowy i serca świętych, wrzucając ich do rowu i zasypując ich ziemią.

18 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 05 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Galakcjona i Eupystymii (III).

Świętych apostołów, od siedemdziesięciu, Patroba i Hermesa, Linusa i Gajusza, i Filologa (I).

Wspomnienie świętego Grzegorza Pałamskiego, arcybiskupa Solunia.

Śmierć ojca naszego Jonasza, arcybiskupa Nowogrodzkiego, cudotwórcy (1470).

Bogate i znane małżeństwo Galakcjon i Eupystymia żyli w mieście Emesie Finicyjskiej, przez długi czas nie mieli dzieci. Dużo pieniędzy oddało małżeństwo pogańskim kapłanom, mimo wszystko nadal byli bezpłodni. Miastem Emes w III wieku zarządzał, wyznaczony przez rzymskiego cesarza, syryjczyk Sekund. Był on okrutnym prześladowcą chrześcijan i aby ich zastraszyć wystawił na widok, na ulicach narzędzia zbrodni i męk. Wystarczyło najmniejsze podejrzenie, że należało się do "sekty galilejczyków" (tak poganie nazywali chrześcijan), żeby człowiek został pojmany i oddany pod okrutne męki. Nie zważając na to, wielu chrześcijan dobrowolnie oddawało siebie w ręce katów, pragnąc zginąć za Chrystusa.

Jeden starszy człowiek, z imienia Onufry, przebrał się za żebraka, ukrywając w ten sposób to, że jest mnichem i prezbiterem, chodził w Emesie od domu do domu, prosząc o pomoc. Wszędzie, gdzie on widział możliwość nawrócenia ludzi na chrześcijaństwo, tam głosił słowo o Chrystusie. Pewnego razu przyszedł on do domu bogatej kobiety, imieniem Leukipicja. Przyjmując od niej pomoc, mnich zauważył, że kobieta jest bardzo zasmucona, zapytał ją o przyczynę jej smutku. Ona opowiedziała starcowi o swoim rodzinnym nieszczęściu. Pocieszając ją, Onufry opowiedział jej o Jedynym Prawdziwym Bogu, o tym, że Bóg może wszystko i podaje miłość, a tym, że On zawsze podaje to, o co zwracają się i proszą u Niego w modlitwie. Nadzieja wypełniła duszę Leukipicji. Uwierzyła ona w słowa Onufrego i przyjęła święty Chrzest. Szybko po tym we śnie miała widzenie, że urodzi syna, który będzie prawdziwym naśladowcą Chrystusa. Na początku Leukipicja ukrywała swoją radość przed mężem, jednak kiedy urodziła dziecko, opowiedziała mężowi swoją tajemnicę i namówiła go do chrztu. Dziecko otrzymało imię Galakcjon. Rodzice wychowali go w chrześcijańskiej wierze i dali mu znakomite wykształcenie. Galakcjon mógł zrobić karierę w życiu, jednak podążał do czystego, mniszego życia - do odosobnienia w modlitwie. Kiedy Galakcjon miał już 24 lata, jego ojciec postanowił wydać swojego syna za niewiastę, piękną i znaną dziewczynę, imieniem Eupystymia. Syn nie sprzeciwiał się woli ojca, jednak za Zamysłem Boga, wesele zostało na pewien czas wstrzymane. Często odwiedzając niewiastę, Galakcjon objawił jej swoją wiarę, nawrócił ją do Chrystusa i sam potajemnie ochrzcił ją. Razem z Eupystymią chrzcił się też jeden z jej sług - Eutolmiusz. Nowo ochrzczeni postanowili, idąc za przykładem Galakcjona, poświęcić siebie mniszemu życiu. Porzuciwszy miasto, ukryli się na górze Publion, gdzie znajdowały się dwa ukryte monastery, męski i dla kobiet. Jako nowi mnisi zobowiązani byli wziąć na siebie całą fizyczną pracę w monasterze, ponieważ już mieszkańcy monasterów byli już starzy i słabi. Przez kilka lat mnisi trudzili się, pościli i modlili się.

Pewnego razu Eupystymia miała we śnie widzenie: ona i Galakcjon stoją na dziwnym dworze przed Światłym Królem, i Król podaje im złote wieńce. To była zapowiedź ich szybkiej, męczeńskiej śmierci. Poganie dowiedzieli się, że na górze znajdują się dwa monastery. Zostało posłane wojsko, żeby schwytać wszystkich mieszkańców monasteru. Jednak mnisi i mniszki zdążyli się ukryć w górach. Tylko Galakcjon nie chciał uciekać i pozostał w swojej mniszej celi, czytając Święte Pismo. Kiedy Eupystymia zobaczyła, że żołnierze prowadzą związanego Galakcjona, zaczęła prosić przełożoną aby pozwoliła jej pójść razem z Galakcjonem, jej nauczycielem i zaręczycielem i przyjąć męki za Chrystusa. Przełożona ze łzami w oczach pobłogosławiła Eupystymię na męki. Święci znosili trudne męki, modląc się i wychwalając Chrystusa. Z rozkazu sędzie skazano ich na poćwiartowanie. Eutolmiusz, były sługa Eupystymii, jej brat w Chrystusie i współtowarzysz w mniszych pracach, potajemnie oddał pogrzebaniu ciała świętych męczenników. On również spisał ich żywot i pozostawił go swoim potomkom.

Święty Jonasz został bardzo wcześnie sierotą, był wychowywany przez biedną, chrześcijańską wdowę. Świeckie imię jego było Jan. Będąc jeszcze chłopcem spotkał świętego Michała Kłopskiego, który powiedział jemu:

"Janeczku, ucz się Pisma Świętego, będziesz w Nowogrodzie arcybiskupem".

Jako dorosły mężczyzna Jan został mnichem w Otienskim monasterze, gdzie na koniec był przewodnikiem duchowym. W 1458 roku został wybrany arcybiskupem nowogrodzkim. Święty Jonasz był znany w szczególności z dbania o biednych, opiekę nad wdowami i nad sierotami. Ucząc pokory mieszkańców Nowogrodu, powstrzymywał ich od sporów z Moskwą. Święty Jonasz dbał o rozkwit i spisywanie żywotów nowogrodzkich świętych. Zmarł w 1470 roku.

19 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 06 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Ojca naszego Pawła wyznawcy, patriarchy Cargrodu (350).

Wspomnienie godnego i niosącego Boga ojca naszego Barłaama, Nowogrodzkiego cudotwórcy, z Chutyni (1192).

Cerkiew Barłaama Chutyńskiego, nazwana w cześć powrotu do Moskwy 06 listopada (19 listopada, nowy styl) 1552 roku wojska Iwana Groźnego po zajęciu Kazani.

Kapłan Paweł, arcybiskup Konstantynopolski, był wybrany na tron patriarszy po śmierci Patriarchy Aleksandra (+340), kiedy ponownie zrodziła się ariańska herezja. Na Soborze, na którym wybrano nowego Konstantynopolskiego patriarchę, uczestniczyło wielu arian. Oni sprzeciwiali się wyborowi kapłana Pawła, jednak prawosławnych członków Soboru była większość. Cesarz Konstancjusz, panujący nad wschodnią połową imperium Rzymskiego, był arianinem. Podczas wyborów patriarchy nie było go w Konstantynopolu. Kiedy powrócił, zwołał sobór, które nieprawnie pozbawił kapłaństwa Pawła i wygnał go ze stolicy. Na miejsce kapłana naznaczono arianina Euzebiusza Nikomedejskiego. Patriarcha Paweł wyprawił się do Rzymu, gdzie znaleźli schronienie i inni prawosławni biskupi, wygnani przez Euzebiusza.

Niedługo jednak zarządzał Cerkwią Euzebiusz. Kiedy zmarł, kapłan Paweł wrócił do Konstantynopola. Z miłością został przywitany przez swoje owce. Jednak Konstancjusz po raz drugi wygnał świętego, i musiał ponownie wrócić do Rzymu. Cesarz Konstanct napisał list do swojego wschodniego zarządcy Konstancjusza list z groźbą, który wysłał do Konstantynopola ze świętym arcypasterzem - wyznawcą. Groźby odniosły skutek i kapłan Paweł został przywrócony na katedrę patriarszą.

Jednak szybko bogobojny cesarz Konstant, obrońca prawosławnych, był zdradliwie zamordowany, podczas buntu dworzan. Kapłan Pawła ponownie wygnano ze stolicy i zesłano do Armenii, do miasta Kukuz, gdzie przyjął męczeński koniec. Kiedy Patriarcha odprawiła Boską liturgię, wtargnęli arianie i udusili świętego kapłańskim omoforionem. Miało to miejsce w 350 roku. W 381 roku święty car Teodozjusz Wielki świątecznie przeniósł relikwie kapłana Pawła Wyznawcy, z Kukuz do Konstantynopola. W 1326 roku relikwie kapłana Pawła zostały przeniesione do Wenecji.

Kapłan Atanazy Wielki, żył w czasach świętego Pawła i o jego wyznaniu pisze tak:

"Święty Paweł pierwszy raz zesłany Konstantym do Pontu, drugi raz Konstancjuszem, zakuty w żelazne kajdany, zesłany jest do Synagry Mezopotamskiej, a stamtąd przyprowadzony do Emesy, a czwarty raz do Kukuzy Kapadockiej, u podnóża pustyni Tauryjskiej".

Godny Barłaam urodził się w Wielkim Nowogrodzie. Od dziecka pałał pragnieniem, aby poświęcić życie na służbę Bogu. Po śmierci swoich rodziców zostaje mnichem, zamieszkuje w pustelni, zwanej Chutyń. Spędzając wiele lat na modlitwie i powstrzymywaniu się, otrzymał od Boga dar przewidywania i czynienia cudów. Zmarł na początku XIII wieku. Cudowne uleczenia, za sprawą jego modlitwy, nie ukracały się nawet i po jego śmierci. Po tym jak w 1460 roku u jego relikwii zmartwychwstał z martwych znany dworzanin wielkiego księcia moskiewskiego, godnego Barłaama zaczęto czcić i w Moskwie, jak również i po całej Rusi. Nie jeden raz święty pojawiła się wierzącym ludziom, uprzedzając ich o grożących nieszczęściach, przywołując naród do pokuty i naprawy.

20 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 07 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Jerona i z nim trzydziestu trzech z Meletyny (III).

Godnego ojca naszego Łazarza cudotwórcy, który pościł się w Galacyjskiej górze (1053).

Święty męczennik Jeron urodził się w Tianie, w Wielkiej Kapadocji. Wychowywany był przez bogobojną matkę, był cichym i dobrym chrześcijaninem.

Cesarze - zarządcy Dioklecjan i Maksymilian (284 - 305) wysłali do Kapadocji wojsko, którym kierował Lizjusz po to, aby zgładzić rozwijające się tam chrześcijaństwo, a oprócz tego i zaciągnąć do wojska zdrowych i silnych żołnierzy. Wśród wielu innych Lizjusz nakazał wziąć na służbę wojenną i Jerona, który charakteryzował się dużą, fizyczną siłą i sprytem. Jednak Jeron odmówił służbie cesarzowi, który prześladował chrześcijan. Kiedy chcieli go zmusić siłą i przyprowadzić do Lizjusza, on uzbroił się i spowodował, że posłannicy uciekli. Razem z innymi braćmi (18 braci), myślącymi podobnie jak i on ukrył w pieczarze. Żołnierzom Lizjusza nie udało się nawet szturmem przejąć tej pieczary. Za radą Cyriaka, jednego z przyjaciół Jerona, Lizjusz odszedł z wojskiem od pieczary. Cyriak namówił Jerona, by ten nie sprzeciwiał się władzy; dobrowolnie braci poddali się i zostali odesłani do miasta Meletyny. Szybko Jeron miał widzenie we śnie, w którym pokazana była jego szybka męczeńska śmierć. W Meletynie zebrali się żołnierze Lizjusza i zaczęli przymuszać braci, aby złożyli ofiarę bożkom. Jeron i razem z nim 32 żołnierzy odmówiło i otwarcie wyznali wiarę w Chrystusa. Wtedy prześladowca nakazał bić męczenników, a dla Jerona odciąć rękę. Po okrutnym biciu i ledwo żyjących męczenników wrzucono do więzienia, a z rana wszystkim ścięto głowy.

Jeden bogaty i znany chrześcijanin imieniem Chryzanf wykupił u Lizjusza głowę świętego Jerona. Kiedy prześladowania ucichły, na miejscu, gdzie męczono świętych męczenników, on zbudował świątynię, gdzie też została złożona czczona głowa. Ciała wszystkich męczonych świętych potajemnie zostały pogrzebane przez chrześcijan. Za panowania cesarza Justyniana przy budowie świątyni w imię świętej Ireny czczone relikwie świętych męczenników były odnalezione w nienaruszonym stanie.

21 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 08 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Sobór świętego Arcystratega Michała i pozostałych bezcielesnych mocy.

Sobór świętego Arcystratega Michała i pozostałych bezcielesnych mocy.

Święto Soboru świętego archystratega Michała i pozostałych bezcielesnych mocy świętuje się w cześć wszystkich niebieskich żołnierzy.

Zwyczajowo, wszystkie anielskie istoty nazywa się Niebieskimi Mocami. Stanowią one 9 chórów (zastępów) i każdy chór posiada własną nazwę: aniołowie, archaniołowie, księstwa, władze, trony, panowania, moce, cherubini i serafini. Obdarzeni są duchową przyrodą i bliższym obcowaniem z Trzy postaciową Boskością (Iz.6, Dz.11, 13).

Archanioł Michał - jeden z wyższych hierarchów anielskich, który ma czynny udział w losach Cerkwi. Święte Pismo naucza nas, że oprócz fizycznego, istnieje również i duchowy świat, zamieszkały przez mądre, dobre istoty, zwane aniołami. Słowo "anioł" z greckiego słowa oznacza zwiastujący. Święte Pismo nazywa ich tak, że Bóg nierzadko przez nich obwieszcza ludziom Swoją wolę. Na czym opiera się ich życie w duchowym świecie, który oni zamieszkują, i co oni robią - my praktycznie nie wiemy, a istocie i ciężko byłoby nam to zrozumieć. Oni żyją zupełnie inaczej niż my: tam czas, byt i wszystkie życiowe warunki mają zupełnie inne znaczenie. Dodanie "arch" do niektórych aniołów wskazuje na ich ważniejsze znaczenie w służbie Bogu, w porównaniu do innych aniołów.

Imię Michał - po hebrajsku oznacza "Któż, jak Bóg". Święte pismo mówi nam o pojawieniu się aniołów różnym ludziom, tylko czasami nazywa niektórych z nich po imieniu, - to znaczy tych, którzy niosą szczególną misję w umocnieniu Królestwa Bożego na ziemi. Pośród nich zalicza się Michała i Gabriela, wspominani w księgach kanonicznych Pisma, a także archaniołowie Rafał, Uriel, Serafiel, Jehudiel i Barachiel, wspominani w niekanonicznych księgach Pisma. Archanioł Gabriel pojawiał się niektórym sprawiedliwym jako zwiastujący / niosący wielkie i radosne wydarzenia, dotyczące narodu Bożego (Dn.8, 16; Dn.9, 21; Łk.1, 19-26). W księdze Tobiasza archanioł Rafał mówi o sobie:

"Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stoją w pogotowiu i wchodzą przed majestat Pański" (Tb.12, 15).

Stąd też pojawiło się twierdzenie, że na Niebie jest siedmiu archaniołów, jednym z których jest także archanioł Michał.

Archanioł Michał w Piśmie nazywany jest "księciem", "przewodnikiem żołnierzy Pańskich" i wyobrażany jest, jako główny walczący z diabłem i wszelką nieprawością wśród ludzi. Stąd też bierze się i cerkiewna nazwa "arcystrateg" (grec. - wyższy przewodnik żołnierzy). Archanioł Michał objawił się Jezusowi Nuna jako pomocnik, w walce izraelitów o ziemię Obiecaną. On również pojawił się prorokowi Danielowi w dniach upadku królestwa Babilońskiego i początkach tworzenia się królestwa Mesjasza. Danielowi przepowiedziano również, że naród Boży otrzyma pomoc ze strony archanioła Michała podczas prześladowań przy antychryście. W księdze Apokalipsy archanioł Michał występuje jako główny przewodnik w wojnie przeciw smokowi - diabłowi i pozostałych buntujących się aniołów.

"I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze smokiem. I wystąpił do walki smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan". (Joz.5, 13; Dn.10; 12, 1; Ap.12, 7-9; Łk.10, 18).

W duchu Świętego Pisma niektórzy z ojców Cerkwi widzą archanioła Michała jako uczestnika innych ważnych wydarzeń w życiu narodu Bożego, gdzie, nie jest nazywany po imieniu. Tak na przykład, widzą odzwierciedlenie w słupie z ognia, który szedł przed Izraelitami podczas wyjścia z Egiptu, i który zniszczył w morzu wojska faraona. Jemu też przypisywany jest fakt zniszczenia ogromnego wojska asyryjczyków, którzy napadli na Jeruzalem przy proroku Izajaszu (Wyj.33, 9, 14, 26-28; 4 Król.19, 35).

Cerkiew czci archanioła Michała jako obrońcę wiary i walczącego przeciw herezjom i wszelkiemu złu. Na ikonach najczęściej wyobrażany jest z ognistym mieczem w ręku lub dzidą, która przebija diabła.

Świętowanie Soboru Arcystratega Bożego Michała i pozostały bezcielesnych mocy zostało ustanowione na początku IV wieku na Lokalnym Soborze w Laocydei, który odbył się kilka lat przed I Powszechnym Soborem. Święto odznacza się w listopadzie - dziewiątym miesiącu od marca (w którym w starożytności świętowano nowy rok). Odpowiada to liczbie 9 chórów (zastępów) Anielskich. Ósmy dzień miesiąca wskazuje na przyszły Sobór wszystkich Mocy Niebieskich w dzień Strasznego Sądu Bożego, który święci ojcowie nazywają "dniem ósmym".

22 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 09 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Onyzyforiusza i Porfiriusza (III - IV).

Godnej matki naszej Matrony (około 492 rok).

Godnej Teoktysty z Lesby (881).

Godnego ojca naszego Jana karła (V).

Święci męczennicy Onyzyforiusz i Porfiriusz (III - IV).

Święci męczennicy Onyzyforiusz i Porfiriusz zginęli w czasach prześladowań chrześcijan przy cesarzu Dioklecjalnie (284 - 305). Okrutnie ich bito, opalano ogniem. Po tych świętych przywiązano do dzikich koni, które ciągnęły ich po kamieniach, w związku z czym męczennicy Onyzyforiusz i Porfiriusz zmarli. Wierzący zebrali pozostałości ciał świętych i z cześcią ich pogrzebali.

Godna Matrona urodziła się w mieście Pamfilia, w Azji Mniejszej, w V wieku. Została wydano za mąż za znanego człowieka imieniem Domecjan. Kiedy u nich urodziła się córka Teodozja, małżeństwo przeprowadziło do Konstantynopola. Dwudziestopięcioletnia Matrona bardzo lubiła uczęszczać na nabożeństwa do świątyni Bożej. Prawie całe dnie spędzała w świątyni swój czas, gorąco modląc się do Pana i płacząc za swoje grzechy.

W świątyni święta poznała dwie bogobojne staruszki Eugenię i Zuzannę, które od młodości trudziły się dla Boga i modliły przy świątyni. Godna Matrona zaczęła naśladować życie tychże staruszek, oddając swoje ciało postowi i powstrzymywaniu się. Za to też przyszło jej znosić nieprzyjemności ze strony swojego męża. Jej dusza dążyła do tego, by całkowicie wyrzec się świata. Po wielu wahaniach święta Matrona postanowiła pozostawić rodzinę i prosiła Boga, aby On wskazał jej drogę, po której powinna stąpać. Pan usłyszał modlitwę Swojej służanki. Pewnego razu, mając płytki sen, święta Matrona miała widzenie, że ucieka od swojego męża, który dogania ją. Święta ukryła się w tłumie mnichów, którzy szli na spotkanie i mąż jej nie zauważył. Ten sen godna Matrona przyjęła jak Boże wskazanie, aby wstąpić do męskiego monasteru, gdzie mężowi nie przyjdzie nawet do głowy, by jej tam szukać. Swoją córkę oddała na wychowanie staruszce Zuzannie, sama natomiast zestrzygła włosy i pod przebraniem mężczyzny, przyszła do monasteru godnego Wasjana (wspomnienie 10 października). Tam przedstawiła się jako eunuch z imieniem Babilas i została przyjęta w poczet braci. Bojąc się tego, żeby mnisi nie poznali, że jest kobietą, święta przebywała w milczeniu, i w wielu trudach. Bracia dziwili się wielkiemu ascetyzmowi Babilasa. Pewnego razu święta wraz z innymi mnichami pracowała w monasterskiej winnicy. Początkujący mnich Barnaba zauważył, że u świętej są przekłute uszy i zapytał ją o nie.

"Trzeba, bracie, ziemię spulchniać, a nie na obce twarze patrzeć, niegodne to jest dla mnicha",

- odpowiedziała święta.

Za jakiś czas igumen monasteru, godny Wasjan miał widzenie, że eunuch Babilas jest kobietą. Takie widzenie miał też i błogosławiony Akacjusz, igumen sąsiadującego monasteru Abrahamiusza. Godny Wasjan przywołał do siebie świętą Matronę i surowo zaczął wypytywać świętą, w jakim celu ona wstąpiła do monasteru, czy jej powodem nie jest sprowadzenie na złą drogę mnichów. Godna ze łzami powiedziała igumenowi o całym swoim przeszłym życiu, o prześladowaniach przez męża, który nienawidził jej trudów i modlitwy, o widzeniu, w którym Bóg wskazał jej wstąpić do męskiego monasteru. Upewniwszy się, że jej zamiary były czyste, igumen pobłogosławił ją, godny Wasjan wyprawił świętą Matronę do miasta Emesy, do żeńskiego monasteru. W tym monasterze święta przebywała przez wiele lat, dziwiąc siostry zakonne swoimi trudami. Kiedy zmarła przełożona monasteru, na prośbę sióstr zakonnych, święta Matrona została przełożoną monasteru.

Chwała o bogobojności, o dobrych uczynkach świętej, o cudownym darze uleczania chorych, który ona otrzymała od Pana, szybko rozeszła się poza ściany monasteru. O trudach świętej dowiedział się też i jej mąż Domecjan. Kiedy święta Matrona dowiedziała się, że jej mąż przyszedł do monasteru i chce się z nią zobaczyć, ona potajemnie uciekła do Jerozolimy, potem na górę Synaj, stamtąd w do Berity, gdzie zamieszkała w opuszczonej pogańskiej świątyni. Miejscowi mieszkańcy dowiedzieli się, że niedaleko nich zamieszkała mniszka, zaczęli do niej przychodzić. Wielu święta odwróciła od pogaństwa i nawróciła do Chrystusa. Wokoło miejsca zamieszkania godnej Matrony zaczęli osiedlać się kobiety i dziewice, szybko powstał tam też monaster. Wypełniając wolę Bożą, objawioną jej w widzeniu, święta porzuciła Berity i przesiedliła się do Konstantynopola, gdzie dowiedziała się, że jej mąż jej zmarł. Z błogosławieństwa swojego duchowego ojca, godnego Wasjana, ascetyczka zbudowała monaster w Konstantynopolu, gdzie przyjechały jej siostry, z wybudowanego przez nią Beritskiego monasteru. Konstantynopolski monaster godnej Matrony charakteryzował się srogą regułą życia mniszego, dobrym życiem sióstr zakonnych.

W głębokiej starości święta Matrona miała jeszcze widzenie przeświatłego raju i przygotowanego dla niej tam miejsca za 75 lat rudzenia się. W wieku 100 lat godna Matrona, pobłogosławiwszy siostry zakonne, cicho odeszła do Pana (około 492 roku).

23 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 10 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych apostołów Erasta, Olimpiusza, Herodiona i pozostałych (I).

Godnego ojca naszego Teoktysta z Symbolech

Święty Herodion, kuzyn apostoła Pawła (Rz.16, 11), pozostawił katedrę biskupią w Patrach, aby pójść do Rzymu ze świętym apostołem Piotrem.

Święty apostoł Olimpiusz (lub Olimpas), o którym wspomina apostoł Paweł (Rz.16, 15), także był współtowarzyszem apostoła Piotra. Apostoła Olimpasa i Herodiona skazano na ścięcie głowy. Karę wykonano w tym samym dniu i w tej samej godzinie, kiedy zginął ukrzyżowany apostoł Piotr.

Święci apostołowie Erast, Sozypater, Kwartus i Tercjusz byli uczniami świętego apostoła Pawła. O nich apostoł narodów wspomina w Liście do Rzymian:

"Pozdrawia was współpracownik mój Tymoteusz oraz Lucjusz, Jazon i Sozypater, moi rodacy." (Rz.16, 21).

"Pozdrawiam was w Panu i ja, Tercjusz, który pisałem ten list." (Rz.16, 22);

"Pozdrawia was Erast, skarbnik miasta, i Kwartus, brat. " (Rz.16, 23).

Apostoł Sozypater, pochodził z Achai, był biskupem Ikonium, gdzie też i zmarł.

Apostoł Erast był na początku diakonem i skarbnikiem Jerozolimskiej Świątyni, a potem został biskupem w Paneadzie.

Święty apostoł Kwartus znosił wiele cierpień za swoje bogobojne i posłuszne życie, nawrócił do Chrystusa wielu pogan i zmarł w spokoju jako biskup miasta Berit.

Święty apostoł Tercjusz, spisał list apostoła Pawła do Rzymian, był drugim biskupem Ikonium, gdzie też i zmarł.

24 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 11 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Menasa Egipcjanina (304), Wiktora (II) i Wincentego (304).

Świętej męczennicy Stefanii (II).

Godnego ojca naszego Teodora, igumena czczonego monasteru Studyjskiego (826).

Śmierć świętego i błogosławionego Maksyma "szaleńca Bożego", Moskiewskiego cudotwórcy (1434).

Święty wielki męczennik Menas, pochodził z Egiptu, był żołnierzem i służył w mieście Kotuanie, pod przewodnictwem centuriona Fermiliana, w czasach rządów cesarzy Dioklecjana i Maksymiliana (284 - 305). Kiedy kaci rozpoczęli okrutne prześladowania, w historii Cerkwi, na chrześcijan, święty nie chciał służyć prześladowcom i, pozostawiwszy służbę w wojsku, uciekł w góry, gdzie trudził się w poście i modlitwie. Pewnego razu podczas pogańskiego święta Menas przyszedł do miasta, w którym wcześniej służył. Kiedy wszelkie nieprawości, zabawy, związane ściśle z pogańskim świętem osiągnęły zenitu, a cały lud miasta przyszedł na tą nieprawość, rozniósł się potępiający głos świętego Menasa, który głosił słowo o Chrystusie, Zbawicielu świata.

Święty został pojmany i postawiony przed sędzię Pirra. Przed nim święty mężnie wyznał swoją wiarę i powiedział, że przyszedł do miasta, aby potępić wszystkich w ich nieprawości. Święty Menas odmówił sędzi, by oddać ofiarę pogańskim bożkom, przyjął na siebie okrutne męki, po których ścięto mu głowę, w 304 roku. Ciało świętego męczennika nakazano spalić. Chrześcijanie nocą zebrali w gasnącym ogniu zachowane cząstki relikwii świętego męczennika, które złożyli w świątyni jego imienia, wybudowanej po ustaniu prześladowań, na miejscu cierpień i śmierci wielkiego męczennika Menasa.

Święty męczennik Wiktor był żołnierzem za czasów cesarza Marka Aureliusza Filozofa (161 - 180). Kiedy cesarz zaczął prześladować chrześcijan, Wiktor odmówił złożenia ofiary bożkom. Takie składanie ofiar był obowiązkowe i potwierdzało fakt lojalności służenia bożkom, cesarzowi i ojczyźnie. Święty za odmowę został skazany na męki, jednak zniósł je wszystkie bez szwanku. Mocą modlitwy przezwyciężył czarodzieja, który dzięki Menasowi porzucił złe moce i został chrześcijaninem. Po modlitwie świętego zaczęli nagle widzieć ślepi żołnierze. Widząc cuda, objawione Panem przez świętego Wiktora, młoda i bogobojna kobieta jednego z katów, Stefania, otwarcie i jawnie wysławiła Chrystusa, za co została poddana na okrutne męki: została przywiązana do dwóch nachylonych palm, które po wyprostowaniu się, rozerwały na dwie części świętą męczennicę. Święty męczennik Wiktor został ścięty mieczem. Męczennicy zginęli w Damasku, w II wieku, gdzie też i zostały pogrzebane ich relikwie.

25 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 12 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego Jana Miłościwego, arcybiskupa Aleksandrii (616 - 620).

Świętego ojca mnicha naszego Nilusa (V).

Kapłan Jan Miłościwy, Patriarcha Aleksandryjski, urodził się na Cyprze, w VII wieku, w rodzinie znanego dworzanina Epifaniusza. Z woli rodziców ożenił się i miał dzieci. Kiedy żona i dzieci świętego zmarły, został mnichem: rygorystycznym postnikiem, kochającym braci i modlącym się.

Jego duchowe trudy przyniosły mu chwałę, i, kiedy katedra patriarchy Aleksandryjskiego stała się pusta, cesarz Herakliusz i całe duchowieństwo uprosili świętego Jana, by zajął patriarszy tron.

Kapłan godnie służył jako arcypasterz, dbając o dobroć i dogmaty i wychowanie swojej pastwy. Podczas swojego patriarchatu potępił i wygnał z Aleksandrii heretyka monofizytę Fułona.

Jako główne swoje zadanie kapłan postawił sobie kochać i pomagać wszystkim potrzebującym. Na początku swojego patriarszego służenia nakazał zliczyć potrzebujących i biednych w Aleksandrii, których było ponad siedem tysięcy ludzi. Wszystkim tym nieszczęśnikom kapłan każdego dnia karmił bezpłatnie. Dwa razy na tydzień, w środę i piątek, wychodził w drzwi patriarszego soboru i, siedząc na ganku, przyjmował wszystkich potrzebujących: rozsądzał skłóconych, pomagał zasmuconym, rozdawał miłostynię. Trzy razy w tydzień odwiedzał szpitale, okazywał pomoc cierpiętnikom. W ten czas cesarz Herakliusz prowadził ciężką wojnę z Perskim królem Chozrojem II. Persowie rozgrabili i spalili Jerozolimę, biorąc w niewolę więźniów. Święty Patriarcha Jan Святой Патриарх Иоанн przeznaczył dużą część skarbca cerkiewnego, by uwolnić więżniów.

Kapłan nigdy nie odmawiał proszącym. Pewnego razu w drodze do szpitala spotkał biednego i nakazał mu dać 6 srebrenników. Biedny, zmieniwszy odzienie, dognił Patriarchę i ponownie zaczął prosić o pomoc. Jan ponownie dał mu 6 srebrenników. Kiedy biedny po raz trzeci poprosił o pomoc i słudzy zaczęli gnać natarczywego biednego, Patriarcha nakazał dać mu 12 srebrenników, powiedział:

"Czy Chrystus wystawia mnie na pokuszenie?"

Dwa razy kapłan dawał pieniądze kupcowi, któremu rozpadła się łódź, a na trzeci raz Patriarcha dał mu łódź, wypełnioną pszenicą, dzięki której kupiec popłynął tam, gdzie chciał i oddał tam winny dług.

Święty Jan Miłościwy był znanym ze swojej pokory do ludzi. Pewnego razu kapłan miał obowiązek odłączyć od Cerkwi pewnego ministranta za grzech. Winny rozgniewał się na Patriarchę. Kapłan zaprosił ministranta do siebie, na służenie w Cerkwi, zapominając o karze. Podczas Boskiej liturgii święty wspomniał słowa Ewangelii:

Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! (Mt.5, 23 - 24).

Kapłan zszedł z ołtarza, przywołał do siebie winnego ministranta i, padł na przed nim na kolana, i przed całym narodem prosił o przebaczenie. Trzęsący się ministrant odpokutował w swoim grzechu i na koniec stał się jego wiernym kapłanem.

Jeden z miastowych zasmucił Jerzego, kuzyna Patriarchy. Jerzy poprosił świętego, aby ten sprawiedliwie rozsądził. Kapłan obiecał tak postąpić tak z niesprawiedliwym, że będzie dziwić się cała Aleksandria. To uspokoiło Jerzego, i święty Jan zaczął pouczać jego, mówiąc o obowiązku cichości i pokory, a potem, przywołał niesprawiedliwego, i objawił mu, że zwalnia go z obowiązku płacenia daniny na cerkiew, za posiadaną ziemię. Aleksandria zaprawdę dziwiła się takiemu postanowieniu, a Jerzy zrozumiał lekcję swojego wujka.

Święty Jan, srogi asceta i modlący się nieustannie, zawsze miał w duszy pamięć o śmierci. Zamówił sobie trumnę, jednak powiedział pracownikom, aby nie kończyli swojej pracy do końca, prosząc ich, aby przychodzili do niego w dni świąteczne, i pytali go, czy już nie czas, aby skończyć swoją pracę nad trumną.

Niedługo przed swoim końcem życia święty Jan zmuszony był ze względu na swoją chorobę, pozostawić katedrę i oddalić się na wyspę Cypr. Podczas drogi na łodzi miał widzenie: we śnie pojawił się mu jaśniejący mąż i powiedział:

"Król królów przywołuje ciebie do Siebie".

To widzenie obwieszczało szybki koniec Patriarchy. Kiedy przybył na Cypr, do rodzinnej miejscowości Amathonte, kapłan w pokoju odszedł do Pana (616 - 620).

Święty godny Nilus Postnik , urodził się w Konstantynopolu, żył w V wieku i był uczniem świętego Jana Złotoustego. Otrzymawszy znakomite wykształcenie, Nilus jeszcze jako młody człowiek otrzymał bardzo ważne stanowisko prefekta stolicy. Do tego czasu Nilus miał już żonę i miał dwójkę dzieci. Blask nadwornego życia smucił małżeństwo. Ogromny wpływ na ich życie miał święty Jan Złotousty. Małżeństwo postanowiło rozstać się i poświęcić siebie mniszemu życiu. Żona Nilusa wraz z córką wstąpiła do jednego z żeńskich monasterów w Egipcie, a godny Nilus z synem Teodulem oddalili się na górę Synaj, gdzie zamieszkali w wykopanej swoimi rękami pieczarze. Czterdzieści lat służyła ta pieczara jako ich miejsce zamieszkania. Przez post, modlitwę, trudy święty Nilus osiągnął wysoki stopień duchowieństwa. Do niego zaczęli przychodzić ludzie z różnych strony i o różnych zawodach - poczynając od cesarza, a kończąc na gospodarzach, i każdy u świętego otrzymywał rady i pocieszenie. W swoim odosobnieniu godny Nilus wiele pisał. Znane są jego listy, pośród których - gniewliwe potępienie cesarza Arkadiusza, który wygnał świętego Jana Złotoustego. Znane są też również ascetyczne słowa godnego Nilusa, godnego ucznia Jana Złotoustego: są one doskonałe w swojej formie, głęboko prawosławne, pełne szczerych uczuć i jasnego myślenia.

Na pustyni godny Nilus znosił wiele niewygód. Tak dla przykładu, saracyni uwięzili jego syna Teodula, przeznaczając go na ofiarę pogańskim bożkom. Za modlitwą świętego Pan wybawił Teodula, i godny znalazł jego u biskupa Emesy, który wykupił młodego człowieka u barbarzyńców. Ten też biskup naznaczył obu pustynników na prezbiterów. Po wyświęceniu oboje powrócili na Synaj, gdzie trudzili się do śmierci godnego Nilusa.

26 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 13 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego ojca naszego Jana Złotoustego, Chryzostoma, patriarchy Cargrodu (407).

Święty ojciec nasz Jan Złotousty, Chryzostom, patriarcha Cargrodu (407).

Wielki głosiciel pokuty, światowy kapłan i nauczyciel święty Jan Złotousty urodził się w pierwszej połowie IV wieku, w Antiochii Syryjskiej. Jeszcze jako dziecko był nauczony przez matkę wdowę bogobojności i wiary chrześcijańskiej. W młodości uczył się w ateńskiej szkole retoryki i filozofii, jednocześnie ucząc się jeszcze innych nauk w tamtym okresie. W tym on wyróżniał się pośród rówieśników, został mądrym filozofem i przepięknym oratorem. Zwrócił na niego uwagę ateński biskup i starał się zbliżyć jego do siebie, widząc w nim godnego kapłana. Jednak Jan pragnął życia pustelniczego. Pozostawił Ateny przybył do ojczystej Antiochii. Tam zbliżył się z antiochijskim biskupem Melecjuszem i przyjął od niego święty chrzest.

Wtedy też zmarła jego matka - Antysa. Jan rozdał bogactwo matki potrzebującym, a sam poszedł do monasteru. Obce były mu cześci człowiecze i sława. Gdy został mnichem, oddał się postowi i modlitwie. W monasterze Jan spędził 4 lata, potem dwa lata w pełnym odosobnieniu, potem za sprawą Boga powrócił do Antiochii i został tam diakonem. Jako diakon służył przez 6 lat. Potem ponownie wstępuje do monasteru i spędza tam trzy lata. Następnie zostaje wyświęcony na prezbitera w Antiochii. Kiedy został prezbiterem Jan objawia wielką gorliwość i dbanie o swoje stado duchowe. Nieustannie naucza naród. Potępia skąpość, zbieranie bogactwa, rozpustę, złe osądzanie. Zaczyna pisać przepiękne kazania. Tłumaczy Święte Pismo. Naród z pragnieniem słuchał kazań Jana Złotoustego, rozpalając się do niego miłością.

W 397 roku zmarł patriarcha Konstantynopola Nektariusz, na jego miejsce został naznaczony kapłan Jan Złotousty. Przyjmując odpowiedzialne stanowisko jeszcze bardziej gorliwie zasiewa w ludziach dobro - czystość postępków, odrzucanie bogactwa, miłość i miłosierdzie; stara się wykorzeniać zawiść i wszelką niesprawiedliwość. Swoim potępiającymi kazaniami zyskał wielu wrogów, pośród osób mających władzę. Sprzeciwiła mu się sama caryca Eudoksja. Za jej rządów święty Jan znosił wiele cierpienia i został pozbawiony wielu godności: dwukrotnie został wygnany z tronu patriarchy, a na koniec został zesłany do Azji Mniejszej, do wsi Kukuz. I tam na zesłaniu nie zaznał spokoju, Kapłana zesłano jeszcze głębiej - do pustynnego Pifunta. W drodze do miejsca zesłania, utrudzony drogą kapłan zmarł w Komanach ze słowami:

"Chwała Bogu za wszystko!"

Święty Jan Złotousty pozostawił dla Cerkwi Chrystusowej wiele swoich twórczości, w których wyjaśniał Święte Pismo; pozostawił wiele kazań i świątecznych słów, które czytane są po nabożeństwie. Jego trudy są wysoko doceniane przez Cerkiew. Ma to odzwierciedlenie w słowach:

"Usta Złotoustego - Chrystusowe i Pawłowe usta".

27 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 14 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego i wszechwalebnego apostoła Filipa, jednego od dwunastu apostoł (I).

Świętego ojca naszego Grzegorza Palamasa, arcybiskupa Sołunia (około 1360).

Świętego kapłana i męczennika Hipacego cudotwórcy, biskupa Gangrii (343).

ZAPUSTY NA POST BOŻEGO NARODZENIA. Post Bożego Narodzenia trwa od 28 listopada do 06 stycznia (włącznie).

Święty apostoł Filip, urodził się w Betsaidzie (Galileja), był głębokim znawcą Świętego Pisma i, prawidłowo rozumiejąc zamysł starotestamentowych proroctw, oczekiwał przyjścia Mesjasza. Z przywołania przez Zbawiciela (Jn.1, 43) poszedł za Nim. O apostole Filipie wspomina się wielokrotnie w Świętej Ewangelii: on przyprowadził do Chrystusa apostoła Natanaela (Jn.1, 46); jego Pan zapytał, ile trzeba pieniędzy, aby zakupić chleb dla 5 tysięcy ludzi (Jn.6, 7); on przyprowadził hellenistów (greków), pragnących zobaczyć Chrystusa (Jn.12, 21 - 22); na koniec, podczas Ostatniej Tajemniczej Wieczerzy pytał Chrystusa o Bogu Ojcu (Jn.14, 8).

Po Wniebowstąpieniu Pana apostoł Fili głosił Słowo Boże w Galilei, popierając swoje głoszenie cudami. Tak dla przykładu, on zmartwychwstał dziecko, które zmarło na rękach swojej matki. Z Galilei wyprawił się do Grecji i głosił tam pośród osiedlonych tam Judejczyków. Niektórzy z nich donieśli do Jerozolimy o głoszeniu apostoła, i wtedy z Jerozolimy do Ellady przybyli uczeni w Piśmie na czele z arcykapłanem, aby osądzić apostoła Filipa. Apostoł Filip potępił kłamstwa arcykapłana, który mówił, że uczniowie Chrystusa skradli i ukryli ciało Pana, i opowiedział o tym jak faryzeusze podkupili żołnierzy, pilnujących grobu Chrystusa, i to właśnie oni roznieśli plotki o kłamstwie kradzieży i ukryciu ciała Chrystusa. Kiedy judejski arcykapłan i jego towarzysze zaczęli złorzeczyć na Pana i rzucili się na apostoła Filipa, nagle oślepli. Za modlitwą apostoła wszyscy zaczęli widzieć, i, widząc ten cud, wielu z nich uwierzyło w Chrystusa. Apostoł Filip wyświęcił im biskupa, imieniem Narcyz (wliczany w poczet 70 apostołów).

Z Ellady apostoł Filip wyprawił się do Parfy, a potem do miasta Azot, gdzie uleczył chore oczy córki lokalnego mieszkańca Nicokleda, który przyjął apostoła do swojego domu i po tym ochrzcił się sam, wraz z całym swoim domem.

Z Azot Filip wyprawił się do Herapolis Syryjskiego, gdzie, podżegani faryzeuszami, Judejczycy podpalili dom Ira, który przyjął do siebie apostoła Filipa, natomiast apostoła chcieli zabić. Widząc cuda, czynione apostołem: uleczenie wyschniętej ręki zarządcy miasta Arystarcha, który chciał uderzyć apostoła, a także zmartwychwstanie zmarłego młodzieńca, - odeszli od swojego zamiaru i wielu z nich przyjęło Święty Chrzest. Wyznaczywszy na biskupa miasta Herapolis Ira, apostoł poszedł do Syrii, Azji Mniejszej, Liddy, Missy, wszędzie głosząc Ewangelię i znosząc cierpienia. W jego i w towarzyszącą mu siostrę Mariamnę rzucano kamieniami, zamykano do więzień, wyganiano z miejscowości.

Potem apostoł przybył do Frygii, do miasta Herapolis Frygijski, gdzie było bardzo dużo pogańskich świątyń, między innymi znajdowała się tam świątynia poświęcona wężom, gdzie przebywał ogromny pyton. Apostoł Filip mocą modlitwy uśmiercił pytona i uleczył wielu ludzi, ugryzionych przez węży. Wśród uleczonych była żona zarządcy miasta Anfypata, która przyjęła chrześcijaństwo. Dowiedziawszy się o tym zarządca Anfypat, nakazał pojmać Filipa, jego siostrę i apostoła Bartłomieja, który przyszedł razem z Filipem. Za namową kapłanów świątyni węża, Anfypat nakazał ukrzyżować świętych apostołów Filipa i Bartłomieja. W ten czas zaczęła trząść się ziemia, i wszystkich biorących udział w sądzie zasypało ziemią. Wiszący na krzyżu u świątyni węża apostoł Filip modlił się o zbawienie, tych którzy go ukrzyżowali od następstw trzęsienia ziemi. Widząc, co się dzieje, naród uwierzył w Chrystusa i zaczął domagać się, aby zdjąć z krzyża apostołów. Apostoł Bartłomiej, zdjęty z krzyża, był jeszcze żywy i, otrzymawszy wolność, ochrzcił wszystkich, którzy uwierzyli w Chrystusa i wyświęcił im biskupa.

Apostoł Filip, poprzez modlitwy którego żywi pozostali wszyscy oprócz Anfypata i pogańskich kapłanów, zmarł na krzyżu.

Siostra jego Mariamna pogrzebała jego ciało i razem z apostołem Bartłomiejem wyprawił się z głoszenie Ewangelii do Armenii, gdzie apostoł Bartłomiej był ukrzyżowany (wspomnienie 11 czerwca), Mariamna głosiła Słowo Boże do końca swoich dni w Likaonii (wspomnienie 17 lutego).

28 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 15 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętych męczenników Guriasza, Samona (299 - 306) i Habiba (322).

Początek Bożonarodzeniowego postu.

Reguła o jedzeniu w Bożonarodzeniowy post: Do dnia świętego Mikołaja cudotwórcy (06 grudnia / 19 grudnia): we wtorki, czwartki, soboty i niedziele jedzenie z rybą, a w poniedziałki, środy i piątki - bez oleju, oprócz tych dni, w które wypada Przedświęcie (wspomnienie osobnie czczonych świętych, oznaczenie Пл. lub Бд). Od dnia świętego Mikołaja do Wigilii Narodzenia Chrystusa (07 grudnia / 20 grudnia ) jedzenie z rybą – tylko w soboty i niedziele, we wtorki i czwartki – z olejem, a w poniedziałki, środy i piątki – bez oleju (oprócz Przedświęcia, oznaczenie Пл lub Бд). W Wigilię Narodzenia Chrystusa rybę zakazuję się w każdy dzień; jedzenie z olejem zezwala się tylko w sobotę lub niedzielę.

Święci męczennicy Guriasz, Samon (299 - 306) i Habib (322).

Podczas prześladowań na chrześcijan, przy cesarzach Dioklecjanie (284 - 305) i Maksymilianie (305 - 311) w mieście Edessa byli pojmani dwaj przyjaciele: chrześcijanie Guriasz i Samon, głosiciele Słowa Bożego. Na rozkaz, aby złożyli ofiarę bożkom, święci odmówili, wyznając swoją wiarę w Chrystusa. Za to zostali poddani okrutnym mękom: bito ich, wieszano za ręce, przywiązawszy do ich nóg ciężkie kamienie, wrzucano do ciasnej celi. Męczennicy znosili wszystko mężnie i wznosili modlitwę do Pana, którą zapisał jeden ze świadków ich męk:

"Panie Boże mój, bez Jego woli ani ptak nie wpadnie w sieć. Ty, Który Dawidowe serce w smutku rozweseliłeś, Który proroka Daniela mocniej od lwów pokazałeś, młodzieńcom Abrahama zwycięzcami nad katami i ogniem darowałeś. Ty i teraz, Panie, który znasz słabości natury naszej, popatrz na wojsko, które stanęło na nas. Wszystko robi wróg, by odrzucić od Ciebie uczynki prawicy Twojej i pozbawić (nas) istniejącej u Ciebie Sławy. Jednak Ty, dobrym Twoim okiem popatrz na nas, strzeż, aby w nas nie gasł płomień Twoich Przykazań. Twoją światłością napraw stopy nasze, i daj nam, abyśmy mogli skosztować słodkości błogosławieństwa Twojego, bo Ty jesteś błogosławiony na wieki wieków".

Nocą męczenników wywieziono za miasto i ścięto im głowy (+ 299 - 306). Chrześcijanie z cześćią pogrzebali ich ciała.

Za kilkadziesiąt lat ostatni cesarz poganin Licyniusz (311 - 324) ponownie zaczął prześladować chrześcijan. Diakon Edessy cerkwi imieniem Habib, którego cesarz nakazał pojmać za gorliwe rozpowszechnianie prawdziwej wiary, sam przyszedł do katów, nie chcąc, by przy jego poszukiwaniach nie zginęli inni chrześcijanie. Święty wyznał swoją wiarę w Chrystusa i został skazany na spalenie. Męczennik sam wszedł do ognia i z modlitwą oddał ducha swojego Panu (+ 322). Kiedy ogień zgasł, matka świętego i rodzina znaleźli jego ciało nienaruszone. Męczennika pogrzebali razem ze świętymi Guriaszem i Samonem.

Po śmierci świętych działy się niezliczone cuda z tymi, kto z wiarą i miłością przywoływał ich sobie na pomoc. I tak, pewnego razu jeden żołnierz Got, wysłany na służbę do Edessy, wziął sobie za żonę bogobojną dziewczynę Eutymię. Przed tym złożył przysięgę jej matce Sofii przy grobie męczenników Guriasza, Samona i Habiba, że nie uczyni żonie żadnego zła, nigdy jej nie zasmuci, a będzie ją kochał i czcił. Po zakończeniu służby w wojsku w Edessie wziął Eutymię ze sobą i powrócił do ojczyzny. Na koniec jednak okazał się, że on okłamał ją: w ojczyźnie była u niego żona, a Eutymia została jego służanką. Wiele niesnasek i poniżeń znosiła Eutymia. Kiedy u niej urodziło się dziecko, to zła Gotczanka wyzbyła się go. Eutymia zwróciła się z modlitwą do świętych męczenników Guriasza, Samona i Habiba - świadków przysięgi kłamliwego męża, i Pan wybawił Eutymię od cierpień i cudownie przeniósł ją do Edessy, gdzie ona spotkała się z matką. Za jakich czas Gota - kłamcę ponownie wysłano na służbę do Edessy. Całe miasto dowiedziało się o jego kłamstwie i z rozkazu zarządcy miasta, Got był za to ukarany.

29 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 16 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego apostoła i ewangelisty Mateusza (60).

Święty apostoł i ewangelista Mateusz (60).

Święty apostoł i ewangelista Mateusz, nazywany też Lewim (Mk.2, 14; Łk.5, 27), apostoł z grona dwunastu (Mk.3, 18; Łk.6, 45; Dz.1, 13), brat apostoła Jakuba Alfeusza (Mk.2, 14). Był celnikiem, to znaczy poborcą podatków dla Rzymu, albowiem hebrajczycy znajdowali się pod władzą Imperium Rzymskiego. Żył w galilejskim mieście Kapernaum. Mateusz, słysząc głos Jezusa Chrystusa:

"Idź za Mną" (Mt.9, 9),

pozostawił swoje zajęcie i poszedł za Zbawicielem. Chrystus i Jego uczniowie nie odrzucili zaproszenia Mateusza i poszli do jego domu, gdzie podzielili się jedzenie pomiędzy przyjaciół i znajomych celnika - takimi jak, gospodarza, celników i grzeszników. To wydarzenie nadzwyczajnie poraziło faryzeuszy i uczonych w Piśmie.

Celnicy, zbierając podatki ze swojego ludu, czynili to z wielką wygodą dla siebie. Byli to ludzie kochający pieniądze i źli, byli traktowani u Judejczyków za zdrajców i reformatorów ojczyzny, jak również i religii. Słowo "celnik" znaczyło dla Judejczyków tak samo, jak słowa "grzesznik" i "składający ofiary bożkom". Rozmawiać z poborcą podatków traktowane było jako grzech, spotykać się z nim - oznaczało zanieczyszczenie. Jednak Judejscy nauczyciele nie mogli zrozumieć, że Pan

"Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. " (Mt.9, 13).

Mateusz, zrozumiał swoje grzechy, wynagrodził czterokrotnie tym, których wcześniej krzywdził, rozdał pozostałe bogactwo swoje biednym i razem z innymi apostołami poszedł za Chrystusem. Święty Mateusz uważnie słuchał pouczeń i rad Boskiego Nauczyciela, widział niezliczone Jego cuda, chodził razem z 12 apostołami z głoszeniem do

"Do owiec, które poginęły z domu Izraela" (Mt.10, 6),

był świadkiem cierpień, śmierci i Zmartwychwstania Zbawiciela i sławnego jego Wniebowstąpienia na niebo.

Otrzymawszy dar Ducha Świętego, który zszedł na apostołów w dzień Pięćdziesiątnicy, apostoł Mateusz na początku, przez 8 lat głosił w Palestynie. Przed odejściem na głoszenie w dalekie strony, na prośbę Judejczyków, którzy pozostali w Jerozolimie, święty apostoł Mateusz zawarł w Ewangelii ziemskie życie Zbawiciela świata - Bogo - człowieka Jezusa Chrystusa i Jego Nauki.

Jego Ewangelia jest w Nowym Testamencie jest pierwszą księgą. Miejscem spisania Ewangelii jest Palestyna. Ewangelia została napisana świętym Mateuszem w 42 roku (po Narodzeniu Chrystusa) w znanym mu hebrajskim języku i przetłumaczona na grecki. Hebrajski tekst nie zachował się do naszych czasów, jednak wspominają o nim wielu lingwistów i historyczno kulturowych postaci greckiego tłumaczenia tekstów.

Apostoł Mateusz głosił pośród narodu, mającego w zupełności pewne idee religijne przedstawień o Mesjaszu. Jego Ewangelia jawi się światłym udowodnieniem tego, że Jezus Chrystus - to prawdziwy Mesjasz, głoszony przez proroków, i innego nie będzie (Mt.11, 3). Słowa i uczynki Zbawiciela ewangelista zamieszcza w trzech rozdziałach, odzwierciedlających trzem stronom służenia Mesjaszowi: jak dla Proroka i Dawcy Prawa (rozdz.5 - 7), Króla nad światem widzialnym i niewidzialnym (rozdz.8 - 25) i Arcykapłana, przynoszącego Ofiarę za grzechy wszystkich ludzi (rozdz.26 - 27). Teologiczne utrzymanie Ewangelii, oprócz chrześcijańskiego tematu, włącza również nauki o Królestwie Bożym i o Cerkwi, które Pan zawiera w kazaniach o wewnętrznej gotowości do wejścia w Królestwo (rozdz.5 - 7), o godności służących Królestwu na świecie (rozdz.10 - 11), o symbolach Królestwa i jego wzrastaniu w duszach człowieczych (rozdz.13), o pokorze i prostocie biorących udział w Królestwie (Mt.18, 1 - 35; Mt.19, 13 - 30; Mt.20, 1 - 16; Mt.20, 25 - 27; Mt.23, 1 - 28), o eschatologicznym objawieniu Królestwa w Drugim Ostatecznym Przyjściu Chrystusa i w każdodniowym duchowym życiu Cerkwi (rozdz.24 - 25). Królestwo Niebieskie i Cerkiew ściśle są powiązane w duchowym doświadczeniu chrześcijaństwa: Cerkiew jest historycznym zrodzeniem się Królestwa Niebieskiego na świecie, a Królestwo Niebieskie jest Cerkwią Chrystusa w jej eschatologicznej doskonałości (Mt.16, 18 - 19; Mt.28, 18 - 20).

Święty apostoł Mateusz obszedł z głoszeniem Syrię, Midię, Persję, Parfię, zakończył swoje ewangeliczne trudy męczeńską śmiercią w Etiopii. Strona ta była zasiedlona kanibalami z chorymi obyczajami i wierzeniami. Święty apostoł Mateusz swoim głoszeniem nawrócił tutaj kilku pogan na wiarę w Chrystusa, zbudował Cerkiew i wybudował świątynię w mieście Mirmeny, wyświęcając tam na biskupa swojego współtowarzysza Platona.

Kiedy święty apostoł serdecznie prosił Boga o nawrócenie etiopów, podczas modlitwy pojawił się jemu Sam Pan w obrazie młodzieńca i, podał mu laskę (żezł), nakazał umieścić go u drzwi świątyni. Pan powiedział, że z tej laski wyrośnie drzewo i będzie przynosić owoce, a od jego korzeni będzie wyciekać źródło wody. Umywszy się w wodzie i skosztowawszy owoców Etiopczycy zmienią swoje dzikie oblicze i staną się dobrzy i cisi.

Kiedy święty apostoł niósł laskę do świątyni, spotkał pod drodze kobietę i syna zarządcy tej strony Fulwiana, opętanych nieczystym duchem. Święty apostoł Imieniem Jezusa Chrystusa uleczył ich. Ten cud nawrócił do Pana wielu pogan. Jednak władca nie chciał, by jego poddani zostali chrześcijanami i przestali kłaniać się pogańskim bożkom. Obwinił apostoła Mateusza o czary i nakazał męczyć go. Świętego Mateusza położono twarzą do ziemi, zasypali chrustem i podpalili. Kiedy ogień rozpalił się, to wszyscy widzieli, że ogień nie czyni krzywdy świętemu Mateuszowi. Wtedy Fulwian nakazał dorzucić chrustu do ognia, oblać go smołą, a w około ogniska postawić 12 bożków. Jednak płomienie roztopiły bożków i opaliły Fluwiana. Wystraszeni Etiopowie zwrócili się do świętego z prośbą o ratunek, i, za modlitwą męczennika, płomienie pogasły. Ciało świętego zostało nienaruszone, a on odszedł do Pana (+ 60).

Zarządca Fulwian odpokutował za swoje działania, jednak nie pozostawił swojego zamiaru. Za jego rozkazem, ciało świętego Mateusza złożono do żelaznej trumny i wrzucono do morza. Przy tym Fluwian powiedział, że jeżeli Bóg Mateusza uchroni ciało apostoła w wodzie, tak jak uchronił jego ciało w ogniu, to należy kłaniać się Temu Jedynemu, Prawdziwemu Bogu.

W tą noc biskupowi Platonowi w widzeniu sennym, pojawił się apostoł Mateusz, nakazał mu iść z chórem na brzeg morza i odnaleźć tam jego ciało. Razem z biskupem na brzeg morza przyszedł też i zarządca Fulwian, ze swoją świtą. Wyrzucony przez fale grób został z cześcią przeniesiony do świątyni, wybudowanej przez apostoła. Wtedy Fulwian poprosił u świętego apostoła Mateusza przebaczenia, po czym biskup Platon ochrzcił jego, nadając mu imię Mateusz. Szybko święty Fulwian - Mateusz zrzekł się władzy i został prezbiterem. Po śmierci biskupa Platona pojawił mu się apostoł Mateusz i obwieścił, że zostanie biskupem Etiopskiej Cerkwi. Przyjąwszy biskupstwo, święty Mateusz - Fulwian dużo trudził się w głoszeniu Słowa Bożego, kontynuując dzieło swojego niebieskiego opiekuna.

30 LISTOPADA (kalendarz gregoriański) 17 LISTOPADA (kalendarz juliański, stary styl).

Świętego ojca naszego Grzegorza cudotwórcy, biskupa Neo Cezarei (około 266 - 270).

Godnego ojca naszego Nikona cudotwórcy, ucznia świętego Sergiusza (1426).

Święty ojciec nasz cudotwórca, biskup Neo Cezarei (około 260 - 270).

Kapłan Grzegorz Cudotwórca, biskup Neo Cezarei, urodził się w mieście Neo Cezarei (północ Azji Mniejszej) w pogańskiej rodzinie. Otrzymawszy znakomite wykształcenie, od młodości dążył do Prawdziwego Boga, myśliciele antyczności nie mogli w żaden sposób zmniejszyć jego pragnienia poznania Boga. Prawda objawiła mu się w Świętej Ewangelii, i młodzieniec w niedługim czasie został chrześcijaninem.

Aby kontynuować zdobywanie wykształcenia święty Grzegorz odprawił się do Aleksandrii, znakomitego centrum pogańskiej i chrześcijańskiej kultury. Młodość spędził więc w znanej szkole, w Aleksandrii, gdzie nauczał go prezbiter Orygenes, znakomity nauczyciel, władający ogromną mocą umysłu i głębiną doświadczeń. Święty Grzegorz został uczniem prezbitera Orygenesea. Na koniec kapłan tak pisał o swoim nauczycielu:

"Ten człowiek otrzymał od Boga największy dar - był pośrednikiem słowa Bożego i kierował je do ludzi, rozumiał Słowo Boże, w niezmienionej jego formie, przekazanej przez Boga, i wyjaśniał je ludziom, w taki sposób, aby mogli je zrozumieć".

Osiem lat uczył się święty Grzegorz u prezbitera Orygenesa i przyjął od niego Chrzest.

Trudy życia świętego Grzegorza, mądrość i czystość cielesna, wzbudzały zawiść u grzesznych współtowarzyszy - pogan, i oni postanowili skrzywdzić świętego Grzegorza. Pewnego razu, kiedy on rozmawiał z nauczycielami na przystani, do niego podeszła znana w mieście cudzołożnica i zaczęła domagać się od niego zapłaty, jakoby za uczyniony z nią grzech. Na początku święty Grzegorz wyraził się jasno, że ona myli go z kimś. Jednak cudzołożnica nalegała na zapłatę. Wtedy on poprosił przyjaciela, aby ten dał jej pieniądze. Jak tylko cudzołożnica wzięła od niego niesprawiedliwie pieniądze, wtedy padła na ziemię, jakby opętana przez nieczystego ducha, a dopiero wtedy przyznała się do swojego kłamstwa. Święty Grzegorz uczynił nad nią modlitwę i bies opuścił jej ciało.

Kiedy powrócił do Neo Cezarei, święty odmówił służeniu w świecie, do którego namawiali go znani mieszkańcy. Oddalił się na pustynię, gdzie w poście i modlitwie osiągnął wysoki stopień uduchowienia i otrzymał tam od Boga dar przepowiadania i proroctwa. Święty Grzegorz pokochał pustynię i chciał pozostać na niej do końca swoich dni, jednak Bóg dał mu inną drogę.

Biskup Kapadocki miasta Amazji, Fedim, dowiedział się o trudach świętego Grzegorza, postanowił wyświęcić go na biskupa Neo Cezarei. Widząc w widzeniu pragnienie swojego duchownego Fedima, święty Grzegorz zaczął ukrywać się od posłańców biskupa, którym zlecono odszukanie go. Wtedy biskup Fedim wyświęcił świętego na biskupa Neo Cezarei zaocznie, prosząc Boga, żeby On Sam uświęcił to nadzwyczajne błogosławieństwo. Święty Grzegorz przyjął to zdarzenie, jako objawienie woli Bożej i nie śmiał się temu sprzeciwiać. Ten epizod w życiu świętego Grzegorza opisał kapłan Grzegorz z Nyssy. On mówi, że wyższy kapłański stopień święty Grzegorz Neo Cezareiski otrzymał tylko po uczynieniu nad nim wszystkich wymaganych sakramentów przez biskupa Redima Amazyjskiego.

Święty Grzegorz przed święceniami, podczas których należało mu wygłosić Wyznanie wiary, gorąco i serdecznie modlił się, prosząc Boga i Bożą Matkę o objawienie w jaki sposób należy oddawać cześć Świętej Trójcy. Podczas modlitwy pojawiła mu się Przeczysta Dziewica Maryja, jaśniejąca jak słońce, z apostołem Janem Teologiem, ubranym w arcykapłańskie odzienie. Z rozkazu Bogorodzicy, apostoł Jan Teolog nauczył świętego, jak godnie i prawdziwie wyznawać tajemnicę Przenajświętszej Trójcy. Święty Grzegorz zapisał wszystkie te objawienia, objawione przez Jana Teologa. Tajemniczy Symbol wiary, zapisany Grzegorzem Neo Cezareiskim, jest wielkim Boskim Objawieniem w historii Cerkwi. Na nim opiera się nauka o Świętej Trójcy, w prawosławnej Teologii. Na końcu zostało ono objawione świętymi ojcami Cerkwi - Bazylim Wielkim, Grzegorzem Teologiem, Grzegorzem z Nyssy. Nauka świętego Grzegorza Neo Cezarejskiego była rozpatrywana na I Powszechnym Soborze (325 rok), który zatwierdził ją. Nauka ta jest znaczącym i ważnym elementem Prawosławia. Kiedy Grzegorz został biskupem, wyprawił się do Neo Cezarei. Po drodze z Amazji wygnał biesów z pogańskiej świątyni, i tam kapłan tejże pogańskiej świątyni przyjął od niego Chrzest. Nawrócony stał się świadkiem jeszcze jednego cudu, uczynionego kapłanem, - za jego słowami przemieścił się z miejsca ogromny kamienny głaz. Głoszenie kapłana miało wielki wpływ na historię Cerkwi, było żywe i owocne. On nauczał, czyniąc Imieniem Chrystusowym cuda: uleczał chorych, pomagał potrzebującym, rozsądzał spory i żale. Dwaj bracia dziedzicząc majątek po rodzicach, nie mogli porozumieć się w sprawie jeziora. Każdy z braci zbierał wokoło siebie przyjaciół - zwolenników. Bracia przygotowywali się do walki, która miała rozstrzygnąć spór. Kapłan Grzegorz namówił ich jednak, by odstąpili od walki i odłożyli swój spór do jutra, a sam przez całą noc modlił się nad brzegiem jeziora, które byłą przyczyną sporu. Kiedy nastał ranek, wszyscy zobaczyli, że przedmiotu sporu już nie ma, - jezioro wyschło. Mocą modlitwy kapłan zatrzymał też rozlew rzeki, swoją laską wydzielił granice nurtu rzeki. Innym razem, przy budowie cerkwi, nakazał Imieniem Chrystusowym przesunąć się górze i uwolnić miejsce pod budowę fundamentu świątyni.

Kiedy rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan przy cesarzu Decjuszu (249 - 251), kapłan Grzegorz wyprowadził swoje owce na oddaloną górę. Jeden poganin, który znał miejsce przebywania chrześcijan, wskazał to miejsce prześladowcom. Żołnierze okrążyli górę. Kapłan wyszedł na otwarte miejsce, podniósł ręce do nieba i, nakazał swojemu diakonowi postąpić tak samo, zaczęli się modlić. Żołnierze przeszukali całą górę, przeszli ją kilkakrotnie, przechodzili blisko modlących się i, nie zobaczyli ich, wrócili. Opowiedzieli w mieście, że nie ma możliwości, by ktoś ukrył się na tej górze: że tam nie ma nikogo, stoją jedynie dwa drzewa, niedaleko od siebie. Donosiciel dziwił się temu cudowi, zaczął kajać się i został potem gorliwym chrześcijaninem.

Po ustaniu prześladowań kapłan Grzegorz powrócił do Neo Cezarei. Za jego błogosławieństwem zostały ustanowione cerkiewne święta w cześć męczenników, którzy zginęli za Chrystusa. W ten czas rozpowszechniała się herezja Pawła Samosatskiego (Samosata - miasto w Syrii). Ten heretyk mieszał Istotę Nierozdzielnej Trójcy z Istotą Jedynego Boga Ojca, zasmucając słowami i listami umysły wielu chrześcijan. Herezja Pawła Samosatskiego została osądzona na I Antiochijskim Soborze w 264 roku. Na tym Soborze kapłan Grzegorz zajmował pierwsze i najważniejsze miejsce.

Swoim bogobojnym życiem, przenikaniem kazań, czynieniem cudów i dobrym zarządzaniem Cerkwią kapłan zwiększał liczbę nawróconych do Chrystusa. Przed jego śmiercią (+ około 266 - 270) w mieście zostało jedynie 17 pogan. A kiedy kapłan Grzegorz cudotwórca, biskup Neo Cezarei, na początku wstępował na katedrę biskupią, w mieście było jedynie 17 chrześcijan.

Godny Nikon urodził się i wychowywał w miejscowości Juriew Polski. Słysząc o trudach godnego Sergiusza, przyszedł do niego, prosząc go, aby przyjął go w grono swoich uczniów. Godny Sergiusz nie przyjął młodzieńca, jednak pobłogosławił go na pójście do miejscowości Sierpuchow, do monasteru Wysockiego, do godnego Atanazego. Tutaj Nikon serdecznie uczył się ewangelskich dobroci i reguły monastycznej. Kiedy dojrzał już duchowo, otrzymał kapłańskie święcenia. Na koniec godny Atanazy pobłogosławił go, aby ten powrócił do godnego Sergiusza. Tym razem już Nikon był z radością przyjęty igumenem Radoneża i szybko został jego najbliższym uczniem. Odchodząc od ziemskiego życia, godny Sergiusz poręczył mu zarządzanie monasterem św. Trójcy. Kochając pokorę, cichość, Nikon szybko pozostawił stanowisko igumena i zamieszkał w odosobnionej celi, jednak za 6 lat bracia uprosili go, aby ponownie przejął opiekę nad monasterem. W 1408 roku godny Sergiusz objawił mu się w widzeniu, uprzedzając o ataku przez tatarów. Mnisi monasteru zdążyli ukryć się i uchronić niektóre święte ikony, księgi i naczynia. Kiedy wrogowie odstąpili już od monasteru, godny Nikon przystąpił do odbudowywania zniszczeń. W 1422 roku, przy budowie nowej świątyni, zostały przez niego odnalezione nienaruszone relikwie godnego Sergiusza. Godny Nikon zmarł w 1426 roku i był pogrzebany niedaleko relikwii swojego nauczyciela Sergiusza.

Read more →