Close
Skip to content

Historia parafii

Historia Staroobrzędowców w Polsce rozpoczyna się z końcem XVII w., kiedy zaczęli się oni osiedlać w dobrach panów polskich na Ukrainie, Białorusi, północno – wschodnich rubieżach kraju i w Inflantach Polskich.

Przyczyną migracji z Rosji do Polski i innych krajów były prześladowania ze strony władz duchownych i państwowych, jakie spadły na przeciwników reform przeprowadzonych w rosyjskiej Cerkwi prawosławnej za patriarchatu Nikona (1652-1666). Historia staroobrzędowców jest bardzo złożona.

Palenie na stosie obrońców Prawosławnej wiary

Z chwilą upadku Bizancjum Rosja stała się jedynym krajem chroniącym czystość wiary prawosławnej. Nazywano Rosję: “Великое Российское Царство” (Wielkie Rosyjskie Królestwo), “Третий Рим” (Trzeci Rzym).

Uciekając od prześladowań ze strony patriarchy Nikona (Prawosławnych mordowano, zabijano, poddawano strasznym torturom, dlatego że bronili oni czystości wiary Prawosławnej. W ostateczności przezwano ich Staroobrzędowcami, raskolnikami, pomimo faktu, że to przodkowie, święci trzymali się tej wiary, którą dzisiaj kontynuują Prawosławni Starowierzy) Staroobrzędowcy oprócz innych krajów świata (Turcja, Japonia, Gruzja, Bułgarja, Ameryka itd.), osiedlają się także w Polsce.

Aresztowanie Fieodosii Morozowej

W rzeczywistości na przestrzeni wieków, na rozległym terytorium państwa Rosyjskiego wytworzyły się lokalne różnice, przeważnie o charakterze liturgicznym, a niekiedy i dogmatycznym. Próby, zdawałoby się niegroźnych w skutkach reform, podjął się patriarcha Nikon popierany przez cara Aleksego Michajłowicza. Zakupiono rękopisy na Wschodzie i zaproszono greckich duchownych oraz mnichów z Kijowa. Przy ich pomocy dokonano rewizji ksiąg liturgicznych, a na ich podstawie zunifikowano obrządek. Już w 1653 r. wprowadzono poprawki do Psałterza i Służebnika (Rytuału). Zabroniono żegnać się dwoma palcami, a wprowadzono trzema. Trzeba było sławiąc Boga śpiewać trzy razy Alleluja, odbywać procesje i obchodzić priestoł (ołtarz) podczas ślubu w kierunku przeciwnym pozornemu ruchowi Słońca, a więc z zachodu na wschód. Zamiast ośmioramiennego Krzyża należało czcić cztero – i sześcioramienny. W miejsce siedmiu prosfor wprowadzono pięć. Chrzcić można było tylko przez pokropienie, polewanie, a nie przez trzykrotne zanurzenie w wodzie. Wprowadzono pisownię i wymowę imienia Zbawiciela przez dwa i. Podczas pogrzebów należało iść z kadzidłem za trumną, a nie przed nią. Te i wiele innych, zdawałoby się drobnych zmian, a urastających, jak np. noszenie brody na podobieństwo Boga, do rangi dogmatu, stały się przyczyną tragedii Kościoła.

Na soborze w 1667 r. rozstrzygnięto całkowite dopasowanie się do obrządku greckiego, już zreformowanego i upodobnionego do tradycji zachodniej, ryt ruski, praktykę liturgiczną określoną jako błędną, wręcz heretycką. Kto nie chciał, kto się sprzeciwiał czy protestował przeciwko tym ustaleniom był skazany na pozbawienie godności, mienia, zsyłkę, tortury, a nawet śmierć.

Czarny Sobór. Przeciwstawienie się Sołowieckiego monasteru przeciw nowym księgom w 1666 roku

Nieszczęściem reformy nikoniańskiej i sprzeciwu wobec niej było to, że miały one na uwadze przede wszystkim obrządek. Sposób myślenia i postępowania nie sprzyjał powrotowi do autentycznych źródeł i zrealizowaniu celów, jakie przed sobą postawili: jedni zachowanie, inni przywrócenie starochrześcijańskiej tradycji. Obie strony uważały siebie za schizmatyków, raskolników, a nawet sług Antychrysta.

Dopiero w 1929 r. synod zreformowanego Kościoła Prawosławnego (nikonowców) uznał stary obrzęd, a w 1971 r. Sobór zreformowanej Prawosławnej Cerkwi w Moskwie zniósł klątwę nałożoną na Staroobrzędowców na soborze w 1667 r. Chociaż prześladowany i pozbawiony z czasem duchowieństwa „stary Kościół prawosławny” przetrwał siłą duchowości i mocą pobożności swoich wyznawców.

Kiedy zabrakło wyższych hierarchów cerkiewnych, m.in. protopopa Awwakuma, mnicha Epifaniusza, popa Łazarza, diakona Teodora i innych nauczycieli Prawosławni Staroobrzędowy pozostają bez popów i nazywa się ich bezpopowcami.

Ich przewodnikiem duchowym (Cerkiew w wyniku reformy, wprowadzanych herezji utraciła dostojnych kapłanów) stał się sam Chrystus. Starowierzy wybrali izolację od świata, surowy ascetyzm i silne przywiązanie do tradycji.

Na ziemie Rzeczypospolitej w końcu XVII w. emigrowali Prawosławni Staroobrzędowcy. Stworzyli oni na Wietce, wyspie na rzece Soż, dopływie Dniepru ośrodek, sławny nawet w odległych zakątkach Rosji. Osiedlali się też na północno-wschodnich ziemiach.

Przed pierwszym rozbiorem, w granicach Rzeczypospolitej mieszkało około 90 tysięcy staroobrzędowców. Po 1773 r. przesunęli się oni z ziemi nowogrodzko – pskowskiej, Kurlandii i Inflant Polskich oraz Ukrainy w okolice Grodna, Suwałk i Augustowa, skąd część z nich wyjechała do Prus Wschodnich.

W latach 1830-1834, nad jeziorem Bełdany i rzeką Krutynią, założyli jedenaście wsi, m.in.: Wojnowo (Eckertsdorf), Zamek (Schlösschen), Onyfryjewo (Onufrigowen), Piaski (Piasken), Gałkowo (Galkowen), Piotrowo (Peterhain), Kadzidłowo (Kadzidlowen), Ładne Pole (Schonefeld) i Fiodorowo (Fedorwalde).

Według danych władz pruskich w 1838 r. mieszkało tam 829 osób, a w 1842 r. 1281. Osadnicy Staroobrzędowi na Mazurach zajmowali się, podobnie jak ich współwyznawcy w Królestwie Polskim, przede wszystkim gospodarką leśną, rybołówstwem, rzemiosłem i budową dróg. Z relacji władz pruskich wynika, że większość z nich to ludzie zamożni i dobrze sprawujący się. Cechowała ich pracowitość, trzeźwość umysłów i głęboki mistycyzm.

Głównym ośrodkiem staroobrzędowców mazurskich stał się założony w 1847 r. Spaso -Troicki klasztor (pod wezwaniem Zbawiciela i św. Trójcy) w Wojnowie.

Muzeum / Klasztor Staroobrzędowców w Wojnowie
Muzeum / Klasztor Staroobrzędowców w Wojnowie – ikonostas

We wsiach odległych od klasztoru staroobrzędowcy mieli własne szkółki, w których języka cerkiewnosłowiańskiego, a nawet polskiego uczyli prywatni nauczyciele. Obowiązek szkolny władze pruskie wprowadziły w 1847 r., a 2- i 3-klasowe szkoły publiczne po 1876 r. Poza Wojnowem klasztor męski istniał w Onufryjewie oraz małe klasztory żeńskie w Pupach (dziś Spychowo) i na Majdanie. Przełożona ostatniego z nich odkupiła od staroobrzędowca Uljana Sławikowa mienie klasztoru męskiego, po upadku którego stał się właścicielem od 1884 r.. Do rozkwitu klasztoru żeńskiego doprowadziła przybyła z Moskwy Olga-Jelena Dikopolska (Jewpraksija). W chwili wybuchu I wojny światowej w klasztorze mieszkało 65 osób: zakonnic, nowicjuszek, starców posługujących w gospodarstwie i nastawnik (batiuszka, pop, ojciec duchowny, ksiądz).

Cerkiew Staroobrzędowców w Wojnowie

Większość mniszek internowano i wywieziono do Cynt (Zinten, obecnie Korniewo) pod Królewcem, a mienie klasztorne rozgrabiono.

W 1928 r. Dikopolska przepisała klasztor na własność Antoninie Kondratjewej (1890-1972) i częściowo Helenie Lidii Polentz. Kontakty mniszek z okolicznymi współwyznawcami ograniczały się jedynie do nauczania dziewcząt elementarnych zasad wiary i werbowania ich do klasztoru. Również po drugiej wojnie światowej mniszki nie rozwinęły poważniejszej działalności religijno-społecznej. I może ta programowa izolacja doprowadziła do tego, że w chwili obecnej zabudowania klasztorne i około 25 ha posiadłość, na mocy zapisu testamentowego przełożonej Antoniny w 1972 r. stały się własnością Leona Ludwikowskiego, nie staroobrzędowca, który zaopiekował się ostatnią mniszką (zmarła w 1978 r.) i dwiema nowicjuszkami — Leną, ur. w 1912 r. i Fimą, ur. w 1916 r.

W Królestwie Polskim, a dokładniej w guberni augustowskiej, według danych Komisji Rządowej ds. Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego, w 1836 r. żyło 3445 staroobrzędowców. Mieli oni 6 domów modlitewnych. Dane o wyznawcach starej wiary prawosławnej z 1861 r. wyglądały następująco: w guberni augustowskiej mieszkało 3765 osób (w tym 1799 mężczyzn i 1966 kobiet) i były czynne dwie molenny (kościoły) oraz jedna kaplica domowa, w guberni lubelskiej — 122 osoby (w tym 68 mężczyzn i 54 kobiety) i jedna kaplica, w guberni płockiej 44 osoby (31 mężczyzn i 13 kobiet) oraz w Warszawie — 75 osób (48 mężczyzn i 22 kobiety) i jedna kaplica.

W okresie międzywojennym tylko w województwach wileńskim, nowogrodzkim i białostockim istniały 52 gminy wyznaniowe, skupiające od około 37 do 50 tysięcy wiernych. Na ziemi suwalsko-sejneńskiej było sześć parafii: w Aleksandrowie, Głębokim Rowie, Pogorzelcu, Suwałkach, Sztabinkach i Wodziłkach.

Cerkiew Staroobrzędowców w Suwałkach
Cerkiew Staroobrzędowców w Wodziłkach

W ośrodku augustowskim życie religijne i kulturalne skupiło się wokół wsi Pijawne Ruskie i Gabowe Grądy.

Cerkiew Staroobrzędowców w Gabowych Grądach przed II Wojną światową

Większe grupy staroobrzędowców mieszkały jeszcze we wsiach Szczebra i Blizna, a pozostali rozproszeni byli w trzydziestu jeden miejscowościach powiatu augustowskiego. Rolę centrum organizacji kościelnej prawie wszystkich staroobrzędowców polskich pełnił ośrodek wileński.

W czasie drugiej wojny światowej staroobrzędowcy z ziemi suwalsko – sejneńskiej, nękani kontrybucjami i wywożeni na roboty, wyjechali do ówczesnego Związku Radzieckiego. Większość z nich pozostała do dziś na Litwie, głównie w Kłajpedzie, i Łotwie, ale utrzymują ścisły kontakt z współwyznawcami z Suwałk i okolic (wymiana ksiąg liturgicznych i tak niezbędnych do odprawiania nabożeństw kalendarzy). Całkowicie chcieli Niemcy zniszczyć wsie Gabowe Grądy i Bór w Augustowskiem. Wywieźli na roboty wszystkich mieszkańców, a zabudowania spalili. Po wyzwoleniu część z nich powróciła i odbudowała swoje wsie, część wyjechała do miast.

W 2015 roku na podstawie decyzji Ministra Administracji i Cyfryzacji, na podstawie art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (Dz.U. z 2005 r. Nr 231, poz. 1965, z późń. zm.) oraz & 2 pkt. 1, & 5 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 marca 1999 r. w sprawie rejestru  kościołów i innych związków wyznaniowych (Dz.U. Nr 38, poz. 374) w dziale A Rejestru kościołów i innych związków została wpisana pod numerem 177 STAROPRAWOSŁAWNA CERKIEW STAROOBRZĘDOWCÓW (Data wpisu 18.12.2013 r.). Do pobrania: Decyzja Statut SCS

W 2015 roku we wsi Gabowe Grądy z pomocą wiernych i “ludzi dobrej woli” zostaje wybudowana nowa Cerkiew św. Mikołaja Arcybiskupa Myr Licei Cudotwórcy.

Cerkiew Staroobrzędowców w Gabowych Grądach św. Mikołaja Cudotwórcy
Cerkiew Staroobrzędowców w Gabowych Grądach św. Mikołaja Cudotwórcy – ikonostas

Obecnie parafia w Gabowych Grądach liczy zaledwie 100 wiernych.

Przez ponad dwieście lat ta niewielka grupa Staroprawosławnych Staroobrzędowców potrafiła, mimo rozproszenia, pokus cywilizacyjnych i innych przeciwności losu, zachować zasady starej wiary prawosławnej.

Problem mieszanych małżeństw, czy wiele niespotykanych przed wojną problemów, pomagają duchownym rozstrzygnąć uchwały soborowe pomorskiej Cerkwi na Łotwie i Litwie, która jest najbliższa duchowo Staroobrzędowcom w Polsce.

Staroprawosławie